Straż miejska to nie policja. Nie może wnioskować o grzywnę za niewskazanie sprawcy wykroczenia

autor: Adam Makosz07.09.2010, 03:00; Aktualizacja: 07.09.2010, 09:50
  • Wyślij
  • Drukuj

Straż gminna nie może wnioskować o grzywnę za niewskazanie sprawcy. Takie uprawnienia ma policja, a wniosek straży powinien podlegać umorzeniu.








  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 24

  • 11: strażnik z IP: 195.117.121.* (2010-09-07 21:22)

    w moje sm jest robione 4-6 pomiarów w m-cu, są komunikaty o pomiarach. I to sami mieszkańcy podpowiadają nam, gdzie wystawić fotoradar. Robimy wspólne działania z Policją. Przez pól roku ok. 10 tyś pkt, karnych. O czym to świadczy? Ano o tym jak nagminne jest przekraczanie dozwolonej prędkości. I nikt nie może nazwać mojej sm - fotoradarową! Mam własny fotoradar i to my decydujemy, gdzie postawić go i kiedy oraz jaki ma by próg. Patologią są firmy prywatne wynajmujące fotoradary. To trzeba wytępić!

  • 12: a z IP: 195.116.125.* (2010-09-07 21:40)

    WYSTARCZY PRZY PRZESŁUCHANIU " LUB ROZMOWIE" POWOŁYWAĆ SIĘ NA TRZEŚĆ ART 183 K.p.K.
    PAMIĘTACIE SPRAWĘ PANA RYWINA - ON TAKŻE POWOŁAŁ SIĘ NA TEN ART. I NIKT MU Z TEGO POWODU NIE ZROBIŁ SPRAWY KARNEJ A WRĘCZ PRZECIWNIE ZADZIWIŁ SZANOWNĄ KOMISIE ŚLEDCZĄ UNIEMOŻLIWIAJĄC JEJ JEGO PRZESŁUCHANIE .
    MI NIE ODMAWIAMY WSKAZANIA KTO JECHAŁ NASZYM SAMOCHODZEM MY TYLKO POWOŁUJEMY SIĘ NA TREŚC ART 183 K.p.K. - OŚWIADCZAM IŻ "ZGODNIE" Z TREŚCIA ART 183 K.P.K. ODMAWIAM UDZIELENIA ODPOWIEDZI NA ZADANE NAM PYTANIA.
    DOŚĆ CZĘSTO - Z MOJEJ PRAKTYKI - WYNIKA FAKT IŻ FUNKCIONARIUSZ ZAKREŚLA W PROTOKOLE PRZESŁUCHANIA- TAKŻE ŚWIADKA CZY TEŻ PODEJRZANEGO - OBWINIONEGO - IŻ POŁUCZYŁ NAS O TREŚCI W/W ARTUŁU KARZĄC NAM SIĘ PODTYM PODPISAĆ CO MIJA SIĘ Z PRAWDĄ
    PAMIĘTAJCIE TAKŻE IŻ - "PODSTĘPNIE "- STAŻ MIEJSKA CZY TEŻ POLICJA MOŻE NAS ROZPYTYWAĆ - Z CZEGO ZROBI NOTATKĘ URZĘDOWĄ .

  • 13: prawnik z IP: 83.14.86.* (2010-09-08 13:51)

    do "a" - najpierw przeczytaj treść artykułu 183 k.p.k. a potem się wypowiadaj. Odmowa dotyczy ewentualnej odpowiedzialności za przestępstwa, a nie za wykroczenie, jakim jest przekroczenie prędkości.
    Ps. używanie WIELKICH LITER w wypowiedziach pisanych jest ogólnie przyjęte jako "krzyk", bezzasadne ich używanie to po prostu brak kultury.

  • 14: Głos strażnika z IP: 79.190.175.* (2010-09-08 18:18)

    Opowiem Wam pewną historię.

    Pewnego dnia, pan Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji obdarował straże prezentem - fotoradarem. Zrobił to bez konsultacji ze strażami i samorządami, które je powołują, bez zapytania, czy są w stanie finansowo (bo koszt, to nie tylko fotoradar ale i dostosowanie pomieszczeń, ich zabezpieczenie, zapewnienie łącz, itd) i organizacyjnie (bo do obsługi tego wynalazku potrzebni są ludzie, a jeszcze więcej do obrabiania dokumentacji) podjąć realizację takiego zadania. Wreszcie, zrobił to przekraczając swoje uprawnienia (za co, jak to w Polsce, włos mu z głowy nie spadł), bowiem nadanie takiego uprawnienia wymaga delegacji ustawowej, a nie drogą rozporządzenia. Efektem tego było słynne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, po którym szybciutko wprowadzono poprawkę do ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Oczywiście błotem obrzucono, przy okazji, straże, pan minister pozostał w cieniu i dobrym zdrowiu.

    Teraz posłowie, do spółki z rządem robią szum, że straże posługują się fotoradarami. Fotoradarami, które to właśnie oni wręczyli nam i tak skonstruowali przepisy, że możemy ich używać w sposób, jaki nam narzucili. Ale winne są straże i strażnicy, a nie ci, którzy tak spiep... prawo.

    No to, zanim mnie zjecie, przedstawię Wam pogląd znacznej większości strażników - niech rząd, władza i poselska klika zabierze nam te fotoradary, bo dla nas one nie są i nigdy nie były obiektem marzeń! Nigdy nie prosiliśmy, by nam je przyznać i płakać po nich nie będziemy.

    Zapłacze, z pewnością, kilku lub kilkunastu wójtów, burmistrzów lub prezydentów, którzy utworzyli u siebie straże składające się z 2 - 3 strażników, fotoradaru albo i dwóch, po czym uznali, że właśnie znaleźli sposób na podreperowanie budżetu. Tylko pamiętajcie jeszcze o jednym - straże nie powstają same lecz tworzą je ww. ludzie. Co ma zrobić strażnik w 3 - osobowej straży, który dostaje do "obrobienia" 200 zdjęć dziennie i jeszcze musi dotrzymać wszelkich terminów? Kiedy on ma wyjechać w rejon i zająć się czymś innym? Tylko, że to nie jego decyzja. To nawet nie decyzja jego komendanta lecz paru gości czujących się "władzą" z pomysłem na kasę. Więc zanim zaczniecie nas opluwać, zastanówcie się czy plujecie we właściwym kierunku.

    Mam szczęście pracować w straży, która nie posiada fotoradaru. Ani komendant mojej jednostki, ani władze miasta nie planują nawet jego zakupu. Moją codziennością są zwykłe sprawy: od zaśmiecania miasta począwszy, przez szarpanie się z pijanymi żulami, zajmowanie się bezdomnymi z półpaścem, wszawicą, otwartymi ranami i Bóg wie jakimi chorobami skórnymi i nie tylko. Nie ma tygodnia, bym nie łapał psa "anabola", którego jakiś nieodpowiedzialny półgłówek wypuszcza luzem i ma gdzieś, że 50 m dalej jest szkoła, przedszkole czy plac zabaw. Piesiu się wybiega i wróci do domku, a że po drodze kogoś ugryzie? Kogo to obchodzi? To ja jadę do zwierzęcia chorego na wściekliznę lub atakującego ludzi. To ja jeżdżę z dziewczynami z Opieki Społecznej, żeby niezadowolony "niezaradny" ich nie pobił, bo za mała zapomogę dostał. To ja jadę wszędzie tam, gdzie nie jedzie policja, bo "to sprawa do straży miejskiej, proszę do nich zadzwonić". Wreszcie to ja jadę wszędzie tam, gdzie zwykli ludzie uważają, że dzieje się coś złego i dzwonią do nas z taką informacją. Nie oczekuję za to pochwał, nie narzekam, takiej pracy się podjąłem. Ale diabli mnie biorą, jak ktoś pisze, że straże to tylko fotoradary. Bo to kłamstwo.

    W Polsce działa około 500 straży miejskich lub gminnych. Jednostek patologicznych, "fotoradarowych" jest ok. 15 - 20. Jednostek, których działanie ukierunkowały ich założyciele - miasta i gminy. Na 11 tysięcy strażników, może 50 pracuje w tych dziwnych strażach. Takie są fakty.

    Jako środowisko, wielokrotnie, na przestrzeni wielu lat, zwracaliśmy się do rządów i parlamentarzystów o podjęcie prac nad urealnieniem naszych zadań. Jaki jest tego efekt? Ubiegłoroczna nowelizacja ustawy o strażach gminnych, gdzie jedną z najważniejszych zmian było przyznanie nam konia służbowego, jako środka przymusu! Rozumiecie?! Pewnie nie, wiec wyjaśniam - koń, jako środek przymusu, to narzędzie do zwalczania masowych rozrób, demonstracji, pacyfikacji tłumu. Kto nie wierzy, nie poszuka w internecie, w jaki sposób i gdzie używa się koni w formacjach porządkowych. Kogo mamy rozpędzać i pacyfikować? Nie wiem, może wie to szanowne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, skoro o taką zmianę wnioskowało i doprowadziło do jej wprowadzenia?

    Ani ja, ani moi koledzy po fachu, nie potrzebujemy fotoradarów. Kuriozalnie rzecz biorąc, bez żalu obejdziemy się w ogóle bez uprawnień do kontroli ruchu drogowego, bo w pozostałym zakresie na brak roboty nie narzekamy. Kto wtedy przyjedzie zająć się pojazdami tarasującymi chodniki lub blokującymi dojazdy, to inna sprawa.

    Dla mnie problemem jest kierowca niszczący drogę, na którą wszyscy musimy się składać, gość, który wywala wywrotkę śmieci w lesie czy na poboczu albo taki, jak w tym artykule - jadący "pod prąd" drogi jednokierunkowej, napity czy naćpany (albo i jedno, i drugie) albo jadący sobie po chodniku i spędzający pieszych na jezdnię. Ale to nie są problemy dla naszych posłów i rządzących. Oni mają w pewnej części ciała, jak ja mam zapewnić bezpieczeństwo zwykłemu Kowalskiemu, na zwykłej ulicy, w zwykłym mieście. Ich problemem jest to, że fotoradary pozwalają "zarobić" nie temu, komu trzeba. Więc co trzeba zrobić? Ano opluć straże, najlepiej przed kamerą, a po cichu przekazać "biznes fotoradarowy" Inspekcji Transportu Drogowego, która nie będzie robić nic innego, niż dotychczas straże, ale wpływy trafią do budżetu państwa. I od tego momentu wszystko już będzie w porządku. Nawet fotoradarów przybędzie.



    P.S.
    Zainteresowanych prawdziwymi informacjami o strażach miejskich zapraszam na ogólnopolskie forum strażników www.strazmiejska.to.pl
    Tam możecie nas poznać, porozmawiać, zapytać i poczytać, jak to wszystko naprawdę wygląda.

    Pozdrowienia

  • 15: Kierowca bombowca z IP: 83.143.102.* (2010-09-09 22:51)

    Jeśli Strażak miejski czy gminny nie umie wykazać ponad wszelką wątpliwość kto prowadził auto chociażby dlatego że robil "pomiar" z tylca oraz z ręki , kosza na śmieci , zza krzaków czy z telefonu komórkowego to jest to jego nieprofesjonalizm czego dowodem jest brak twarzy na fotografi osoby kierującej pojazdem.
    Funkcjonariusz taki nie dolożył starań do tego aby udokumentować sprawę i wykazał się nieprofesjonalnością w wykonywaniu powierzonych mu zadań.
    Swoją winę polegającą na niestaranności i braku umiejętności prawidlowego wykonywania zdjęć zrzuca na domniemanego sprawcę jakim jest właściciel pojazdu.
    Posiadanie czegoś nie jest dowodem na popelnienie wykroczenia czy czynu karalnego.
    Przypomina się mi Gazda który przy okazji jakiejś sprawy ,prosil Wysoki Sąd o ukaranie za GWAŁT ponieważ przyrządy do gwałtu ma zawsze przy sobie.
    Odpowiadamy za czyny niepodważalnie popełnione , ale nigdy za domniemane.
    Funkcjonariusz jest godziwie oplacany i ma wykonywać swoją pracę profesjonalnie.

  • 16: mecenasina z IP: 83.1.88.* (2010-09-12 15:22)

    Fotoradary powinny być oznakowane na 100 m przed nim. Właśnie po to je wymyślili, a więc po to, żeby poprawić bezpieczeństwo. W Polsce jest inaczej, w Polsce fotoradary to biznes dla gmin i prywatnych firm.

    Dlaczego na obwodnicy gdzie spokojnie można jechać 100km/h stoji fotoradar z progiem 50km/h?

    Miro miał rację, to jest dziki kraj

  • 17: wirecki z IP: 188.147.17.* (2010-09-13 19:02)

    No to ja odsyłam jeszcze na www.autosalonpomorski.pl, gdzie przykładów bezprawia w działalności straży gminnych na Pomorzu jest cała fura. Najgorsze, że ani straże ani wójtowie gminy specjalnie się tym nie przejmują. Kwitnie kłusownictwo fotoradarowe w gminach Kobylnica, Człuchów, Rzeczenica, Słupsk, Ustka i Potęgowo. Nie ma co pytać o zezwolenia zarządców na zajęcie pasów drogowych na fotoradary, bo panuje totalne nieznajomość Ustawy o drogach publicznych.

  • 18: anula z IP: 83.22.164.* (2010-09-14 01:22)

    mam pytanie czy zgodnie z prawem z mojej emerytury zabrano pieniądze bez wyroku sądu za to że samochod zarejestrowany na moją osobę stał zaparkowany i ten ktoś nie zapłacił za postój a było to w roku 2005 ja napewno tym samochodem nie jezdziłam

  • 19: Głowa z IP: 83.13.185.* (2010-09-24 13:27)

    DO MYK: bardzo błędna opinia, jeśli ktoś przekracza prędkość dozwoloną w terenie zabudowanym, stwarza zagrożenie dla siebie i innych użytkowników ruchu którzy mają wyobraźnię... przykre, że większa część społeczeństwa nie potrafi uderzyć się w pierś i przyjąć kary za Swoje wykroczenie tylko szuka kruczków prawnych i kombinuje, żeby uniknąć odpowiedzialności za swoją bezmyślność

  • 20: d z IP: 178.37.234.* (2010-11-24 23:05)

    Ty strażnik będę modlił się, żebyś kiedyś po śmierci cierpiał w piekle za to gnębienie ludzi!!!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie