statystyki

Jak się wyłączyć ze spółdzielni i założyć wspólnotę mieszkaniową

autor: Dobromiła Niedzielska – Jakubczyk14.01.2010, 03:00; Aktualizacja: 14.01.2010, 09:16

Wspólnoty mieszkaniowe w spółdzielniach powstają podobnie jak w budynkach należących do gmin. Tu jednak nowi właściciele lokali mają większy problem z odłączeniem się od pierwotnego właściciela i wyeliminowania go od zarządzania ich nieruchomością.

reklama


reklama


Wspólnota mieszkaniowa powstaje najczęściej z mocy samego prawa, w każdym domu, w którym sprzedano choćby jedno mieszkanie, biuro czy sklep. Pojawia się więc wszędzie tam, gdzie lokale sprzedają deweloperzy lub inni dotychczasowi właściciele, np. gmina.

Wyjątek stanowią wspólnoty powstające w spółdzielniach mieszkaniowych. Tu dopuszczalne są dwa sposoby powstawania wspólnot mieszkaniowych.

Dwa sposoby na wspólnotę mieszkaniową

Pierwszy polega na sprzedaży wybudowanych i wyodrębnionych mieszkań w wykonaniu umowy o budowę lokalu. W takich przypadkach spółdzielnia praktycznie działa jak deweloper, tyle że zorganizowany w formie spółdzielni mieszkaniowej. Tak bywa najczęściej.

Druga metoda wymaga wyodrębnienia i sprzedaży mieszkań, do których kupujący mają spółdzielcze prawo do lokalu (lokatorskie lub własnościowe), a spółdzielnia jest ich właścicielem. Ten sposób wykorzystywany jest w starych spółdzielniach mieszkaniowych. Przy czym możliwe jest wykupienie zarówno mieszkań własnościowych, jak i lokatorskich.

W spółdzielni wspólnota mieszkaniowa zaczyna działać dopiero po wyodrębnieniu ostatniego lokalu w budynku, czyli po przeniesieniu prawa własności do niego ze spółdzielni na osobę legitymującą się wcześniej spółdzielczym prawem do lokalu (własnościowym lub lokatorskim). I dzieje się tak niezależnie od tego, czy właściciele pozostają członkami spółdzielni, czy nie.

Nie ma znaczenia, czy kupowane są mieszkania, czy lokale użytkowe. Po przewłaszczeniu wszyscy właściciele lokali muszą uczestniczyć w wydatkach związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości stanowiących mienie spółdzielni, które są przeznaczone do wspólnego korzystania przez osoby zamieszkujące w określonych budynkach lub osiedlu.

Oznacza to również to, że ustawa wyklucza sprzedaż nieruchomości zabudowanych urządzeniami infrastruktury technicznej, które pozostają własnością spółdzielni, mimo że spółdzielcy albo ich poprzednicy prawni uczestniczyli w opłaceniu ich budowy.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Jak się wyłączyć ze spółdzielni i założyć wspólnotę mieszkaniową.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • anna(2010-01-14 19:16) Odpowiedz 10

    Mania ma rację, ustawa o spółdzielniach powinna ułatwić spółdzielcom oderwnie się od molocha, obecnie sterować prezesom jest łatwo, za niewielkie gadżety podkupili paru spółdzielców, fałszują zebrania walne i dalej robią co chcą, a niepokornych pozbywają się wykorzystując instytucję wykluczenia, co się wyrabia w spółdzielniach proszę poczytać www.polskiesm.pl, a naiwny optymista niech nie plecie głupot, we wspólnotach takich problemów z niepłacącymi nie powinno być w ogóle, wspólnota oddaje lokatora do sądu, nakaz sprzedaży lokalu i delikwent spłaca zadłużenie, resztę pieniędzy do kieszeni i już jest bez mieszkania, są przepisy tylko należy z nich korzystać a nie biernie przyglądać się, bo to żadne wytłumaczenie dla własnego lenistwa

  • honia(2013-02-14 11:07) Odpowiedz 00

    czy ktos mi pomoze i napisze wzor na odlaczenie sie od spoldzielni?

  • Spółdzielca(2010-01-14 06:24) Odpowiedz 00

    Jak zwykle bywa w Polsce. Najpierw rozwalić , dojść do wniosku, że się popełniło błąd, a później odbudowywać. Na zachodzie spółdzielnie istnieją i ludzie są z tego zadowoleni. U nas politykierzy chcą to rozwalić. Absurd goni absurd.

  • Mania(2010-01-14 08:59) Odpowiedz 00

    Spółdzielnie powinny być rozwiązane z urzędu tzn. ustawą!! To skostniały relikt przeszłości rodem z PRL!! Prezesi to nie sprawni menagerowie a skostniała nireformowalna skamielina!!! To równiez cudowna i dochodowa posadka do emerytury dla Państwa Prezesów poniewaz oni zawsze, mają swoje sposoby na przegłosowanie absolutorium (albo przyprowadzają swoich "zobowiązanych wobec Prezesa za załatwienie jakiejś sprawy" albo fałszują protokoły z głosowania itd.). To prawda, że jak tylko ktoś zdobędzie sie na odwagę i zaczyna coś wymagać od Prezesa, to z automatu podejmowane są kroki zmierzające do wykluczenia go z członkostwa!!
    Spóldzielnie mieszkaniowe to totalna i kosztowna beznadzieja!! :-(

  • Fix(2010-01-14 10:29) Odpowiedz 00

    Tylko własność odrębna zwalnia od odpowiedzialności ekonomicznej za długi wspólne spółdzielni, bo każdy właściciel odpowiada tylko za swoje decyzje i za swoje długi.
    Wspólnota Mieszkaniowa, jako forma bezpośredniego podejmowania decyzji (uchwał) i kontroli przez samych właścicieli lokali jest najlepsza i dotychczas nie wymyślono lepszego sposobu zarządzania nieruchomością wspólną.
    Oczywiście musi być spełniony warunek, że właściciele lokali są aktywni oraz interesują się sprawami wspólnoty

    "Ceterum censeo Carthaginem esse delendam"
    (łac. "A poza tym sądzę, że Kartaginę należy zniszczyć").
    Kato Starszy 234 p.n.e. - 149 p.n.e.

  • OLA(2010-01-14 10:46) Odpowiedz 00

    A co zrobić gdy członkowie wspólnoty nie są aktywni i w ogóle nie interesują sie sprawami wspólnoty, a do tego notorycznie zalegaja z opłatami za swoje mieszkania (w tym również za centralne ogrzewanie, wodę i kanalizację)

  • Tylko poprawić zarządzanie.(2010-01-14 11:08) Odpowiedz 00

    SM - TO DUŻA WSPÓLNOTA.

  • Do Fixa /4/ - naiwny optymista.(2010-01-14 11:25) Odpowiedz 00

    Polacy /katolicy/ to krnąbrny, ociężały, uparty, złośliwy naród.
    Od dłuższego czasu obserwuję 3-y bloki będące współnotami;
    - 2-a funkcjonują poprawnie;
    - 3-ci popada w ruinę /nieczynne windy, brak oświetlenia, poniszczone, brudne, aż strach wejść/.
    Dlaczego? /sam pytałem/, otóż część lokatorów notorycznie zalegała z opłatami /pozostali musieli nadpłacać/ - zbuntowali się i też PRZESTALI PŁACIĆ.
    Dwóch sąsiadów potrafii wadzić się o 3-y palce miedzy przez 30 lat, a 30-u lokatrów /we wspólnocie/, dlaczego mieliby funkcjonować poprawnie? oni POLACY KATOLICY!!!

  • Piotr(2010-01-14 14:13) Odpowiedz 00

    Do Mani!
    Twoja wiedza na temat SM jest" porazajaca".Spódzielnie isnieja ponad 100 lat na terenie Polski,np. w Starogardzie Gdańskim 115 lat czyzby na Kociewiu za Wielkiego Proletariatu powstała SM.?.
    Kiedy ostatni raz byłas na ZPCZ-chyba że to Ci nic nie mówi, czy zaskarzyłas uchałę ZPCZ lub Walnego Zgromadzenia do Sadu?
    Cos mi sie wydaje że masz kłopoty ,ze nie rozruzniasz konia od koniaku.
    Informuje ,ze nie jestem Prezesem Spódzielni ino członkiem korzystajacym ze swych praw.

  • nori(2010-01-14 16:06) Odpowiedz 00

    Spółdzielnie są dobrą forma i zdają egzamin w wielu krajach. Tylko nie takie molochy wielotysięczne jak u nas i te powinny być przymusowo podzielone na mniejsze. W małych społecznościach łatwiej zarządzać i kontrolować i ludzie bardziej się angażują.W spółdzielniach średniej wielkości łatwiej zgromadzić pieniądze na remonty i stopniowo je robić, zamiast brać kredyt na jeden budynek-wspólnotę. Tylko jak teraz dzielić ? gdy jedne budynki np. działaczy są odpicowane a inne nie ?

  • Mieszka(2010-01-14 19:53) Odpowiedz 00

    Prawo i jeszcze raz prawo ! Kiedy będzie jasne i zrozumiałe dla każdego, będzie przestrzegane i egzekwowane.Dzisiaj interpretacja Ustawy zależy tylko i wyłącznie od Zarządu SM.Wyroki Sądu są ignorowane przez Zarząd bez żadnych konsekwencji - www.miechowice.net. tam dopiero się wyczynia!.
    Każdy z nas chce mieszkać w czystym budynku z wszelkimi wygodami, a tylko Wspólnota złożona z ludzi mądrych może to zapewnić.
    Prezesi SM dbają tylko o siebie, co wielokrotnie jest powtarzane i gdy to zrozumiemy wszyscy spóldzielcy, kirunek będzie jasny.

  • członek SM(2010-01-17 13:25) Odpowiedz 00

    Obecnie zarządy SM to nieodwoływalne kliki, których działanie opiera się na celowym zniechęceniu członków do demokratycznego uczestnictwa w życiu spółdzielni i podejmowania korzystnych dla niej działań i decyzji oraz wykorzystywaniu tej absencji członków do załatwiania własnych interesów. SM to miejsce korupcji członków rad nadzorczych przez prezesów i zarządy, w wyniku czego zarządy te uzyskują nieograniczoną władzę nad majątkiem SM i działalnością jej służb, administracją i członkami. W efekcie takiej organizacji, zgodnej zreszta z prawem, SM stają się prywatnymi folwarkami prezesów i członków ich klik. I nawet wtedy gdy walne zebranie członków nie udzieli absolutorium zarządowi i radzie nadzorczej, klika taka nadal rządzi według własnego widzimisię, bez uwzględnienia planów uchwalonych przez walne zebranie członków. Przykładem na to może by choćby SM "Gądów" we Wrocławiu. Przeważnie znikome są szanse przeciwdziałania, bo zarząd dysponujący pieniędzmi spółdzielców i służbami prawnymi ma przytłaczającą przewagę nad członkami próbującymi dochodzić swoich praw na drodze prawnej.

  • lucyna(2010-03-20 20:14) Odpowiedz 00

    spółdzielnie mieszkaniowe rządza sie swoimi prawami tzn.prezes powołuje się na zarzad,ktróry nie zmienia się od kilku lat lub jest uzupełniany a zarząd na prezesa, który uważa, ze jest nie zastapiony i wszechwiedzący najlepiej co potrzebne spółdzielcom bez słowa sprzeciwu. No a tylko sprobuj się wyłamac to dopiero popadniesz w niełaskę prezesa i zarządu. Ludzie w zarządach pełnią niejednokrotnie funkcję radnych w radach miejskich lub radach starostwa i to się nazywa prawo kolesi.W małych miastach jest to problem nie do rozwikłania ponieważ rządzi tu jeszcze klika mówiac brzydko/nie lubię tego słowa/ "KOMUCHÓW" mówiacych dużo, bardzo płynnie jak prelegent na zebraniu PZPR.Prezesi nie powinni piastować funkcji dożywotnio, ale powinni być zmieniani co 3,4-ry lata a tak obrastaja w piórka gromadzą wokół siebie przydupasów i wszystko się kreci jak "PREZESIK" zagra.Co o tym myślicie. Czy tak powinno byc przecież to lokatorzy utrzymują właśnie tych Panów.

  • lussi(2010-06-23 23:18) Odpowiedz 00

    Czy ktoś mi może podpowiedzieć
    1. gdzie znajdę przepisy jak odłączyć się od SM
    2. Czy można odłączyć się od SM i założyć wspólnotę mieszkaniową jeśli w bloku SM ma też część udziału w gruntach?gdyż nie wszyscy mają mieszkania własnościowe( chociaż jest to duża większość). Mój meil:lussi542@wp.pl

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama