statystyki

Akty urzędowe Prezydenta są nieważne bez kontrasygnaty. Czy grozi nam paraliż wymiaru sprawiedliwości?[OPINIA]

autor: dr Tomasz Zalasiński20.09.2018, 07:27; Aktualizacja: 20.09.2018, 12:22
Sąd Najwyższy

W przeciwnym razie może dojść do sytuacji, w której w SN, obok prawidłowo wybranych sędziów, będzie zasiadało 55 sędziów wybranych nieważnie.źródło: ShutterStock

Zgodnie z art. 144 ust. 1 i 2 Konstytucji Prezydent, realizując swoje konstytucyjne i ustawowe obowiązki, wydaje akty urzędowe, które dla swojej ważności wymagają podpisu Prezesa Rady Ministrów (kontrasygnata). Konstytucja ustanawia domniemanie kontrasygnaty aktów urzędowych Prezydenta, co oznacza, że dla ważności wymagają jej wszystkie akty urzędowe z wyjątkiem wyraźnie wskazanych w Konstytucji. Obowiązki i uprawnienia Prezydenta wyłączone spod obowiązku uzyskania kontrasygnaty (prerogatywy) wskazane są wyraźnie w art. 144 ust. 3 Konstytucji.

Spośród 30 prerogatyw Konstytucja wymienia m.in. powoływanie sędziów (art. 144 ust. 3 pkt 17). Od wielu lat zarówno w nauce prawa konstytucyjnego, jak i praktyce funkcjonowania urzędu Prezydenta, nie budziło wątpliwości, że wydawanie wszelkich aktów urzędowych, które nie są ścisłą realizacją prerogatyw, wymaga kontrasygnaty, a treść prerogatyw nie może być interpretowana w sposób rozszerzający, ani uzupełniana w drodze ustawowej. Tak ukształtowany ład konstytucyjny funkcjonował w sposób niezakłócony przez dziesięciolecia i sprawdzał się nawet w warunkach tzw. kohabitacji, gdy premier i Prezydent wywodzili się z różnych obozów politycznych i w sposób naturalny mógł powstawać między nimi spór.

Standardy konstytucyjne i rzetelna wiedza prawnicza w takich przypadkach zawsze jednak – jak dotąd – miały pierwszeństwo. Dlatego też o możliwości uchybienia przez Prezydenta obowiązkowi uzyskania kontrasygnaty konstytucjonaliści mówili jedynie teoretycznie, jak o sytuacji całkowicie nierealnej w państwie o wysokiej kulturze konstytucyjnej. Charakteryzując taką sytuację prof. P. Sarnecki pisał: „kontrasygnata aktów urzędowych prezydenta wymagana jest dla ich „ważności” – tzn. że skutki, przewidziane przez prawo jako konsekwencje wydania danego aktu urzędowego, zaczynają występować dopiero po jego podpisaniu przez premiera.

Akt niekontrasygnowany skutków takich nie wywiera, choćby nawet Kancelaria Prezydenta spowodowała ich rozesłanie, doręczenie, zawiadomienie itp. Organom zobowiązanym do realizacji aktów prezydenta nie wolno realizować aktów niekontrasygnowanych, podmioty „uprawnione” na ich podstawie nie mogą podnosić żadnych roszczeń, akty te nie mogą być ogłaszane w oficjalnych organach publikacyjnych itd.” (P. Sarnecki, komentarz do art. 144 Konstytucji RP, red. L. Garlicki, Warszawa 1999 r., s. 4). Wydanie przez Prezydenta niekontrasygnowanego aktu urzędowego, który nie jest prerogatywą, powoduje zatem, że jest on z mocy Konstytucji dotknięty bezwzględną nieważnością, podobnie jak nieważne są wszelkie działania podjęte na jego podstawie, a także skutki tych działań w przyszłości.


Pozostało jeszcze 61% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • paraliż(2018-09-20 09:16) Zgłoś naruszenie 146

    Paraliż wym. spraw. nam nie grozi- bo JUŻ JEST FAKTEM !!! Nieudolnie rozwarcholona tzw reforma - nie wyszła. Niech może reformatorzy obejrzą przedwojenny film "Pani minister tańczy" i dadzą sobie na wstrzymanie z dalszym psuciem (sabotażem) systemu ustrojowego kraju.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ty(2018-09-20 12:45) Zgłoś naruszenie 113

    Nie ma chętnych na podpisy tego co podpisał maliniak. Nikt nie chce iść do więzienia

    Odpowiedz
  • Mecenas(2018-09-20 10:07) Zgłoś naruszenie 1012

    Wszyscy tzw,."sędziowie" orzekający w Polsce - a powołani na sędziów - po 1997 r ---- orzekają NIELEGALNIE, bo w żadnych z ich przypadków - przy powołaniu - nie było KONTRASYGNATY Premiera !!!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Wieści z rejonu(2018-09-20 10:26) Zgłoś naruszenie 92

    Paraliż już się dzieje. I paraliż SN jest mniej bolesną dla Obywatela częścią. Sądy powszechne bardzo źle zniosły dwie nierozsądnie wprowadzone ustawy. Wydziały karne zawalone są przestępstwami trzymiesięcznej niealimentacji, a cywilne badaniem z urzędu przedawnienia. W pierwszym przypadku okres niealimentacji tworzacy przestępstwo jest horrendalnie krótki. W drugim ustawa jest totalnym bublem - bez oceny jej skutków i przepisow przejściowych. Do tego dochodzi żenujący poziom wynagrodzenia sekretarzy i asystentów, tworzący braki kadrowe. Oraz brak młodych biegłych i "pocztowy" stan doręczeń przez Pocztę.

    Odpowiedz
  • nk(2018-09-20 10:04) Zgłoś naruszenie 60

    Proszę usunąć błąd ze wstępu. Sugeruje się, że kontrasygnata i prerogatywa to to samo (coś na kształt definicji nawiasowej).

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane