statystyki

Gutowski, Kardas: Genialny pomysł KRS, który wyprzedził epokę

autor: Prof. dr hab. Maciej Gutowski, Prof. dr hab. Piotr Kardas02.08.2018, 07:31; Aktualizacja: 02.08.2018, 08:15
Prawidłowo i bezstronnie obsadzone sądy nie musiałyby orzekać po przeprowadzeniu rozpraw

Prawidłowo i bezstronnie obsadzone sądy nie musiałyby orzekać po przeprowadzeniu rozprawźródło: ShutterStock

Precedensowa decyzja Krajowej Rady Sądownictwa, przekazana ustami jej rzecznika, miała szansę stworzyć trwałe podwaliny pod przyszły, lepszy i bardziej nowoczesny ustrój państwa. Niestety, została pochopnie odwołana. A mogła stać się dowodem, jak bardzo prawo unijne jest w stanie kształtować współczesne demokracje, wśród których niedawno „powstała z kolan” Polska wiodłaby niekwestionowany prym.

Chodzi o poniedziałkowe obwieszczenie rzecznika KRS, że personalia kandydatów do Sądu Najwyższego nie zostaną ujawnione z uwagi na unormowania zawarte w unijnym Rozporządzeniu o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które – jak początkowo wykazywał rzecznik – zmuszało radę do utajnienia danych osób ubiegających się o zasiadanie w SN. Zastanówmy się, jakie ta znakomita i odważna wykładnia mogła mieć konsekwencje, zwłaszcza dla procesów wyborczych.

Z uwagi na RODO, tajne nazwiska kandydatów KRS zastąpiłaby numerami od 1 do 198, po uprzednim sprawdzeniu, czy któryś z nich „nie nadawał w Brukseli przeciwko Polsce”. W przypadku stwierdzenia tak oczywistego przewinienia przy numerze należałoby postawić gwiazdkę. Druga rzecz do sprawdzenia, to czy kandydat oznaczony danym numerem nie uważa czasem, że prof. Małgorzata Gersdorf jest jeszcze I prezesem SN. Stwierdzenie i tego przewinienia skutkowałoby postawieniem drugiej gwiazdki. Trzecia gwiazdka mogłaby być postawiona po uzyskaniu negatywnej opinii biura politycznego. Oczywiście przy numerku; działamy przecież lege artis. Dalej sprawa jest prosta. Odrzucamy numery kolejno: z trzema gwiazdkami, dwiema gwiazdkami i jedną gwiazdką, a następnie KRS wydaje opinię po starannej ocenie kompetencji poszczególnych numerów bez gwiazdek. Pamiętając oczywiście, że dwie trzecie należy wyłonić, by skutecznie wybrać nowego I prezesa SN. Następnie, po przesłaniu opinii, prezydent wybiera spośród pozytywnie zaopiniowanych numerów. Procedura absolutnie transparentna, wykluczająca osobiste relacje, sympatie, antypatie. Całkowicie bezstronna. Jedyną jej wadą pozostaje to, że nie bada się w pełni przejrzyście kompetencji prawniczych kandydatów, a jedynie wady i zalety numerów. Ale to powinno wystarczyć. Przecież „zawsze mogą doczytać”. Przy tylu zaletach, o jedną słabość nie chodzi.

Jakże tak znakomita procedura uprościłaby wybory do Sejmu i Senatu oraz na urząd prezydenta. Zamiast list z nazwiskami kandydatów, wyborca – zgodnie z ukutą przez KRS wykładnią RODO – dysponowałby kartką z numerami zamiast nazwisk. Wydaje się, że również nazwy partii politycznych należałoby utajnić i zastąpić cyframi. Najlepiej rzymskimi, bo arabskie źle się kojarzą. Można by ułożyć je na kartce od lewa do prawa. I wszystko wiadomo, a RODO nienaruszone. A obywatel jaki ma komfort. Krzyżyk przy numerku i głos oddany. Nie musi się zastanawiać nad osobą, nad którą głosuje. W końcu partia wie, kogo wybiera na kandydata. Na prezydenta również. Kilka numerków zamiast nazwisk, a następnie proste i pozbawione zbędnych emocji głosowanie.


Pozostało jeszcze 43% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (12)

  • Mon_Mar(2018-08-02 09:40) Zgłoś naruszenie 328

    Znakomity tekst. Chapeau bas, Panowie Profesorowie!

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Ziemowit(2018-08-02 12:04) Zgłoś naruszenie 147

    Po wygranych przez opozycję wyborach (co graniczy z cudem) trzeba to wszystko będzie zaorać, ale niestety może to potrwać bo Panu Prezydentowi może popsuć się narzędzie do podpisywania, a pozostanie tylko to do wetowania :( Nie przejdzie nawet nieskomplikowane cofnięcie barbarzyńskiej ustawy o odpowiedzialności zbiorowej policyjnych emerytów mundurowych :(

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • s(2018-08-02 12:08) Zgłoś naruszenie 823

    Przecież ten tekst to kłamstwo, kandydatury mają być ujawnione więc o co bicie piany?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Alojzy(2018-08-02 19:04) Zgłoś naruszenie 42

    Oj tam, najwyżej zrobimy Norymbergę, choć nie wiem czy te twarze szlacheckie pokroju Sasina czy Zielińskiego nie zasługują od razu na odpowiednik Robespierrea...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Jan(2018-08-03 09:32) Zgłoś naruszenie 31

    Panowie Profesorowi - tekst znakomity, na miare "belwederczyków" a nie ........... . Nisko chylę czoło.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane