statystyki

Trybunał Konstytucyjny w obronie własności

autor: Patryk Słowik08.03.2018, 07:32; Aktualizacja: 08.03.2018, 08:40
Sejm, broniąc przed trybunałem dotychczasowych przepisów, przekonywał, że np. 10-letni termin mógłby blokować przeprowadzanie niezbędnych inwestycji środowiskowych

Sejm, broniąc przed trybunałem dotychczasowych przepisów, przekonywał, że np. 10-letni termin mógłby blokować przeprowadzanie niezbędnych inwestycji środowiskowychźródło: ShutterStock

Przepis, który daje tylko dwa lata na dochodzenie odszkodowania za ograniczenia w korzystaniu z nieruchomości, jest niezgodny z ustawą zasadniczą – uznał Trybunał Konstytucyjny.

Artykuł 129 ust. 1 i 2 ustawy – Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 519 ze zm.) przewiduje, że jeśli korzystanie z nieruchomości w dotychczasowy sposób jest niemożliwe lub istotnie ograniczone w związku z decyzją środowiskową, właściciel może żądać wykupienia nieruchomości lub domagać się odszkodowania (m.in. za zmniejszenie wartości). Ale zgodnie z ust. 4 może to zrobić w ciągu dwóch lat od wejścia w życie rozporządzenia lub aktu prawa miejscowego powodującego ograniczenie. Jest to termin zawity (nieprzywracalny). Jeśli obywatele nie śledzą przyjmowanego prawa, często dowiadują się o wprowadzanych dla nich ograniczeniach już po upływie tego terminu – wraz z rozpoczęciem prac budowlanych.

TK przyznał, że taka regulacja narusza konstytucyjne prawo własności. Ustawodawca wybrał uciążliwy dla obywateli środek prowadzący do osiągnięcia celu w postaci realizacji decyzji środowiskowej.

Sędziowie jednomyślnie stwierdzili, że dwuletni termin jest za krótki. Powinien zostać wydłużony na tyle, by każdy, czyje prawo zostaje ograniczone, miał możliwość zdążyć z roszczeniem o odszkodowanie lub wykup.


Pozostało jeszcze 41% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • mieszkaniec spod lotniska(2018-03-08 14:04) Zgłoś naruszenie 00

    Uzasadnienie wyroku jest następujące: „Rzecznik Praw Obywatelskich zarzucił art. 129 ust. 4 prawa ochrony środowiska (dalej: p.o.ś.), że niedopuszczalnie z perspektywy zasady proporcjonalności ogranicza prawo własności nieruchomości (użytkowanie wieczyste i ograniczone prawa rzeczowe) przez wprowadzenie krótkiego, bo jedynie dwuletniego terminu zawitego zgłoszenia roszczeń właścicieli nieruchomości i innych uprawnionych, których sposób korzystania z nieruchomości został ograniczony ze względu na ochronę środowiska. Z licznych skarg skierowanych do Rzecznika wynikało, że w wielu wypadkach w momencie, w którym uprawnieni dowiedzieli się o wprowadzonych ograniczeniach, było już za późno na podniesienie roszczeń rekompensacyjnych. Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 129 ust. 4 p.o.ś. nie stanowi najmniej dolegliwego środka. Osiągnięcie celu w postaci przewidywalności budżetowej mogłoby nastąpić także przy zakreśleniu w ustawie dłuższego terminu zawitego, dającego uprawnionym realną możliwość dochodzenia roszczeń. Można było także wykorzystać inne środki ograniczenia czasowego dochodzenia przez uprawnionych roszczeń odszkodowawczych albo roszczeń o wykup nieruchomości. W szczególności w rachubę wchodziła prekluzja, ale o dłuższym terminie, albo nawet prekluzja o krótkim terminie, ale z jednoczesnym wprowadzeniem obowiązku informacyjnego co do ograniczeń własności lub innych praw majątkowych, długości i sposobu liczenia terminu zawitego oraz wynikających z jego upływu skutków prawnych. Obowiązek ten powinien polegać na realnym i efektywnym dostarczaniu podmiotom zainteresowanym informacji, umożliwiających im podjęcie stosownych działań w celu ochrony swoich interesów. Jeżeli zatem prawodawca chciałby w analizowanym wypadku chronić wartość przewidywalności budżetowej za pomocą instytucji dawności, bez zasadniczej zmiany rozwiązania normatywnego, powinien to uczynić przyznając dłuższy termin prekluzji. Długość tego terminu powinna być określona z uwzględnieniem zasługującego na ochronę interesu publicznego oraz prywatnego osób uprawnionych. Rzecznik trafnie także wskazywał na funkcjonujące w systemie prawnym dłuższe terminy zawite w różnych działach prawa. Ich średnia długość może służyć za swoisty standard, do którego mógłby odwołać się prawodawca, projektując zmianę art. 129 ust. 4 p.o.ś. w analizowanym zakresie. Trybunał stwierdził, że kontrolowany przepis nie spełnia również przesłanki proporcjonalności sensu stricto. Jest wyraźna dysproporcja między uszczerbkiem w wartościach konstytucyjnych, wynikającym z odjęcia uprawnionym roszczeń odszkodowawczych albo o wykup po upływie tak krótkiego terminu zawitego, a ewentualnym uszczerbkiem w wartości przewidywalności budżetowej, wynikającym z wydłużenia terminu prekluzji. Trybunał uznał więc, że oceniany przepis, przydatny dla osiągnięcia jednej z wartości wymienionej w art. 31 ust. 3 Konstytucji, nie spełnia jednak przesłanek najmniejszej uciążliwości (niezbędności) oraz proporcjonalności sensu stricto, a w konsekwencji nie czyni zadość samej zasadzie proporcjonalności sensu largo. Artykuł 129 ust. 4 p.o.ś. narusza zatem prawo własności i inne prawa majątkowe, ponieważ zostało wprowadzone nieproporcjonalne ograniczenie ochrony tych konstytucyjnych praw, a przez to jest niezgodny z art. 64 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Trybunał podkreślił, że tradycyjne funkcje dawności stanowią jej wystarczające uzasadnienie w obrocie cywilnoprawnym między równorzędnymi podmiotami. W relacji obywatel – państwo, w której podmiotem doznającym uszczerbku, na korzyść państwa, wskutek upływu terminu dawności, jest obywatel, poszczególne instrumenty dawności powinny znajdować mocniejsze uzasadnienie w wartościach i zasadach konstytucyjnych.”

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane