statystyki

Zaprośmy państwo do sądu. O dostępie do adwokata w postępowaniu karnym

autor: Radosław Baszuk13.02.2018, 08:59; Aktualizacja: 13.02.2018, 09:24
O ile prawo zatrzymanego do kontaktu z adwokatem jest zagwarantowane w kodeksie postępowania karnego, o tyle polskie przepisy w ogóle nie regulują kwestii obecności adwokata osoby podejrzanej podczas czynności procesowych z jej udziałem.

O ile prawo zatrzymanego do kontaktu z adwokatem jest zagwarantowane w kodeksie postępowania karnego, o tyle polskie przepisy w ogóle nie regulują kwestii obecności adwokata osoby podejrzanej podczas czynności procesowych z jej udziałem.źródło: ShutterStock

Sposób implementacji dyrektywy w sprawie prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym pozostawia wiele do życzenia. Sądy mogą jednak stosować unijne zasady bezpośrednio.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka opublikowała raport „O (nie)dostępnym dostępie do adwokata”. Jest on częścią większego projektu badawczego prowadzonego przez grupę organizacji pozarządowych i analizującego, czy unijne państwa członkowskie wdrożyły w efektywny sposób dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2013/48/UE z 22 października 2013 r. w sprawie prawa dostępu do adwokata w postępowaniu karnym. Badania zostały przeprowadzone w Bułgarii, na Cyprze, na Węgrzech, we Włoszech, w Polsce, Rumunii, na Słowenii oraz w Hiszpanii. Raport HFPC opisuje, w jakim stopniu dyrektywa implementowana została do prawa polskiego.

Wynik fałszywie dodatni

Badanie oparto na standaryzowanej metodologii i przeprowadzono na trzech poziomach. Poziom pierwszy dotyczył analizy prawnej wdrożenia dyrektywy i zakładał przegląd podlegających zmianie aktów prawnych. Drugi obejmował analizę wyników ankiety adresowanej do obrońców w postępowaniu karnym. Miał na celu zbadanie, jak prawo stosowane jest w praktyce. Trzeci – wywiady z policjantami i praktykującymi prawnikami – badał realizację tych postanowień dyrektywy, które w ramach poziomu pierwszego oraz drugiego zostały ocenione jako niewdrożone lub wdrożone częściowo. Konkluzją raportu HFPC jest stwierdzenie, że poziom implementacji dyrektywy wyniósł w Polsce zaledwie 56 proc. To i tak niezasłużenie dobry wynik.

Wynika to z dwóch, absolutnie niezawinionych przez autorów, okoliczności. Pierwsza to wyższe wskaźniki procentowe w przypadku ankiet i wywiadów dotyczących implementacji tych postanowień dyrektywy, które regulują dostęp do adwokata w postępowaniu wywołanym europejskim nakazem aresztowania oraz prawo do porozumiewania się osób pozbawionych wolności z organami konsularnymi. Tyle tylko, że takie wyższe wskaźniki skutecznie niwelują oceny dotyczące jakości implementacji w wypadku „krajowego” postępowania karnego. Tym samym wpływają na wynik końcowy.

Podejrzany/osoba podejrzana

Drugi, istotniejszy, powód nieadekwatności wyniku końcowego to – dostrzeżony i zasygnalizowany na poziomie pierwszym, ale wobec ustandaryzowania ankiet i wywiadów niemożliwy do zdywersyfikowania na poziomie drugim i trzecim – brak rozróżnienia pomiędzy sytuacją prawną osób mających w polskiej procedurze karnej status procesowy oskarżonego i podejrzanego a sytuacją tzw. osoby podejrzanej, czyli takiej, którą podejrzewa się o popełnienie przestępstwa – przypuszcza się, że je popełniła, ale wobec której nie wydano jeszcze i nie ogłoszono postanowienia o przedstawieniu zarzutu. Na problem ten zwracano uwagę już kilka lat temu w opinii wówczas jeszcze istniejącej Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, a ostatnio w opracowaniu I prezes Sądu Najwyższego dotyczącym stwierdzonych nieprawidłowości i luk w prawie. Pisał o nim do ministra sprawiedliwości rzecznik praw obywatelskich. Problem ma doniosły wymiar praktyczny. Kodeks postępowania nakłada na osobę podejrzaną obowiązek poddania się oględzinom zewnętrznym ciała oraz innym badaniom, pobraniu odcisków daktyloskopijnych, krwi, włosów, próbek DNA. Osoba podejrzana może być pozbawiona wolności – zatrzymana i przymusowo doprowadzona celem dokonania czynności procesowej. Można zarządzić jej poszukiwania, dokonać przeszukania pomieszczeń w celu jej wykrycia lub przymusowego doprowadzenia. Można dokonać tymczasowego zajęcia jej mienia, zarządzić kontrolę i utrwalanie rozmów telefonicznych.


Pozostało jeszcze 66% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • nicnac(2018-02-14 07:57) Zgłoś naruszenie 03

    Zgodnie z przepisami prawa międzynarodowego, w sądzie ma występować obrońca a nie adwokat albo radca. Dlatego nie rozumiem tego rodzaju ograniczeń ubezwłasnowalniających wolny wybór broniącego się.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane