Cofanie liczników bez miary. Właściciel pojazdu także trafi za kratki

autor: Piotr Szymaniak15.01.2018, 07:25; Aktualizacja: 15.01.2018, 07:59
Planowane przepisy zakładają, że stan licznika będzie sprawdzany nie tylko przez diagnostów na SKP, ale też podczas kontroli drogowej

Planowane przepisy zakładają, że stan licznika będzie sprawdzany nie tylko przez diagnostów na SKP, ale też podczas kontroli drogowejźródło: ShutterStock

Od trzech miesięcy do pięciu lat. Takie kary za cofanie liczników w pojazdach przewiduje projekt nowelizacji kodeksu karnego i kodeksu drogowego opublikowany na stronie Rządowego Centrum Legislacji.

Kłopot w tym, że zgodnie z proponowanym art. 306a k.k. sankcja grozić ma zarówno osobie, która dokona takiej ingerencji, jak też – o czym mowa w par. 2 – właścicielowi pojazdu, który nie zawiadomi Stacji Kontroli Pojazdów o wymianie licznika, nie stawi się na stacji kontroli pojazdu w celu sprawdzenia prawidłowości działania albo uniemożliwi jego odczyt.

– Wydaje się, że proponowanie takiej samej kary do czynów, które mają różną wagę, nie jest najlepszym pomysłem. Powinno się miarkować odpowiedzialność i wprowadzić łagodniejsze sankcje dla przypadków opisanych w paragrafie drugim – zauważa Adam Jasiński, prawnik specjalizujący się w prawie drogowym.


Pozostało jeszcze 60% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • bezprawnik(2018-01-15 20:36) Zgłoś naruszenie 10

    Tworzymy takie prawo jakich wykształconych mamy posłów.Prawo "szyte" na miarę ich kwalifikacji i wykształcenia.

    Odpowiedz
  • one(2018-01-15 14:56) Zgłoś naruszenie 30

    Pomysł do pewnego momentu jest dobry. Ale jak się jego autorzy nie zatrzymają w pewnym momencie, to zamienia sie w szalenstwo. Karać powinno sie tych, którzy liczniki przewijają i tych, którzy takie samochody podstawiają do przewidnięcia. I to nie więzieniem, tylko dotkliwymi karami finansowymi. Na co nam w więzieniu, ktoś, kto społeczeństwu nie zagraża fizycznie? Nie mamy na co kasy wydawać?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane