statystyki

Reforma sądownictwa: Potrzeba ustrojowa czy polityczna

autor: Piotr Szymaniak, Małgorzata Kryszkiewicz, Anna Ochremiak14.11.2017, 07:35; Aktualizacja: 14.11.2017, 09:19
Rozwiązanie, które obecnie funkcjonuje, nie jest idealne. Ale może być zmienione tylko w ramach obowiązującej konstytucji

Rozwiązanie, które obecnie funkcjonuje, nie jest idealne. Ale może być zmienione tylko w ramach obowiązującej konstytucjiźródło: ShutterStock

Nikt rozsądny nie neguje, że w interesie społeczeństwa i państwa jest, by władza sądownicza działała jak najlepiej, a sędziowie byli całkowicie apolityczni. Co do tego uczestnicy dyskusji zorganizowanej przez DGP byli zgodni. Spory zaczynają się tam, gdzie mowa o konkretnych rozwiązaniach

Reklama


Rządzący chcą reformować sądownictwo. Czy za tą potrzebą stoją przesłanki merytoryczne czy raczej polityczne? I czy naprawdę najlepszą drogą do tej reformy jest zmiana ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym?

Paweł Mucha

Społeczeństwo oczekuje reformy wymiaru sprawiedliwości. Zostało to potwierdzone wynikiem wyborów, a później badaniami opinii publicznej. Jeżeli chodzi o zmiany w Krajowej Radzie Sądownictwa, to nie jest tajemnicą, że pan prezydent wielokrotnie już wypowiadał się o tym organie bardzo krytycznie. I jest to uzasadniona krytyka, jeżeli weźmie się pod uwagę chociażby niedawny sprzeciw rady co do nominacji asesorów. To była bardzo zła decyzja. Jeżeli weźmie się pod uwagę komunikat KRS, to można odnieść wrażenie, że rada próbowała w ten sposób polemizować z obowiązującym w Polsce prawem, a przecież nie ma do tego kompetencji. Dobrze, że wskutek inicjatywy popieranej także przez pana sędziego Wiesława Johanna, powołanego do KRS przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, doszło tutaj jak się wydaje do pewnej refleksji. Prezydent proponuje zmianę sposobu wyłaniania tych członków rady, którzy są sędziami z wyboru. Zdaniem prezydenta obecna formuła po prostu się wyczerpała. Artykuł 187 ust. 1 pkt 2 konstytucji stanowi, że rada składa się m.in. z 15 członków wybranych spośród sędziów Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych. Jednak w żaden sposób przepis ten nie determinuje tego, jaki podmiot jest uprawniony do dokonania takiego wyboru. Do takich wniosków doszli również uczestnicy debaty, jaką prowadzimy od dłuższego już czasu w ramach spotkań poprzedzających referendum konsultacyjne co do zmiany konstytucji.

Ryszard Piotrowski

Reformy należy przeprowadzać zawsze w zgodzie z konstytucją. Gdybyśmy zatem chcieli przeprowadzić te zmiany, które zaproponował pan prezydent, musielibyśmy zacząć od zmiany konstytucji. Wykładnia ustawy zasadniczej nie może polegać na wyjmowaniu z niej poszczególnych przepisów i interpretowaniu każdego osobno, zwłaszcza „milczenia” konstytucji, tak jakby nie było zasad i wartości, które determinują jej znaczenie. Artykuł 173 ustawy zasadniczej stanowi, że władza sądownicza jest władzą odrębną, niezależną od innych władz, w tym także od władzy ustawodawczej. Co więcej, konstytucja stanowi, że KRS ma stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. I w związku z tym w jej składzie ma być czterech, a nie 19 członków wybieranych przez Sejm! Bardzo trafnie zresztą zwrócił na to uwagę sam pan prezydent, kiedy to domagał się zmiany konstytucji po to, by mógł wskazywać sędziów do rady, gdy nie będzie w stanie uczynić tego Sejm. Konstytucja mówi o tym, że prezydent ma w radzie tylko jednego przedstawiciela, a nie 16. I ta sama logika odnosi się do parlamentu, który nie ma w KRS 19 przedstawicieli, tylko czterech posłów i dwóch senatorów. Wobec tego kto ma wybierać tych członków KRS spośród sędziów? Premier? Nie. Prezydent? Nie. Posłowie? Nie, bo to wynika wprost z interpretacji konstytucji.

Oczywiście są tacy, którzy tego problemu nie widzą. Tylko w zmienionej sytuacji politycznej może się okazać, że jednak niezgodność z konstytucją zostanie dostrzeżona. Dlatego proszę: najpierw zmieńcie konstytucję, a dopiero potem reformujcie sądownictwo. Zmiana konstytucji może przecież polegać na wprowadzeniu takiego modelu powoływania sędziów, w którym nie będzie miejsca dla KRS w jej obecnym kształcie.

Dariusz Zawistowski


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama