statystyki

Prof. Szymanek: Monteskiuszowski trójpodział władzy jest dziś passé

autor: Jarosław Szymanek27.07.2017, 07:58; Aktualizacja: 27.07.2017, 08:58
prawo, Temida, sąd, wyrok, orzeczenie, sądownictwo

W Polsce zasada podziału władz została tylko częściowo zrealizowana.źródło: ShutterStock

Podział władz należy do tych zasad prawa konstytucyjnego, które, z jednej strony, są spotykane najczęściej, z drugiej zaś do tych, które są bodajże najmniej jasne i zrozumiałe i wokół których przez lata narosło najwięcej niejasności, mitów i nieporozumień.

Reklama


Kwestią sporną jest już chociażby rozstrzygnięcie tego, czy podzielna jest władza (w liczbie pojedynczej) czy raczej władze (w liczbie mnogiej). Wśród przedstawicieli doktryny znaleźć można akolitów zarówno jednego, jak i drugiego stanowiska. Ci pierwsi wskazują, że istotą tej zasady jest podzielenie jednolitej władzy państwowej, po to, by zapobiec nieograniczonej, a więc i niepodzielonej władzy. Stronnicy podzielenia władz w liczbie mnogiej wskazują dla odmiany, że w demokratycznym państwie władza jako taka jest jedna i niepodzielna i należy do suwerena (narodu), który właśnie dlatego jest suwerenem, że posiada atrybuty pełnej, niepodzielonej władzy. Dzielone są więc jedynie władze jako pewne wyodrębnione obszary działania państwa i organy je realizujące (stąd mówi się niekiedy nie tyle o podziale władz co raczej o podziale funkcji państwa).

Jeśli już rozstrzygniemy problem tego, co właściwe jest przedmiotem podziału, to otwiera się kolejne pole sporów, mianowicie ile właściwie jest podzielnych władz (czy też segmentów jednej podzielonej władzy). Dzisiaj dominuje oczywiście schemat Monteskiusza, określany w skrócie mianem trójpodziału (władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza). Należy jednak mieć świadomość, że nie jest to jedyny wariant podziału, a nawet trójpodziału. Inną wersję proponował przecież John Locke, który wyodrębniał władzę federacyjną (działającą w polu polityki zagranicznej), władze ustawodawczą i wykonawczą, której częścią były sądy, gdyż ich rolą jest przecież nic innego jak tylko wykonywanie prawa. W myśli politycznej ujęć możliwych podziałów jest jednak znacznie więcej. Wystarczy przywołać propozycję Beniamina Constanta, który proponował aż pięć władz tj. władzę reprezentacyjną stałą (scedowaną na mianowaną izbę wyższą); władzę reprezentacyjną opinii (której wyrazicielem były wybieralne izby niższe); władzę neutralną, określaną również mianem arbitrażowej (której dzierżycielem była głowa państwa); władzę wykonawczą (którą realizował rząd , ale również sądy, gdyż orzekanie o prawie było dla Constanta równoznaczne z jego wykonywaniem) oraz władzę samorządową (nazywaną również municypalną).


Pozostało jeszcze 43% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Mecenas(2017-07-27 08:47) Zgłoś naruszenie 71

    niestety - to łamanie prawa zapoczątkowała Platforma Obywatelska

    Odpowiedz
  • Raba(2017-07-28 02:25) Zgłoś naruszenie 10

    A może przeczytajcie artykuł :). Jest krótki (gazetoprawna - za krótki!) i płatny (gazetoprawna - uwolnijcie!) ale bardzo ważny, żeby zrozumieć o co tu w ogóle chodzi.

    Odpowiedz
  • ciekawy(2017-07-27 20:00) Zgłoś naruszenie 10

    To prawda ale to jest takie tłumaczenie jak Jasia, który sika do piaskownicy, że Tomek i Zosia też sikali. A miała być dobra zmiana. Gdzie jest ?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama