statystyki

RPO: Blokowanie treści w internecie wątpliwe konstytucyjnie

autor: Patryk Słowik11.07.2017, 16:00
Hazard

Wstępnie resort finansów chciał blokować dostęp do wszystkich miejsc w sieci, w których znajdowałyby się odwołania do stron nielegalnych bukmacherówźródło: ShutterStock

 Mechanizm wpisany do ustawy o grach hazardowych może być nadużywany. I służyć do ograniczania różnych informacji z sieci, nie tylko tych wskazanych przez ustawodawcę – zwraca uwagę rzecznik praw obywatelskich.

Idzie o obowiązującą od 1 lipca nowelizację ustawy o grach hazardowych (Dz.U. z 2017 r. poz. 88). Pozwala ona ministrowi finansów na wskazanie domen, za pośrednictwem których nielegalni bukmacherzy oferowali usługi Polakom. Te muszą zostać zablokowane przez przedsiębiorców telekomunikacyjnych.

„Tak ukształtowany mechanizm (...) stwarza poważne ryzyko dla wolności słowa i dostępu do informacji. Wolność słowa, o której mowa w art. 54 Konstytucji RP, oznacza nie tylko możliwość swobodnego otrzymywania i przekazywania informacji, ale również jej aktywne poszukiwanie i zdobywanie. W art. 54 ust. 2 wprowadza się zaś zakaz cenzury prewencyjnej” – wskazuje dr Adam Bodnar w piśmie do Mateusza Morawieckiego.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane