statystyki

Prawo ma nie tylko ciało

autor: Agnieszka Damasiewicz04.07.2017, 10:48; Aktualizacja: 04.07.2017, 11:18
Urzędnik i sędzia są mimo wszystko w dość komfortowej sytuacji, bo w sprawach spornych zawsze ktoś będzie niezadowolony, z psychologicznego punktu widzenia wszystko jedno, kto.

Urzędnik i sędzia są mimo wszystko w dość komfortowej sytuacji, bo w sprawach spornych zawsze ktoś będzie niezadowolony, z psychologicznego punktu widzenia wszystko jedno, kto.źródło: ShutterStock

Brak zrozumienia prowadzi do tego, że ciało, serce i mózg nie działają razem. Jeśli to się zdarzy u człowieka, to się rozchoruje. Jeśli przydarzy się to prawu, zaczyna cierpieć na oderwanie się od rzeczywistości.

Reklama


Mówi się, że Elvis dał muzyce ciało, Beatlesi serce, a Dylan mózg (Daniel Wyszogrodzki, „Dylan nobilitowany”, „Zwierciadło”, grudzień 2016 r., s. 91). Analogicznie można mówić o anatomii prawa. Ustawodawca daje prawu ciało, a władza wykonawcza i sądownicza serce i mózg.

Weźmy administrację architektoniczno-budowlaną i sądy administracyjne. Zmorą i zbawieniem jest to, że pozwolenie na budowę zalicza dwie instancje administracyjne (starosta i wojewoda) oraz dwie instancje sądowe (wojewódzki i Naczelny Sąd Administracyjny). Wachlarz możliwości sprawia, że podróż sprawy nie jest jednokierunkowa. Pozwolenie na budowę potrafi się przepingpongować przez pierwszą i drugą instancję administracyjną, a i z sądu spada czasem z powrotem na pas startowy. To zmora. A zbawienie tkwi w wieloperspektywicznym spojrzeniu.

Aleksandra Hirszfeld przygotowała projekt artystyczny pt. „Pochłaniacz informacji”. Po dwóch stronach sześcianu umieszczone są czujniki ruchu. Gdy ktoś zbliża się na 2,5 m, uruchamia instalację, która zadaje pytanie w jednym z 20 języków: „Co jest nie tak z tym światem?”. Można na to pytanie odpowiedzieć. Maszyna wciąga wypowiedź do bazy i po chwili odtwarza nasz komunikat przez 32 głośniki umieszczone po bokach bryły, by za moment zacząć zagłuszać go innymi, nagranymi wcześniej i losowo wybranymi przez komputer wypowiedziami (Alina Gutek, „Kamień filozoficzny”, „Zwierciadło”, luty 2017, s. 39). W postępowaniach o pozwolenia na budowę, które toczą się, cofają, znów kilka kroków przesuwają się do przodu, inwestor, strony, dziennikarze i  ciekawscy, stawiają to samo pytanie: „Co jest nie tak?”

Do zdziwienia inspirują ich jednak zupełnie inne zdarzenia. Inwestora zaskakują zarzuty stron. Strony są zaskoczone udzieleniem inwestorowi pozwolenia. Ciekawscy dziwują się, dlaczego nie mogą być stronami, a dziennikarze... Jedni chcą wytłumaczyć trudną rzecz dotyczącą przestrzeni i prawa ludzkim językiem. Inni nie powąchają sprawy z bliska, tylko chwycą trzy hasła i żonglując nimi, umiejętnie podgrzewają emocje.

Anatomia prawa


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Kpiarz(2017-07-04 11:44) Zgłoś naruszenie 00

    Proste pytanie. Dlaczego przez lata system ten nie został uproszczony ? Odpowiedź jest jeszcze prostsza. Bo komuś taki system odpowiada. Nasuwa się kolejne pytanie. Komu? Znów odpowiedź jest prosta. Urzędnikom.! Trzecie pytanie jakby automatem. Dlaczego? I tu to każdy wpadnie na prawidłową odpowiedź sam. Dla kasy oczywiście. A że w każdej przypowieści jest puenta, to ja ją wygłoszę. " Zmienia się góra, zmienia się dół. A środek zostaje. I dalej rządzi!!!!! " Dlatego czy PO czy PiS przy sterze liczą się urzędasy i łapówki i nikt ich nie pokona.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama