statystyki

Zmiany w strukturze sądownictwa: Ministerstwo rozpoczyna prace

autor: Małgorzata Kryszkiewicz19.06.2017, 07:16; Aktualizacja: 19.06.2017, 07:54
Planami ministra sprawiedliwości zainteresowało się dwóch posłów: Elżbieta Gelert oraz Andrzej Kobylarz

Planami ministra sprawiedliwości zainteresowało się dwóch posłów: Elżbieta Gelert oraz Andrzej Kobylarzźródło: ShutterStock

O dokonanie analizy wewnętrznej struktury organizacyjnej sądów im podległych zwróciło się do wszystkich prezesów sądów apelacyjnych Ministerstwo Sprawiedliwości. Resort chce również, aby szefowie jednostek ocenili zasadność funkcjonowania niektórych wydziałów i sekcji orzeczniczych.

Reklama


MS zapewnia, że dopiero wyniki tych analiz będą podstawą prac zmierzających do zmian w strukturze sądowniczej. Już dziś jednak można przypuszczać, że w pierwszej kolejności pod ministerialny nóż pójdą wydziały zamiejscowe.

Planami ministra sprawiedliwości zainteresowało się dwóch posłów: Elżbieta Gelert oraz Andrzej Kobylarz. Docierały do nich bowiem m.in. od władz samorządowych sygnały, że resort pracuje nad likwidacją mających siedzibę w Morągu zamiejscowych wydziałów Sądu Rejonowego w Ostródzie. Posłowie postanowili więc te informacje zweryfikować u źródła i każdy z nich wystosował do MS interpelację.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • od tego nalezy zacząć(2017-06-19 09:11) Zgłoś naruszenie 812

    Pierwsza reforma, to powinna być całkowita wolność wyboru pełnomocnika sądowego. Osoba pełnosprawna umysłowo powinna mieć swobodny wybór, kogo chce jako pełnomocnika przed sądem. Narzucanie takiego wyboru, poprzez jego ograniczenie do wybranych grup zawodowych lub kręgu najbliższej rodziny, jest ubezwłasnowolnianiem Polaków. Nawet w medycynie jest wybór czy ktoś będzie leczył się u znachora, zielarza czy lekarza medycyny. Tylko w tak zwanym wymiarze sprawiedliwości (sic!) traktuje się ludzi jako niepoczytalnych z założenia i nie potrafiących dokonać racjonalnego wyboru właściwego pełnomocnika. I to na zasadzie szantażu: albo wybierzesz kogoś ze wskazanej grupy zawodowej (ewentualnie najbliższego krewnego) albo będziesz musiał przed sądem radzić sobie sam. Taki szantaż prawny ma być przejawem troski państwa o obywatela? Te przepisy to jakiś relikt komuny chyba? Bo niby dlaczego ojciec - murarz albo żona - ekonomistka mieliby być lepszymi pełnomocnikami jak np. dalszy kuzyn - prawnik. Albo na jakiej podstawie wyciąga się wniosek, że adwokat-karnista jest lepszym pełnomocnikiem np. przed WSA jak sąsiad - urzędnik administratywista?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • hit(2017-06-19 09:31) Zgłoś naruszenie 45

    dwa lata rządów za nami i w końcu jest! zapytanie, które pomoże opracować koncepcję....ale dobrze, że w ogóle pytają! brawo!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama