statystyki

Ławnik czy społeczny sędzia? Potrzebna nowa definicja

autor: Małgorzata Kryszkiewicz10.06.2017, 16:00
Gdyby ławnicy mieli na poważnie wrócić do polskich sądów, to należałoby się zastanowić nad ukształtowaniem tej instytucji na nowo.

Gdyby ławnicy mieli na poważnie wrócić do polskich sądów, to należałoby się zastanowić nad ukształtowaniem tej instytucji na nowo.źródło: ShutterStock

Wazon, paprotka, kula u nogi sędziego? A może realne wsparcie, dzięki któremu sędzia może lepiej wczuć się w sytuację obywatela? Jedno jest pewne – decyzja o niemal zupełnym usunięciu ławników z sal sądowych nie wyszła na dobre ani sądom, ani społeczeństwu.

Reklama


Przeprowadzona w 2007 r. przez rząd PiS reforma polegająca na drastycznym ograniczeniu udziału czynnika społecznego w orzekaniu miała na celu usprawnienie polskich sądów. Uznano bowiem, że ławnicy tylko niepotrzebnie przedłużają i komplikują procesy. Nowelizacja spowodowała, że np. z wydziałów karnych sądów rejonowych przedstawiciele społeczeństwa zniknęli całkowicie – ich udział został ograniczony jedynie do spraw o zbrodnie lub takich, w których oskarżonemu grozi dożywocie, a tego typu postępowania toczą się przed sądami okręgowymi.


Pozostało jeszcze 95% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • hieronim(2017-06-12 07:27) Zgłoś naruszenie 50

    Spanie w czasie rozpraw, noszenie akt z sekretariatu na salę i kompletny brak zainteresowania sprawą, a tylko pilnowanie aby dietę ławniczą wypłącili, to faktycznie wkład czynnika społecznego w rozstrzyganie spraw. Przynajmniej w moim sądzie tak to wyglądało. Jak niektórzy Państwo Ławnicy już po zatwierdzeniu ich na ławnika, dowiedzieli się, że jednak nie bedzie okrzyczanych w prasie 800zł miesięcznie za ławnikowanie, to przestali się pojawiać w sądzie.

    Odpowiedz
  • Jachutek(2017-06-10 20:07) Zgłoś naruszenie 41

    Ławnicy to chyba jakiś żart.

    Odpowiedz
  • xvart(2017-06-11 22:38) Zgłoś naruszenie 30

    mam jak najgorsze doświadczenia z ławnikami. Nigdy nie zdarzyło się, aby wnieśli coś do sprawy za to były to dodatkowe dwie osoby,do których trzeba się było dopasować z terminem kolejnej rozprawy, co bardzo często wpływało na wydłużenie czasu trwania procesu. Nie przypominam sobie, aby jakikolwiek ławnik zadał jakiekolwiek pytanie w czasie procesu. Mówiło się na nich słupy lub muppety (od tych dwóch dziadków co siedzieli na loży i komentowali). Kolega prowadził kiedyś przez 5 lat sprawę o karną-gospodarczą. Przesłuchał ponad 100 świadków, zrobił opinię biegłego rewidenta. Na etapie wyznaczania terminu w celu przesłuchania ostatniego świadka, mów końcowych i wydania wyroku, ławnik oznajmił radosnym tonem, że jedzie do syna do USA. Na pytanie kiedy wróci odpowiedział, że za 2 lata... Proces trzeba było powtórzyć. Niech sobie będą wybierani w wyborach powszechnych sędziowie pokoju do spraw drobnych takich jak kradzież butów w sklepie, czy drobnych spraw cywilnych. Ale jak do sądów wrócą ławnicy, to wszystko się już całkiem zawali!

    Odpowiedz
  • mk(2017-06-12 08:53) Zgłoś naruszenie 01

    Polski system sądowy podobnie jak części krajów europejskich to spadek po okresach totalitaryzmów (od feudalizmu, przez absolutyzm do ...izmów) . Sędzia w takich systemach to de facto urzędnik państwowy, do którego kompetencji dodano większą swobodę oceny materiału dowodowego. Z kolei w krajach o ugruntowanej demokracji - czyli w krajach anglosaskich jest instytucja sędziów przysięgłych - czyli sądzi suweren. Dzięki temu np. osobiste upodobania polityczne jednego sędziego nie wpływają na wynik procesu. To rozwiązanie jest i lepsze i ma niewątpliwie bardzie demokratyczne podstawy. Kilku sędziów-przysięgłych ma większe doświadczenie życiowe niż sędzia zawodowy, a ich spostrzegawczość na pewno nie jest mniejsza (12 par oczu widzi więcej niż jedna). W Polsce system ławniczy się nie sprawdził z prostego powodu, ławnikami są zazwyczaj ludzie w wieku mocno emerytalnym (a czy na emeryturę przechodzi się bez powodu?), dodatkowo nie jest to losowy przekrój społeczeństwa, tylko są to osoby, które same się zgłaszają. Kolejna sprawa, to konfrontacja takich ławników z sędzią zawodowym. Obrady przysięgłych w krajach anglosaskich nie odbywają się w obecności sędziego zawodowego. Zaś przewlekłość procesu to efekt braku obowiązkowej ciągłości procesu.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama