statystyki

PiS gumkuje wyroki starego trybunału

autor: Małgorzata Kryszkiewicz15.05.2017, 07:50; Aktualizacja: 15.05.2017, 08:05
Obecnie obowiązująca ustawa reguluje kwestię publikowania orzeczeń TK w ten sposób, że ich ogłoszenie musi najpierw zarządzić prezes trybunału

Obecnie obowiązująca ustawa reguluje kwestię publikowania orzeczeń TK w ten sposób, że ich ogłoszenie musi najpierw zarządzić prezes trybunałuźródło: Wikimedia Commons

Ze strony TK zniknęły orzeczenia, co do których zastrzeżenia miał rząd i które nigdy nie zostały opublikowane. – Te rozstrzygnięcia nie weszły do systemu prawa, więc nie ma podstaw do trzymania ich w internecie – uważa sędzia Mariusz Muszyński.

Reklama


Chodzi o trzy wyroki, w których TK pod kierownictwem Andrzeja Rzeplińskiego skrytykował przygotowane przez posłów PiS zmiany w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym.

Kiedy zniknęły one ze strony www.trybunal.gov.pl, nie sposób dokładnie ustalić, ale podpowiedź można znaleźć w archiwum wyszukiwarki Google. Ostatni raz kopię zapasową orzeczenia o sygn. K 39/16 zapisała ona 8 maja 2017 r., a więc tego dnia wyrok musiał jeszcze być widoczny. Kopie dwóch pozostałych orzeczeń datowane są na 22 kwietnia i 8 marca. Zostały one usunięte z głównej strony trybunału oraz z prowadzonego przez niego elektronicznego zbioru orzeczeń.

Dlaczego je wygumkowano? – Te rozstrzygnięcia zapadły z naruszeniem przepisów prawa, w związku z czym nie zostały ogłoszone. W konsekwencji nie weszły do systemu prawa. Nie ma podstaw do publikowania na stronach TK informacji o rozstrzygnięciach, które nie były wyrokami – komentuje sprawę Mariusz Muszyński, sędzia TK.

Prawnicy mają na ten temat inne zdanie. – Usuwanie zapadłych i ogłoszonych wyroków jest niedopuszczalne. Nie ma organu, który miałby do tego prawo. Nie może tego robić nawet sam trybunał. Jego wyroki są bowiem, zgodnie z konstytucją, ostateczne i powszechnie obowiązujące – mówi Bohdan Zdziennicki, były prezes TK. Jego zdaniem obecne kierownictwo trybunału przekroczyło swoje uprawnienia, naruszyło konstytucyjne zasady, a tym samym podważyło wiarygodność całego organu.

Z kolei zdaniem byłego wiceprezesa TK prof. Stanisława Biernata wygumkowanie orzeczeń nie będzie miało żadnych doniosłych skutków ustrojowych. – Może jedynie skomplikować pracę sędziom czy pełnomocnikom, utrudniając im dotarcie do treści wyroków. Natomiast orzeczenia nadal będą znajdowały się w porządku prawnym i będą wywoływały skutki prawne – uważa. Jego zdaniem usunięcie śladów po niewygodnych wyrokach się nie uda. Bo odwołania do nich nadal występują w niemal stu uzasadnieniach do innych wyroków zamieszczonych w trybunalskiej bazie orzeczeń.

Prof. Maciej Gutowski, adwokat, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu, stwierdza, że to, co zrobiono, było niemądre, serwilistyczne, a w dodatku bezsensowne. – Jeżeli ktoś myśli, że poprzez usunięcie ze stron internetowych wyroków usunie je również ze świadomości ludzkiej i że prawnicy o nich po prostu zapomną, to jest w wielkim błędzie – komentuje. Zwłaszcza że usunięte ze strony TK wyroki bez trudu można znaleźć na innych serwisach internetowych, a także w elektronicznych systemach prawnych, jak Lex czy Legalis.

Trybunał ma obowiązek propagować swoje orzecznictwo – twierdzą eksperci. Obecne kierownictwo sądu konstytucyjnego ma na ten temat inne zdanie


Pozostało jeszcze 56% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (21)

  • logiczny(2017-05-15 09:25) Zgłoś naruszenie 9553

    Jak to jest, że teraz decyzje TK to są "decyzje PiS" (bo niby osoby wybrane przez PiS stanowią większość. Ale wcześniej, kiedy to osoby wybrane przez PO stanowiły większość to żaden redaktor nie napisał "decyzje PO". Dla tych redaktorów wtedy to były decyzje TK... To się nazywa moralność Kalego (dla mniej douczonych redaktorów: "Jak Kali ukraść krowa to dobrze, jak Kalemu ukraść krowa to źle")...

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • igor(2017-05-15 09:12) Zgłoś naruszenie 7340

    Doprawdy to już jest nudne, ile można tłumaczyć, że te "wyroki" jako że wydane z oczywistą i rażącą obrazą prawa nie były wyrokami?

    Odpowiedz
  • jaro(2017-05-15 09:05) Zgłoś naruszenie 4927

    odgrzewany kotlet... postrajcie się o cos nowego

    Odpowiedz
  • Tylko tyle(2017-05-15 10:08) Zgłoś naruszenie 4623

    Przypomnę VI 2015 (Ustawa o TK) PO+Rzepliński łamią Konstytucję by PO miąło 14/15 sędziów do dyspozycji. Dalej ten sam Rzepliński łamie zasady domniemania Konstytucyjności Ustaw - dlatego Prezes RP nie mogła takich nie wyroków drukowąć. To są podstawowe elementy polskiego prawa, a łamał je Rzepliński wespół PO.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • l(2017-05-15 08:22) Zgłoś naruszenie 4266

    dalismy 500 na rozówj rodzin to po co wam wyroki haha

    Odpowiedz
  • kontra(2017-05-15 09:27) Zgłoś naruszenie 3422

    To już nie jest gazeta prawna skoro czytelników wprowadza w błąd

    Odpowiedz
  • szołpis(2017-05-15 09:28) Zgłoś naruszenie 2850

    Muszyński nie jest sędzią Trybunału Konstytucyjnego więc jego wszystkie dywagacje są warte" psu na budę". Jego wystąpienie w Oxfordzie to wyraz kompletnej ignorancji prawa.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 07(2017-05-15 12:16) Zgłoś naruszenie 1622

    Prawda zawsze zwycięzy, tylko kwestja czasu. A czas szybko płynie. Więc już , juz, jeszcze chwilę.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • emeryt(2017-05-15 13:07) Zgłoś naruszenie 1526

    Proponuje zrobić " komisję weryfikacyjną" i dopaść osoby w to zamieszane. Proponuje nijakiego Jakiego,profesjonalistę. A faktycznie to jest skandal i bandytyzm prawny. Gdzie jest władza PIS-u mówiąca o normalności, gdzie dobra zmiana, gdzie prezes "TK , taka wyszczekana na konferencji. Kpina prawna.

    Odpowiedz
  • Zniesmaczony absolwent prawa(2017-05-15 16:02) Zgłoś naruszenie 1117

    Pan sędzie Mariusz Muszyński najwidoczniej nie był zbyt uważny na zajęciach na studiach z prawa. Wtedy dobrze by wiedział, że publikacja jest jedynie czynnością materialno -.techniczną. Konstytucja w art. 190 ust 1 mówi jasno "orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne" . Oznacza to, że nawet jeśli z jakich powodów coś nie zostanie opublikowane to i tak ma moc sprawczą, tym bardziej że sama czynność publikacji w pierwotnym znaczeniu autora przepisu prawnego jest dość archaicznym pojęciem w dobie elektronicznej Jeżeli Pan sędzia ma problemy z rozumieniem tekstów prawnych to najwidoczniej potrzebna jest kolejna edukacja prawnicza bądź przejście na emeryturę.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama