statystyki

Sumienie przedsiębiorcy to nie powód do dyskryminacji gejów

autor: Emilia Świętochowska03.04.2017, 07:37; Aktualizacja: 03.04.2017, 09:50
Ziobro uznał, że ukaranie drukarza jest równoznaczne z naruszeniem swobody przedsiębiorczości oraz wolności przekonań, a także wytknął sądowi, że w sposób uprzywilejowany potraktował fundację reprezentującą środowisko mniejszości seksualnych

Ziobro uznał, że ukaranie drukarza jest równoznaczne z naruszeniem swobody przedsiębiorczości oraz wolności przekonań, a także wytknął sądowi, że w sposób uprzywilejowany potraktował fundację reprezentującą środowisko mniejszości seksualnychźródło: ShutterStock

Drukarz, który odmówił wykonania banera dla fundacji LGBT, jest winny – uznał w piątek łódzki sąd rejonowy. Odstąpił jednak od wymierzenia kary grzywny. W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że sumienie i wyznawane wartości nie stanowią podstawy do tego, by przedsiębiorca odmówił wykonania zlecenia.

Reklama


– Osoba gotowa do świadczenia usługi nie ma prawa do selekcjonowania swoich klientów – podsumował sąd. Wyrok nie jest prawomocny, a ultrakonserwatywna fundacja Ordo Iuris, która reprezentuje łódzkiego drukarza, zapowiedziała apelację. Jej wiceszef mec. Jerzy Kwaśniewski ocenił rozstrzygnięcie jako „niebezpieczny precedens”, który „podważa utrwalone w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego gwarancje swobody umów”.

O sprawie łódzkiego drukarza zrobiło się głośno w czerwcu ubiegłego roku po tym, jak zainteresował się nią prokurator generalny Zbigniew Ziobro, a prokuratura na jego polecenie przystąpiła do postępowania w celu „ochrony interesu społecznego”. Była to reakcja na wyrok nakazowy, w którym sąd stwierdził, że przedsiębiorca dopuścił się wykroczenia z art. 138, zakazującego firmom pobierania za świadczone usługi wyższych stawek niż te obowiązujące, albo odmowy wykonania zlecenia bez uzasadnionej przyczyny. Po interwencji rzecznika praw obywatelskich Adama Bodnara policja skierowała wniosek do sądu o ukaranie i w efekcie na drukarza nałożono grzywnę w wysokości 200 zł. Po tym, jak drukarz wniósł sprzeciw, orzeczenie straciło moc. A to oznaczało, że sprawa trafi na wokandę.


Pozostało jeszcze 35% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • abcd(2017-04-03 21:27) Zgłoś naruszenie 40

    Czy prostytutka ma obowiązek świadczyć usługi lesbijce? Problem jest analogiczny i tylko zdziczałe sądy wykręcają kota ogonem. Nikt nie musi świadczyć usług, które wzbudzają jego obrzydzenie, miałyby niszczący wpływ na jego psychikę i są odrażające z jego punktu widzenia.

    Odpowiedz
  • x(2017-04-03 13:37) Zgłoś naruszenie 40

    To dyskryminacja ! Lekarz może się kierować sumieniem, ksiądz może, a drukarz - nie ?

    Odpowiedz
  • czytelnik(2017-04-03 14:06) Zgłoś naruszenie 30

    a niby dlaczego nie, czyżby drukarz nie mógł mieć sumienia

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama