statystyki

Tylko znęcanie się nad zwierzęciem prowadzi do odebrania go właścicielowi

autor: Leszek Jaworski29.03.2017, 20:00
koń

Niepoddawanie konia zabiegom pielęgnacyjnym korekty kopyt jest niewątpliwie zaniedbaniem, ale nie można uznać, by doszło do znęcania sięźródło: ShutterStock

Stowarzyszenie interweniowało u wójta w sprawie zaniedbanego konia. Jego właściciel przez niechlujstwo niedostatecznie go pielęgnował, czego dowodem były wieloletnie zaniedbania kopyt – brak ich przycinania i formowania, co doprowadziło do przerośnięcia i zniekształceń. Stowarzyszenie stwierdziło, że tak zaniedbane kopyta powodowały ból podczas poruszania się zwierzęcia, na co wskazywał jego chód i charakterystyczna postawa wiążąca się z nadmiernie rozbudowanymi mięśniami grzbietu i ramion. Czy w tej sytuacji zachodzi konieczność odebrania konia jego właścicielowi?

Reklama


W przedstawionej sytuacji nie ma podstaw prawnych, by odebrać zwierzę właścicielowi. Niepoddawanie konia zabiegom pielęgnacyjnym korekty kopyt jest niewątpliwie zaniedbaniem, ale nie można uznać, by doszło do znęcania się, o którym mówi art. 6 ust. 2 z art. 6 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt (dalej u.o.z.). Ponadto nie zaistniała druga przesłanka do orzeczenia o czasowym odebraniu zwierzęcia.

Nie można bowiem uznać, że jest to sytuacja stanowiąca przypadek niecierpiący zwłoki. Pozostawanie konia u dotychczasowego właściciela nie zagrażało jego życiu. Należy przede wszystkim dokonać korekty rogu kopytowego na miejscu (w zagrodzie), a nie narażać konia na stres spowodowany transportowaniem go na znaczną odległość tylko po to, by przeprowadzić zabieg poza gospodarstwem właściciela.

Stosownie bowiem do treści art 7 ust. 3 u.o.z. w przypadkach niecierpiących zwłoki, gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu lub zdrowiu, policjant, strażnik gminny lub upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, odbiera mu zwierzę, zawiadamiając o tym niezwłocznie wójta (burmistrza, prezydenta miasta), celem podjęcia decyzji dotyczącej odebrania zwierzęcia. Tak orzekł w analogicznym stanie faktycznym WSA w Poznaniu w wyroku z 7 lipca 2016 r. (sygn. akt IV SA/Po 260/16).


Pozostało jeszcze 34% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama