statystyki

Prokurator nie zawsze odpowiada za swoje niedbalstwo

autor: Emilia Świętochowska02.03.2017, 08:48; Aktualizacja: 02.03.2017, 08:53
prawo

Rzecznik dyscyplinarny oskarżył kobietę o oczywiste i rażące naruszenie przepisówźródło: ShutterStock

Śledczy nie poniesie kary za to, że przez jego zaniedbanie podejrzany musiał przesiedzieć w areszcie trzy dni dłużej – zdecydował Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę dyscyplinarną warszawskiej prokurator.

Reklama


Kobieta nie zapoznała się należycie z aktami jednego z postępowań, w tym z sądowym postanowieniem o skróceniu tymczasowego aresztu. Gdyby to zrobiła, to co najmniej trzy dni przed jego końcem zawiadomiłaby zakład karny, że nie będzie wnioskować o to, aby podejrzany pozostał w nim dłużej, albo wydałaby postanowienie o uchyleniu aresztu. Taki obowiązek nakłada na oskarżycieli regulamin funkcjonowania prokuratury. Zgodnie z art. 196 ust. 1 śledczy musi dostarczyć do zakładu karnego lub aresztu śledczego odpis takiej decyzji wraz z nakazem zwolnienia podejrzanego. Z powodu zaniechania stołecznej prokurator dyrektor zakładu otrzymał potrzebne dokumenty dopiero trzy dni po formalnym terminie zakończenia tymczasowego aresztowania.

Rzecznik dyscyplinarny oskarżył kobietę o oczywiste i rażące naruszenie przepisów. Sądy korporacyjne obu instancji uniewinniły ją od tego zarzutu, nie dopatrując się w jej pracy znaczących uchybień. Ich zdaniem fakt, że podejrzany przesiedział w areszcie dłużej, niż powinien, zasadniczo nie był winą prokurator, lecz pracowników sekretariatu jednostki, w której pracowała. To oni – w ocenie korporacyjnych sądów – popełnili błąd, gdyż nie przekartkowali starannie akt sprawy.


Pozostało jeszcze 45% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • observer (2017-03-02 10:18) Zgłoś naruszenie 93

    Śledczy nie poniesie kary za to, że przez jego zaniedbanie podejrzany musiał przesiedzieć w areszcie trzy dni dłużej – zdecydował Sąd Najwyższy, rozpoznając sprawę dyscyplinarną warszawskiej prokurator. ( jak trzy lata - to również ..?) to pokazuje polski stan "niezawisłej sprawiedliwości" !!

    Odpowiedz
  • ?(2017-03-02 09:22) Zgłoś naruszenie 61

    a za co odpowiada?

    Odpowiedz
  • felek(2017-03-02 11:48) Zgłoś naruszenie 30

    Czyli to pracownik sekretariatu ma znać akta sprawy, a nie prokurator prowadzący? W takim razie pracownikom dajcie pensje prokuratorów, a prokuratorom pensje sekretarzy. To jakiś absurd, że prokurator referent może nie znać sprawy, zaś jego sekretarka musi znać sprawę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama