statystyki

Sądy nie podporządkują się trybunałowi PiS. Sędziowie będą ignorować wyroki TK?

autor: Małgorzata Kryszkiewicz22.12.2016, 07:49; Aktualizacja: 22.12.2016, 08:22
TK ma już oficjalnie nowego prezesa. Zgodnie z wolą prezydenta została nim Julia Przyłębska.

TK ma już oficjalnie nowego prezesa. Zgodnie z wolą prezydenta została nim Julia Przyłębska.źródło: PAP

Zapowiadają, że będą ignorować wyroki wydane w składzie niezgodnym z konstytucją.

Reklama


To reakcja na dopuszczenie do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym trzech spornych sędziów wybranych w grudniu ubiegłego roku głosami większości parlamentarnej.

Od wczoraj TK oficjalnie ma nowego prezesa. Zgodnie z wolą prezydenta została nim Julia Przyłębska. Decyzja ta została skrytykowana przez część ekspertów, którzy zarzucają PiS przejmowanie TK metodą faktów dokonanych. Taka taktyka może się jednak okazać nieskuteczna. Bo nawet jeśli trybunał w obecnym składzie i pod dyktando nowego prezesa będzie taśmowo przyklepywał kolejne rządowe ustawy, to na drodze politykom staną sądy powszechne.

– Z ciężkim sercem, ale muszę przyznać, że będę w swojej pracy ignorować te wyroki TK, które zostaną wydane w składzie sprzecznym z ustawą zasadniczą oraz dotychczasowym orzecznictwem sądu konstytucyjnego – deklaruje Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”.

Przedstawiciele środowiska tłumaczą, że nie mogą przejść do porządku dziennego nad tym, że nowa prezes dopuściła do orzekania trzech sędziów, których status jest dyskusyjny. Chodzi o Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego oraz Mariusza Muszyńskiego.

– Mając orzec na podstawie wyroku TK, w wydaniu którego brał udział któryś z tych trzech sędziów, po prostu zignoruję to orzeczenie i sam będę oceniał konstytucyjność danej normy. Będę to robił nawet za cenę wszczęcia przeciwko mnie postępowania dyscyplinarnego – zapowiada Waldemar Żurek, rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa.

Takie deklaracje znajdują uznanie w oczach części przedstawicieli świata akademickiego. – Sądy mogą stosować bezpośrednio ustawę zasadniczą. Taką możliwość dopuszcza jej art. 8 – przypomina prof. Andrzej Zoll, konstytucjonalista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – To rządzący przerzucili na sądownictwo powszechne ciężar stania na straży zasad i wartości wpisanych w Konstytucji RP – dodaje. Ale nie wszyscy podzielają taką opinię.

– Rolą sędziów sądów powszechnych, jak i zresztą samego trybunału, nie jest ocenianie prawidłowości wyboru członków TK – uważa dr Marek Dobrowolski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Dziwi go to, że większość środowiska tak czarno-biało ocenia obecną sytuację.

– Bo spór wokół TK czarno-biały na pewno nie jest. Nie jest tak, że za całe zło odpowiada Sejm czy prezydent. Obie strony tego konfliktu stosowały pewne działania, delikatnie mówiąc, niekonwencjonalne – komentuje. I przypomina wątpliwości, jakie podnosiła część konstytucjonalistów, gdy trybunał orzekał w składzie pomniejszonym, mimo że ustawa wymagała, aby wyrok został wydany przy uczestnictwie wszystkich członków. – Wówczas nie słyszałem, aby sędziowie sądów powszechnych zapowiadali, że nie będą takich wątpliwych wyroków stosować – zauważa dr Dobrowolski.

Czeka nas niezły galimatias. Sędziowie zamierzają na własną rękę interpretować konstytucję


Pozostało jeszcze 40% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (35)

  • Koniu(2016-12-22 08:36) Zgłoś naruszenie 4755

    PiS zabrał się za skorumpowane środowisko prawne. teraz patrzcie, ile robactwa wyłazi z ziemi.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Jak to wszystko funkcjonuje.....(2016-12-22 07:56) Zgłoś naruszenie 3830

    Pokazała świetnie Komisja ds AmberGold..... Takie Państwo w Państwie..... Nic dziwnego że proste sprawy w Polsce trwają 100 razy dłużej niż na Zachodzie i kosztują Państwo też n-razy więcej.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • dobra zmiana konieczna w zawodach prawniczych(2016-12-22 08:44) Zgłoś naruszenie 3727

    Jeśli PIS chce cokolwiek w państwie zmienić, to w pierwszej kolejności powinien zakończyć epokę korporacji w zawodach prawniczych. Już ojciec współczesnej ekonomii Adam Smith zwracał uwagę na problem stowarzyszeń zawodowych, które przecież istnieją nie w interesie społeczeństwa, tylko w interesie własnym. Ludzie określonego zawodu nie tworzą stowarzyszeń, dlatego żeby ludzie mieli lepiej, tylko stowarzyszenie tworzy się po to, żeby jego członkowie mieli lepiej. Gdyby tak nie było, to nikt by do takiego stowarzyszenia nie wstępował. Osoby takie, w grupie mogą skuteczniej lobbować, umawiać się w kwestiach cen, reklamy, a nawet załatwić sobie sądownictwo we własnych sprawach (co samo w sobie jest absurdem), a nawet doprowadzić do swego rodzaju monopolu. Dlatego PIS powinien uwolnić usługi prawne, tak aby uniemożliwić upolitycznianie zawodów wolnorynkowych, a zawody prawnicze takie jak sędziowie, prokuratorzy czy notariusze nie powinny mieć żadnych samorządów, bo nie są suwerenem w czynnościach, które wykonują. Tak jak nie mają ich inni urzędnicy. Sędzia, prokurator czy notariusz nie są "trzecią władzą" - tylko urzędnikami państwowymi z określonymi prerogatywami. Sądownictwo jako III władza - to jest w krajach anglosaskich, bo ława przysięgłych to reprezentant suwerena. O zakresie kompetencji sądownictwa w Polsce decyduje władza ustawodawcza, nie suweren.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Zibb(2016-12-22 09:31) Zgłoś naruszenie 2816

    Wróbel odejdzie bo ma za dużo majątku, Biernat w czerwcu i już jest 9/6 a to wystarczy żeby np Rzplinskiemu zabrać immunitet. Prokuratura w Ktowicach bada jego zachowania jako prezesa. W takim skladzie mozna orzekać bezpiecznie wobec wielu zaskarzen. Budka i spółka POparanyxh już nie bedą biegać do TK z interesem politycznym. TK ma gigantyczne zaległości w orzekaniu sięgające 3 lat. Ma co robić. Za pol roku reszcie zmieknie rura bo kliki sądownicze zostaną przetrzebione. Wróci normalność Wyraźnie Pan Bóg błogosławi rządowi! Degeneratom z brukselsko-berlinskiej masonerii i ich polskim poplecznikom nie!

    Odpowiedz
  • THE OBSERVER(2016-12-22 08:44) Zgłoś naruszenie 2430

    Pewien Jedi powiedział: "Abiliti to speak doesnt make one intelligent". Parafrazując można powiedzieć: Znajomość prawa nie czyni nikogo wyroczniom, tylko umiejętność jego zrozumienia i stosowania. Tego środowisku sędziowskiemu w Polsce właśnie brakuje, co pokazują jego dokonani w sądach jak i ten artykuł. PORA ZROZUMIEĆ PRAWO DRODZY SĘDZIOWIE.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • analityk(2016-12-22 09:37) Zgłoś naruszenie 2422

    Mierna ale wierna. Takie są zasady awansowania ludzi w PIS-ie. Niestety za niekompetencje zapłacą wszyscy. To jest pewne na 100%. Kraje zachodnie się rozwijają ponieważ tam kompetencje są warunkiem sine qua non.

    Odpowiedz
  • bobo(2016-12-22 11:49) Zgłoś naruszenie 227

    Jak sędziowie będą ignorować wyroki TK to obywatele będą ignorować wyroki sądów.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • obserwator(2016-12-22 10:49) Zgłoś naruszenie 228

    czyżby sędziowie czuli się ponad prawem, obnażają ich ostatnie doniesienia, zapominają (niepamieć to teraz w Polsce epidemia)że obowiązje ich niezawisłość

    Odpowiedz
  • Prawnik(2016-12-22 09:33) Zgłoś naruszenie 2219

    To absurd. Jestem zdegustowany i oburzony wypowiedzią prof. Zolla, to nawoływanie do anarchii. Można zapytać, a gdzie poszanowanie dla procedur panie profesorze Zoll? Wyrok TK opublikowany w DZ.U jest prawem i sędzia nie ma prawa go nie stosować. W przeciwnym razie poniesie odpowiedzialność dyscyplinarną. Ta próba rewolucji prawniczej sczeźnie na niczym pomimo prób jej wywołania. Pan sędzia Markiewicz za taką deklaracje o niestosowaniu prawa, powinien mieć postępowanie dyscyplinarne.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Max(2016-12-22 09:15) Zgłoś naruszenie 2220

    Odwołać dziadów i powołać Sądy Obywatelskie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Mec (2016-12-22 11:39) Zgłoś naruszenie 227

    Kasta nadzwyczajnych w formie

    Odpowiedz
  • O LOL(2016-12-22 09:01) Zgłoś naruszenie 214

    To bardzo ryzykowna teza, co mówi sędzia. Jakkolwiek rzeczywiście są wątpliwości, czy TK w nowym składzie będzie w stanie należycie procedować nad konstytucyjnością zaskarżonych przepisów, to w świetle dotychczasowego orzecznictwa, w tym tego z TK możliwość omijania przepisów ustawowych na rzecz bezpośredniego stosowania konstytucji wydaje sie wykluczona. Art. 8 K rzeczywiście mówi, że Konstytucję stosuje się co do zasady bezpośrednio. Rzeczywiście jest też taka jednak z podstawowych zasad wykładni prawa, która mówi, że akt prawny wyższego rzędu ma pierwszeństwo przed aktem prawnym niższego rzędu. Tyle że jest jeszcze art. 179 ust. 1 K, który stanowi, że sędziowie podlegają Konstytucji ORAZ USTAWOM. Tu pozycja sędziego sądu powszechnego jest inaczej uregulowana jak pozycja sędziego TK, który wg tej samej konstytucji podlega TYLKO konstytucji. I do tego też jest orzecznictwo. Najlepszy przykład to wyrok TK z 31 stycznia 2001, sygn. P 4/99. W tej sprawie padło do TK pytanie prawne od jednego z sądów polegające mniej więcej na tym: skoro art. 8 K mówi, że K stosuje się bezpośrednio, to czy jeżeli sąd powszechny dojdzie do przekonania, że przepis ustawy jest w sposób oczywisty sprzeczny z K, to czy sąd może wtedy pominąć ten przepis ustawowy i zastosować bezpośrednio przepis z K z powołaniem się co do tego prawa na art. 8 K? I tu TK udzielił zdecydowanej odpowiedzi negatywnej. TK powiedział, że "W żadnym wypadku podstawą odmowy zastosowania przez sąd przepisów ustawowych obowiązujących w dniu otwarcia spadku nie może być zasada bezpośredniego stosowania konstytucji (art. 8 ust. 2 konstytucji). Bezpośredniość stosowania konstytucji nie oznacza kompetencji do kontroli konstytucyjności obowiązującego ustawodawstwa przez sądy i inne organy powołane do stosowania prawa. Tryb tej kontroli został bardzo wyraźnie i jednoznacznie ukształtowany przez samą konstytucję. Art. 188 konstytucji zastrzega do wyłącznej kompetencji Trybunału Konstytucyjnego orzekanie w wymienionych w nim sprawach bez względu na to, czy rozstrzygnięcie ma mieć charakter powszechnie obowiązujący, czy też ma ograniczać się tylko do indywidualnej sprawy. Domniemanie zgodności ustawy z konstytucją może być obalone jedynie wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, a związanie sędziego ustawą obowiązuje dopóty, dopóki ustawie tej przysługuje moc obowiązująca (por. wyrok SN z 25 sierpnia 1994 r., I PRN 53/94, OSNAPiUS 1994, z. 11, poz. 179, wyrok NSA z 27 listopada 2000 r., II SA/Kr 609/98)." To stanowisko TK jest jednoznaczne. To stanowisko jest wyrażone w wyroku, którego legalności nikt nie kwestionował (co najwyżej przywoływał go do obalenia niedawnych decyzji TK o pominięci przez sam TK przepisów ustawy i stosowaniu samej konstytucji, gdzie to nie ma racji bytu, bo wyrok odnosi się do sądów powszechnych). Ja rozumiem, że sędzia miał na myśli kwestionowanie wyroków wydanych w nieprawidłowym składzie (ze względu na uczestnictwo w nich osób nieuprawnionych do orzekania). Tylko jak ma to kwestionowanie wyglądać? Bo jeśli taki TK orzeknie o niekotstytucyjności danego przepisu, to rzeczywiście uznając, że takiego wyroku nie ma sąd dalej przepis będzie stosował (uznając, że nikt go nie uchylił, więc obowiązuje). Tu nie ma sprzeczności z w/w wyrokiem TK. Ale jeśliby sąd powszechny chciał wbrew wyrokowi TK, który np. stwierdzi, że nowe przepisy o obrocie ziemią rolną są zgodne z K, uznać, że jednak te przepisy są niekonstytucyjne, a wyrok TK jest nieważny, to de facto sam dokona kontroli konstytucyjności ustawy. A to już będzie sprzeczne z w/w wyrokiem. Jest jeszcze jedna rzecz. Konstytucja twierdzi, że wyroki TK mają moc powszechnie obowiązującą. Kiedy Szydło odmawiała publikacji niektórych wyroków słusznie zarzucano jej, że łamie prawo, bo nie ma kompetencji do oceny legalności i prawidłowości wydawania wyroków przez TK. Słusznie podnoszono, że nikt nie ma. Czy to znaczy, że jednak ma?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • nieskorporowany(2016-12-22 09:13) Zgłoś naruszenie 2015

    Bardzo dobrze się dzieje. Sędzią będzie prof. Lech Morawski. Czytałem jego książki. Moim zdaniem są jedne z nielicznych książek prawniczych, które można przeczytać od dechy do dechy. Olbrzymia wiedza praktyczna, świetnie przekazana, zrozumiałym językiem (a nie bełkotem "prywniczym"). Ta osoba świetnie wróży przyszłości trybunału. Jeszcze gdyby tylko reszta sędziów prezentowała ten poziom, to byłbym spokojny. Mam nadzieję, że doświadczenia pracy w TK przełożą się na kolejną równie dobrą książkę o interpretacji i stosowaniu prawa.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Roderyk.(2016-12-22 09:21) Zgłoś naruszenie 176

    Dęci i nadęci.

    Odpowiedz
  • Wcześniej czy później ... beda za to siedzieć (2016-12-22 12:19) Zgłoś naruszenie 1017

    Teraz ten TK w wyniku dokonanego ZAMACHU "DYKTATORKA" PIS... na dotychczasowy TK i na dotychczasową KONSTYTUCJĘ RP jest NIEKONSTYTUCYJNY ... w rozumieniu EUROPY

    Odpowiedz
  • My Naród Polski(2016-12-22 17:07) Zgłoś naruszenie 712

    Na to liczymy i tego jako obywatele oczekujemy by teraz Sądy przejęły kontrolę nad Konstytucją do czasu wyborów.My Naród tego się domagamy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • iudex(2016-12-23 09:54) Zgłoś naruszenie 15

    Dobra zmiana jeszcze wiele musi ********* ,aby suweren się obudził z rękoma w nocniku.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama