Czy obowiązujące przepisy zachęcają instytucje publiczne i firmy prywatne do współpracy w formule partnerstwa publiczno-prywatnego?

Ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym i ustawa o koncesji na roboty budowlane lub usługi tworzą ramy prawne do realizacji inwestycji PPP. Same w sobie nie są jednak wystarczającą zachętą. Na przekonanie się partnerów – publicznego i prywatnego – do wspólnej realizacji inwestycji ma wpływ wiele czynników. Kluczową rolę odgrywa pewność reżimu prawnego, w którym realizowany ma być dany projekt. Jak już się wcześniej mogliśmy przekonać, nie bez znaczenia jest też atmosfera polityczna i akceptacja społeczna dla takiego modelu realizacji przedsięwzięcia. Dziś mamy w Polsce ramy prawne PPP, panuje też przychylna atmosfera polityczna dla idei PPP i coraz większe zrozumienie dla korzyści, potrzeb, a niekiedy i obiektywnej konieczności realizacji inwestycji w tej formule. Zbyt mało jest jednak przedsięwzięć z powodzeniem realizowanych lub zrealizowanych, które udowadniałyby, że PPP ma w Polsce zastosowanie tak jak w wielu innych krajach.

Dlaczego ustawowe procedury określają dziś nie tylko tryb wyboru partnera prywatnego do współpracy, ale też sposób realizacji partnerstwa?

Jest to skutek nowelizacji przepisów art. 4 ustawy o PPP dokonanej w ustawie z 7 maja 2010 r. o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych. W efekcie należy stosować odpowiednio ustawę o koncesji na roboty budowlane lub usługi lub prawo zamówień publicznych nie tylko do procesu wyboru partnera prywatnego, lecz także realizacji postanowień umowy o PPP. Inwestorzy prywatni oraz instytucje wspierające rozwój PPP w Polsce w większości krytycznie odnieśli się do tych zmian – zarówno do formy dokonania przedmiotowej nowelizacji przy wykorzystaniu ustawy niezwiązanej bezpośrednio z PPP, jak i do jej celowości.

Dlaczego formuły koncesji i zamówienia publicznego nie są odpowiednie dla partnerstwa PPP?

Idea partnerstwa publiczno-prywatnego to coś więcej niż np. samo wykonawstwo inwestycji, zlecone przez zamawiającego w ściśle określonych przez niego ramach. Powinniśmy tu mieć do czynienia z autentycznym partnerstwem stron. Może ono przejawiać się już w początkowym stadium projektu, w którym obaj partnerzy starają się określić w umowie podstawy realizacji inwestycji, korzystne dla obu stron. Partnerstwo zakłada współdziałanie przez długi okres. Wymaga to odpowiedniego przygotowania inwestycji. Powinny temu sprzyjać rozwiązania prawne, które nie mogą podważać wypracowanych przez lata i stosowanych z powodzeniem form prowadzenia tego typu projektów, a także ich struktury organizacyjnej i biznesowej. Konieczność stosowania rygorów p.z.p. do wykonania umowy o PPP może skutkować, np. w przypadku członków konsorcjum, odpowiedzialnością solidarną wykonawcy robót budowlanych za zobowiązania, które mogą być związane wyłącznie z zarządzaniem obiektem, czy – w przypadku ustawy koncesyjnej – ograniczenia możliwości podzlecania robót. To z pewnością nie ułatwia realizacji projektów PPP. Stąd powstała potrzeba nowelizacji.

Jaka jest szansa na taką nowelizację ustawy o PPP?

Do sejmowej komisji Przyjazne Państwo trafił projekt nowelizacji przygotowany przez Centrum Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Głównym jego założeniem jest powrót do pierwotnych rozwiązań, w których przepisy ustawy o koncesji na roboty budowlane albo usługi lub prawa zamówień publicznych miały zastosowanie wyłącznie do etapu wyboru partnera prywatnego. Dodatkowo postuluje on wprowadzenie regulacji na wypadek zmiany źródła wynagrodzenia partnera prywatnego w trakcie postępowania zmierzającego do jego wyboru. Chodzi o to, aby w takiej sytuacji nie powstawał obowiązek powtórzenia procedury wyboru w innym trybie od samego początku. Nowelizacja zakłada najpierw wyjaśnienie argumentów przedstawionych przez prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, który podniósł zarzut niezgodności niektórych jej przepisów z prawem unijnym oraz orzecznictwem ETS. Doprecyzowania wymagają też wspomniane przepisy o zmianie źródeł wynagrodzenia partnera prywatnego, aby nie dochodziło do sytuacji, kiedy do realizacji inwestycji, dla której celowe byłoby zawarcie umowy o PPP, zawierana byłaby umowa koncesji i na odwrót. Przy okazji warto rozważyć możliwość wprowadzenia rewolucyjnego udogodnienia dla potencjalnych inwestorów. Podmioty te, startując w przetargu, miałyby możliwość założenia spółki celowej do realizacji inwestycji na późniejszym etapie postępowania – wówczas udziałowcami takiej spółki mogliby zostać wyłącznie członkowie konsorcjum, które przystąpiło do przetargu.