Tak, w mojej ocenie niezbędne jest wprowadzenie standardów postępowania kuratorów – zwłaszcza w sytuacji egzekucji postanowień sądów o przymusowym odebraniu małoletniego. Decyzje takie zapadają zazwyczaj w przypadkach niezwykle silnego konfliktu między rodzicami, a próby ich egzekucji budzą ogromne emocje i najczęściej stają się dla dziecka prawdziwym dramatem. Niektóre z tych przypadków poznaje także opinia publiczna, kiedy do telewizji docierają nagrania chłopca, kurczowo trzymającego się płotu, który nie chce zostawić jednego rodzica, by – zgodnie z wyrokiem sądu – zamieszkać u drugiego.

Co konkretnie należałoby zmienić w naszych procedurach?

Dziś przepisy dotyczące tego problemu niezwykle ogólnie nakazują zachowywać szczególną ostrożność i uczynić wszystko, by dobro dziecka nie zostało naruszone. Dużo bardziej szczegółowe są przepisy, na podstawie których komornicy odbierają dłużnikowi lodówkę czy samochód! Właśnie dlatego w lutym tego roku wystąpiłem do ministra sprawiedliwości z apelem o to, by określić procedurę przymusowego odebrania dziecka.

Czy procedura przymusowego odebrania dziecka powinna być uregulowana w kodeksie postępowania cywilnego?

Na pewno powinna jasno regulować sposób postępowania kuratora i innych służb, uczestniczących w odbieraniu dziecka. Określone muszą być zasady postępowania wtedy, gdy konieczna jest pomoc Policji, lekarzy, pracowników socjalnych czy psychologów. Trzeba też wprowadzić standardy przygotowania dzieci i rodziny do czynności egzekucyjnych. Wiem, że poważna zmiana kodeksu postępowania cywilnego wymagałaby czasu, a w przypadku dziecięcych dramatów zwlekać nie możemy – dlatego zaproponowałem, by na razie w kodeksie zapisać delegację dla ministra sprawiedliwości do wydania rozporządzenia, które określałoby wytyczne odnośnie do postępowania w takich sprawach. Wymaga tego dobro dzieci, których one dotyczą.