Jestem czytelniczką dzielnicowej biblioteki publicznej. Ostatnio dostałam list z firmy windykacyjnej z informacją, że muszę zapłacić za niezwróconą książkę, bo w przeciwnym razie podejmą stosowne działania w celu przymusowego wyegzekwowania należności.
Jestem oburzona tym, że biblioteka przekazała moje dane osobowe firmie z zewnątrz. Zapisując się do niej, byłam przekonana, że ewentualne problemy będę załatwiała bezpośrednio z nią. Czy takie postępowanie biblioteki jest dozwolone – pyta pani Magdalena.
Zgodnie z prawem przetwarzanie naszych danych osobowych jest dopuszczalne, gdy jest to konieczne do realizacji umowy lub wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów. Zapisując się do biblioteki i akceptując regulamin, zobowiązujemy się do terminowego zwrotu wypożyczonych książek, a jeśli tego nie zrobimy, do uiszczenia kary.