Kodeks karny
Przepisy zaostrzające sankcje dla nietrzeźwych kierowców czekają już tylko na podpis prezydenta. Sejm przyjął ostateczną wersję ustawy.
Reklama
W znowelizowanym kodeksie karnym został wydłużony maksymalny okres, na jaki pijany kierujący może zostać pozbawiony prawa jazdy. Po wejściu w życie zmian straci je na minimum 3 lata, a maksymalnie na lat 15. Dotychczas można było pozbawić taką osobę uprawnień do kierowania pojazdem na okres od 1 do 10 lat.

Reklama
Dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów dostaną natomiast ci, którzy będąc pod wpływem alkoholu, spowodowali wypadek śmiertelny. Taka sama kara będzie groziła za ponowne skazanie za prowadzenie w stanie nietrzeźwości. Przepisy będą się też odnosić do osób, które były pod wpływem środków odurzających lub zbiegły z miejsca wydarzenia.
Jeśli kierowca wsiądzie za kółko mimo zakazu prowadzenia pojazdów, sąd będzie mógł nałożyć na niego grzywnę, zasądzić karę ograniczenia wolności lub wsadzić do więzienia nawet na dwa lata. Nie będzie przy tym miało znaczenia, czy taka osoba złamała przepisy drogowe. Przy tym osoby prowadzące w ogóle bez uzyskania uprawnień nadal będą popełniały tylko wykroczenie.
Policjanci będą też znacznie częściej mogli odebrać prawo jazdy. Za przekroczenie prędkości o 50 km/h pirat drogowy straci dokumenty na pół roku. Funkcjonariusze będą też mogli w ten sposób ukarać osoby przewożące w aucie więcej osób, niż to wynika z dowodu rejestracyjnego pojazdu.
Obowiązkowe będą też nawiązki na rzecz pokrzywdzonych w wypadku spowodowanym przez nietrzeźwego kierowcę. Osoby te lub ich najbliżsi dostaną co najmniej 10 tys. zł. Takie sumy nie będą zasądzane, jeśli sąd orzekł obowiązek naprawienia wyrządzonej przestępstwem szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w wyższej wysokości. Obowiązkowe będą też świadczenia pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Będzie to co najmniej 5 tys. zł, a w przypadku ponownego skazania za ten sam czyn – minimum 10 tys. zł.
Nowością będzie też obowiązek jazdy z alkolockiem, czyli urządzeniem uniemożliwiającym uruchomienie auta, jeśli zawartość alkoholu w wydychanym przez kierującego powietrzu wynosi co najmniej 0,1 mg w 1 dm sześc. Z taką blokadą będą musieli jeździć ci, którzy odzyskali uprawnienia po ich odebraniu za jazdę na podwójnym gazie. To rozwiązanie umożliwi też wcześniejsze odzyskanie prawa jazdy: kierowca po upływie połowy okresu, na który stracił licencję, lub po 10 latach w przypadku dożywotniego jej odebrania, będzie mógł się ubiegać o odzyskanie uprawnień pod warunkiem wyposażenia auta w blokadę alkoholową.
Etap legislacyjny
Ustawa skierowana do podpisu prezydenta