Przyszłość prasy zależy od możliwości znalezienia sposobu jak publikować w internecie bez jednoczesnego ograniczania dostępu do informacji. Rozmawiali o tym uczestnicy debaty zorganizowanej przez walczących z piractwem wydawców prasy.
Ofiarą łamania praw autorskich padają przede wszystkim wydawcy, bo produkowane przez nich treści bardzo łatwo skopiować. – Jeśli 20 serwisów publikuje w internecie informację skopiowaną ze strony wydawcy w chwilę po jej zamieszczeniu, to należałoby się zastanawiać nie tylko nad łamaniem prawa autorskiego, ale też zasad uczciwej konkurencji – zauważyła Marzena Wojciechowska, radca prawny Izby Wydawców Prasy.
– Problemem jest też przekraczanie uprawnień przy tzw. dozwolonym użytku utworów. Takim przykładem jest tzw. press clipping. Dlatego firmy korzystające z usług dostawców prasówek narażają się na ogromne ryzyko prawne – dodała.