Tomasz Kański, radca prawny, partner w kancelarii Sołtysiński, Kawecki & Szlęzak

Członek zarządu może złożyć rezygnację w każdym momencie pełnienia obowiązków, a rezygnacja jako czynność jednostronna nie wymaga akceptacji ze strony spółki. Z drugiej strony, żeby rezygnacja była skuteczna, powinna być złożona w taki sposób, aby spółka mogła się zapoznać z jej treścią (art. 61 k.c. w związku z art. 2 k.s.h.).

Z uwagi na art. 210 k.s.h. przyjmuje się, że gdy w spółce z o.o. istnieje rada nadzorcza, to rezygnacja jedynego członka zarządu powinna być przekazana radzie nadzorczej. Jeżeli nie ma rady nadzorczej, to rezygnację można przekazać pełnomocnikowi ustanowionemu przez zgromadzenie wspólników zgodnie z art. 210 par. 1 k.s.h. Uprawnienie pełnomocnika do przyjęcia w imieniu spółki oświadczenia o rezygnacji członka zarządu potwierdzono w orzeczeniu Sądu Najwyższego (wyrok z 3 listopada 2010 r., V CSK 129/10).

Sytuacja komplikuje się, gdy brak jest rady nadzorczej oraz wspomnianego pełnomocnika. Zgodnie z innym orzeczeniem Sądu Najwyższego (wyrok z 27 stycznia 2010 r., II CSK 301/09) likwidator chcący zrezygnować w sytuacji braku pełnomocnika ustanowionego zgodnie z art. 210 k.s.h. powinien doprowadzić do jego ustanowienia, a złożenie oświadczenia o rezygnacji na ręce jedynego wspólnika spółki nie jest skuteczne.

Pogląd ten jest kontrowersyjny, gdyż jeżeli zgromadzenie nie podejmie uchwały o powołaniu pełnomocnika (np. z powodu braku kworum), to możliwość skutecznego złożenia rezygnacji będzie znacznie ograniczona. 

Dlatego należy krytycznie odnieść się do tezy o nieskuteczności rezygnacji zakomunikowanej jedynemu wspólnikowi i przychylić się do poglądu tych komentatorów, którzy dopuszczają zawiadomienia wspólnika lub wspólników przez rezygnującego członka zarządu o złożeniu rezygnacji, bez konieczności zwoływania w tym celu zgromadzenia wspólników.