Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis, zgodnie z którym spółdzielnie mieszkaniowe płaciły koszty sądowe niezależnie od tego, czy wygrały sprawę, jest niezgodny z konstytucją. Teraz zapłaci ten, kto przegra w sądzie.

Rozprawę zainicjował Sąd Okręgowy w Warszawie. A to w związku ze sprawą o przewłaszczenia spółdzielczego mieszkania, będącego w zasobach warszawskiej spółdzielni, która była w upadłości. 

5 tys. spółdzielni mieszkaniowych jest w Polsce

Małżeństwo wystąpiło do syndyka masy upadłościowej z takim wnioskiem. Ten odmówił, twierdząc, że nie spłacili całego wkładu budowlanego.

Małżonkowie wnieśli więc pozew o zobowiązanie syndyka do złożenia oświadczenia woli. Sąd, rozpoznając sprawę, uznał, że przepis obciążający spółdzielnię kosztami postępowania sądowego oraz zastępstwa procesowego jest niesprawiedliwy. Wystąpił więc do TK z pytaniem prawnym.

Rachunek dla jednego

Zgodnie z art. 491 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U. z 2001 r. nr 4, poz. 27 z późn. zm.) osoba, która może wykupić lokal, w razie bezczynności spółdzielni ma prawo wystąpić do sądu o zobowiązanie jej do złożenia oświadczenia o ustanowieniu odrębnej własności lokalu.

Pozew wolny jest od opłaty sądowej, a koszty postępowania oraz wynagrodzenie dla prawnika reprezentującego powoda pokrywa spółdzielnia.

Musi zapłacić nawet wtedy, gdy nie wywołała postępowania (np. nie była bezczynna) i wygrała w sądzie (np. powód nie był uprawniony do wszczęcia postępowania lub pozew był przedwczesny, gdyż mieszkaniec nie uregulował opłat wobec spółdzielni i nie wniósł pełnego wkładu budowlanego). 

10 osób może założyć spółdzielnię mieszkaniową

Jeżeli spółdzielnia nie zapłaci, należności zostaną ściągnięte w drodze egzekucji. Przepis ten funkcjonuje od kilkunastu lat, jednak dotąd nie podważano jego konstytucyjności.

– To niesprawiedliwe. Zasady są takie, że koszty ponosi strona przegrana. Nie ma powodu, by spółdzielnia płaciła za każdym razem, nawet gdy nie dała żadnej podstawy do tego, aby sprawą zajmował się sąd – mówi prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista.

Podobnego zdania byli przedstawiciele Sejmu i Prokuratory Generalnej.

– Przepis ten nie może być uznany za zgodny z konstytucją, bo jest niesprawiedliwy – przekonywała na rozprawie prokurator Teresa Ostrowska z Prokuratury Generalnej.

Płaci przegrany

Trybunał orzekł, że obciążanie spółdzielni mieszkaniowej kosztami procesu niezależnie od jego wyniku jest niezgodne z ustawą zasadniczą. Wpływa to negatywnie na prawo spółdzielni do przedstawienia swojego stanowiska przed sądem – może zmuszać ją do rezygnacji z wniosków dowodowych o powołanie biegłych lub środków zaskarżenia. Przepis ma także negatywne skutki dla majątku spółdzielni, który jest prywatnym majątkiem jej członków.

40 tys. członków liczy jedna z największych spółdzielni w Polsce „Osiedle Młodych” w Poznaniu

Ponadto osoba ubiegająca się o wyodrębnienie lokalu nie ponosi odpowiedzialności nawet, gdy nadużywa prawa do złożenia powództwa przeciwko spółdzielni.

Tak duża dysproporcja sytuacji stron postępowania narusza zasadę równości – argumentowali sędziowie. Zasada ta nie nakazuje co prawda jednakowego potraktowania stron, lecz wymaga ukształtowania procedury sądowej sprawiedliwie. Tak jest wtedy, gdy koszty postępowania ponoszone są przez stronę przegrywającą.

– Obecnie powód nigdy nie traci, a spółdzielnia traci zawsze – wskazał sędzia sprawozdawca Wojciech Hermeliński.

Proponowane zmiany
W Sejmie jest poselski projekt ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Jej art. 47 ust. 4 zmierza do utrzymania zakwestionowanych w opisanym postępowaniu zasad ponoszenia kosztów przez spółdzielnie mieszkaniowe.

Niekonstytucyjne zdanie drugie art. 491 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych straci moc z dniem wejścia w życie orzeczenia TK.

– Uchylenie go nie spowoduje luki prawnej, gdyż w jego miejsce można stosować zasady ogólne rozliczania kosztów postępowania cywilnego – wyjaśnił sędzia Hermeliński.

– Jestem zaskoczony tym orzeczeniem. Nie sądzę, żeby dotychczasowe unormowanie było niesprawiedliwe – skomentował wyrok prof. Krzysztof Pietrzykowski.

ORZECZNICTWO
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 27 lipca 2012 r., sygn. akt P 8/12.