Sprawa dotyczyła decyzji prezes UOKiK z roku 2009. Wówczas to prezes uznała, że Poznań nadużywał pozycji dominującej na lokalnym rynku i nałożyła na miasto karę w wysokości ponad 36 tys. zł. Zdaniem urzędu działanie niezgodne z prawem polegało na blokowaniu operatorom telekomunikacyjnym dostępu do nowo wybudowanego osiedla „Opolska”.

Miasto odmówiło bowiem spółce TESAT zainstalowania na nieruchomości urządzeń telekomunikacyjnych i przeprowadzenia na osiedlu linii kablowych. Konsekwencją tego był brak możliwości świadczenia usług komunikacyjnych przez TESAT. W opinii prezes UOKiK takie działanie miasta co prawda dotyczyło jednej firmy, ale mogło dotknąć także innych przedsiębiorców.

Zgodę od miasta na instalowanie własnej sieci w zasobach mieszkaniowych „Opolska” musiał bowiem uzyskać każdy operator telekomunikacyjny. Nieuzasadnione odmawianie zgody mogłoby więc doprowadzić do zamknięcia rynku tego typu usług.

Co więcej, zdaniem prezes urzędu opisywane postępowanie miałoby negatywne skutki także dla mieszkańców osiedla administrowanego przez miasto. Działania ukaranego mogły pozbawić ich wyboru optymalnej dla siebie oferty.

„Bez wątpienia mniejsza liczba przedsiębiorców, którzy świadczą usługi telekomunikacyjne, powoduje, że przedsiębiorcy ci w znacznym stopniu pozbawieni są nacisków na to, aby oferować niższe ceny lub korzystniejsze warunki świadczonych przez siebie usług” – czytamy w uzasadnieniu decyzji.

Miasto nie zgodziło się z tymi zarzutami i odwołało się do SOKiK. Ten jednak przychylił się do wniosków prezes UOKiK i odwołanie oddalił. Ukarany wniósł apelację. Tę batalię jednak także przegrał.

Sąd apelacyjny bowiem uznał, że działania powoda, polegające na nieuzasadnionej odmowie udostępnienia zasobów mieszkaniowych w celu instalowania urządzeń telekomunikacyjnych i przeprowadzania przez operatora linii kablowych na nieruchomości, uniemożliwiają świadczenie usług telekomunikacyjnych, a zatem ingerują w rynek powiązany z rynkiem zasobów mieszkaniowych.

Zachowanie powoda ograniczało więc konkurencję. Nałożenie kary sąd uznał co do zasady za słuszne.

Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 15 maja 2012 r., sygn. akt VI ACa 1270/11.