Przy czym odległość ta miała być mierzona drogą dojścia utwardzonymi częściami powierzchni ziemi od drzwi, gdy odległość nie dotyczyła miejsc podawania napojów alkoholowych. Uchwałę takiej treści, jako nieprecyzyjną i naruszającą cele ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, podważył Naczelny Sąd Administracyjny.

Skargę na uchwałę złożył do sądu I instancji prokurator rejonowy. Wnioskował, że odległość powinna być mierzona najkrótszą drogą dojścia od wejścia na teren posesji obiektów chronionych do wejścia do punktu sprzedaży i punktu podawania napojów alkoholowych.

Prokurator wniósł o uchylenie przepisów uchwały i zasugerował celowość zwiększenia odległości z 50 do minimum 100 metrów.

Pełnomocnik gminy wskazał, że ustawa nie określa odległości minimalnej. Tym samym rada miejska uznała, że odległość 50 metrów jest wystarczająca z punktu widzenia ograniczenia dostępności alkoholu.

Wojewódzki sąd administracyjny uchylił uchwałę w tej części i uznał, że sposób mierzenia odległości zaproponowany prze radę miejską stwarza pole do nadużyć przy wydawaniu zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

Odległości te powinny być mierzone nie w oparciu o bliżej nieokreślone sformułowania, lecz mierniki obiektywne, którymi są np. osie dróg publicznych bądź krawędzie jezdni łączących obiekty chronione. NSA podtrzymał to rozstrzygnięcie.

Wyrok NSA z 9 maja 2012 r. (II GSK 497/11).