Lekarz został powołany przez prokuratora jako biegły. Po sporządzeniu opinii wystawił rachunek. Prokurator jednak obniżył jego wysokość, kierując się przepisami rozporządzenia w sprawie kosztów przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych w postępowaniu sądowym.

Ustanawiają one górną granicę wynagrodzenia dla biegłego z zakresu medycyny, wydającego opinię wyłącznie na podstawie akt sprawy.

Biegły złożył więc zażalenie, ale sąd rejonowy nie przychylił się do niego.

W konsekwencji lekarz wniósł skargę konstytucyjną do TK. Jego zdaniem przepisy różnicują biegłych z zakresu medycyny oraz pozostałych specjalności poprzez sztuczne ograniczenie wynagrodzenia lekarzy. Jest to nieuzasadnione, ponieważ wydając opinię na podstawie akt sprawy, charakter wykonywanych czynności pozostaje taki sam.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis rozporządzenia rzeczywiście narusza zasadę sprawiedliwości społecznej. Sposób obliczania wynagrodzenia biegłych z zakresu medycyny ustalono jako procent kwoty bazowej, określonej w ustawie budżetowej na dany rok.

Model ten może zadecydować o przyznaniu takiemu biegłemu wynagrodzenia niższego, niż dostałby zgodnie ze stawkami godzinowymi.To powoduje, że ze wzrostem liczby godzin poświęconych przez biegłego na przygotowanie opinii wzrasta dysproporcja między wynagrodzeniem wyliczonym godzinowo i procentowo. 

Dwoistość zasad ustalania wynagrodzenia nie jest zaś niczym uzasadniona.

Dlatego to odstępstwo od zasady równości jest niedopuszczalne.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 maja 2012 r., sygn. akt SK 24/11.