Naczelny Sąd Administracyjny podjął wczoraj korzystną dla właścicieli i najemców uchwałę. Uznał, że osoba mająca tytuł prawny do lokalu ma wpływ na zameldowanie w nim i wymeldowanie z niego innych osób.

Sędzia NSA Roman Hauser podkreślił, że zameldowanie lub wymeldowanie z cudzego lokalu może stanowić naruszenie prawa własności osoby i nietykalności mieszkania.

– Nie można przyjąć, że właściciel nie jest stroną postępowania meldunkowego i nie ma prawa do obrony swoich racji oraz interesów w związku z tym, że osoba zameldowana w jego lokalu w nim nie przebywa – uzasadniał sędzia Hauser.

Z wnioskiem o podjęcie uchwały wystąpił do NSA rzecznik praw obywatelski w związku z rozbieżnym orzecznictwem. Jedne sądy twierdziły, że tylko osoba, która ma być zameldowana lub wymeldowana, może uczestniczyć w postępowaniu. Inne uważały, że prawo takie ma każdy podmiot, który ma prawo do lokalu. Według RPO właściciel lub najemca nie jest stroną postępowania meldunkowego. Zameldowanie i wymeldowanie jest bowiem czynnością jedynie techniczną i nie ingeruje w prawo własności lub prawo najmu, bo meldunek nie przyznaje prawa do zamieszkiwania w lokalu.

NSA nie zgodził się z takim poglądem. Odwołał się do konstytucyjnych zasad związanych z prawem do procesu każdej osoby i ochroną prawa własności. Sąd podkreślił, że chodzi o zakaz naruszania własności w jakikolwiek sposób – nie tylko w sensie pozbawienia władztwa nad lokalem, ale także naruszenia jego nietykalności. Wymeldowanie osoby, która nie przebywa w lokalu, nie następuje bowiem automatycznie z urzędu. Ponadto osoba, która ma tytuł prawny do lokalu, powinna dbać o to, aby dane w ewidencji ludności potwierdzały stan rzeczywisty.

Sąd podkreślił, że stanowisko zawarte w uchwale jest zgodne z nową ustawą z 24 września 2010 r. o ewidencji ludności, która wejdzie w życie z początkiem 2012 roku.

Uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego w składzie siedmiu sędziów z 5 grudnia 2011 r., sygn. akt II OPS 1/11.