Trybunał Konstytucyjny orzekł, że surowość kary orzekanej wobec prawników – kłamców lustracyjnych – jest nadmierna. Współdziałanie z organami SB miało różny stopień szkodliwości i różne motywy. Te okoliczności powinny być brane pod uwagę przy orzekaniu kary dyscyplinarnej wobec tych osób.

Wpływające do RPO skargi wskazywały, że organy samorządów zawodowych automatycznie pozbawiają prawa wykonywania zawodu prawników uznanych za kłamców lustracyjnych. Po trzech latach od wniesienia przez RPO skargi, trybunał uznał przepisy ustawy lustracyjnej za niekonstytucyjne w tym zakresie.

Sprawa dotyczy wszystkich zawodów prawniczych: od komorników po prokuratorów, adwokatów i notariuszy. Prawnicy uznani przez sąd lustracyjny za kłamców tracą stanowiska i urzędy, niezależnie od stopnia winy.

– Sąd dyscyplinarny nie powinien mieć tylko jednej kary do wyboru, którą może wymierzyć kłamcy lustracyjnemu – mówi Barbara Błońska z Biura RPO. Na przykład wydalenie i skreślenie z listy adwokatów, zakaz prowadzenia kancelarii notarialnej itd. W tym wypadku wybór kary jest pozorny.

– Należy uznać, że ten kwestionowany przepis ustawy lustracyjnej (art. 21 f ust. 2) narusza zasady rzetelności legislacyjnej wynikające z art. 2 konstytucji – stwierdził sędzia Marek Kotlinowski.

Po wyroku TK sąd dyscyplinarny będzie miał większą swobodę orzekania, gdy uzna, że stopień winy oskarżonego jest mniejszej wagi. Nie musi pozbawiać sędziego urzędu ani wydalać z zawodu adwokata.

SYGN. AKT K 19/08