« Powrót do artykułu

Jeżdżę dużo. Jeżdżę szybko. Jeżdżę lewym pasem. Spowiedź grzesznika drogowego

Prawo jazdy mam od prawie 15 lat. Przejechałem w tym czasie z pół miliona kilometrów. Jeździłem po amerykańskich autostradach, niemieckich torach wyścigowych, afrykańskiej pustyni, korytem wyschniętej rzeki na Fuerteventurze. Szalałem po alpejskich serpentynach, po powierzchni zamarzniętego jeziora w Laponii i przebiłem się autem przez centrum Los Angeles (i nie była to żółta taksówka).

samochód, jazda, kierowca, droga

żródło: ShutterStock

"Chciałbym raz jeszcze jasno podkreślić, że nadużywam prędkości tylko tam, gdzie są do tego warunki i nigdy nie robię tego w terenie naprawdę zabudowanym"

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (18)

  • Franz(2014-09-04 07:53) Zgłoś naruszenie 32

    Jak kiedyś patomorfolog na sekcji zwłok szanownego autora, po zdjęciu sklepienia czaszki stwierdzi wrodzone ubytki tkanki mózgowej, to nie będe zdziwiony i nie będzie mi go żal. Ale jak ten sam patomorfolog w tym samym dniu wybebeszy jak kurczaki, kilka niewninnych dzieci które autor zabił swoim wymuskanym autkiem, wtedy zadam pytanie: Boże dlaczego pozwoliłeś żyć temu piratowi, dlaczego nie karasz takich drani nowotworem bądź paraliżem ??? Panie oszczędź niewinnych i nie miej litości dla tych którzy na litość zasługują !

    Odpowiedz
  • stin(2014-09-05 15:34) Zgłoś naruszenie 31

    Autor jak widać ma coś małego. Albo rozumek, albo ...

    Odpowiedz
  • autor(2014-10-22 23:07) Zgłoś naruszenie 10

    Mam mieszane odczucia po przeczytaniu tego artykułu. Wydaje mi się, że przez autora przemawia wyższość, wynikająca jedynie z faktu, że stać go i jeździ drogimi szybkimi samochodami. Jest wielu ludzi którzy jeżdżą naprawdę szybko i potrafią to robić i autor nie jest wyjątkiem. Niestety po lekturze artykułu mam wrażenie jakoby to tylko on w Polsce potrafił jeździć i tylko jego można spotkać w tylnym lusterku. Czyli generalnie wypociny służące tylko pochwaleniu się jaki to on jest wyjątkowy i pomimo że łamie przepisy to akurat jemu powinno być wolno i uchodzić bez konsekwencji. Zakończenie to już totalna porażka, wyższa kultura jazdy? no panowie...

    Odpowiedz
  • przedszkolak(2014-08-30 22:53) Zgłoś naruszenie 11

    NIEWAŻNE ŻE JESTEŚ "BOGIEM" ZA KIEROWNICĄ - PRAWO JEST PRAWEM I NAWET "BOGOWUIE" MAJĄ OBOWIĄZEK TEGO PRAWA PRZESTRZEGAĆ ALBO "BULIĆ" MANDATY!!! -bozia każdemu dała GŁOWĘ ale nie każdemu powiedziała PO CO???

    Odpowiedz
  • gość(2014-10-22 23:13) Zgłoś naruszenie 11

    Artykuły dno totalne. W takiej jeździe nie ma nic wyjątkowego, wiele osób jeździ bardzo szybko i przy tym bezpiecznie. Ale trzeba nie mieć za grosz pokory, żeby stawiać siebie w roli szosowego Boga i chwalić się taką jazdą. To mógłby być naprawdę interesujący artykuł, ale nie w takiej formie...

    Odpowiedz
  • Lucjan(2014-12-17 17:52) Zgłoś naruszenie 00

    Witam!.Też jestem zdumiony treścią tego artykułu.Jaki ma on cel?:wywołać zazdrość u innych,że taka fura,że takie szybkości?.Gdybym ja miał takie fury to bym nie "pisnął"nawet słowa w necie o tym.Mnie duma nie rozpierała by napewno.Prawko masz dopiero 15 lat (minus 3lata zabrane). Wiesz co-to jest mizeria w stosunku np. do mnie (40 lat).Jeżdziłem różnymi samochodami,tirem też.Wypadków nie miałem-prawo jazdy cały ten okres w mojej kieszeni,
    Piszesz ,że zabierałbyś prawa jazdy też tym co jeżdżą zbyt wolno itd..Co to znaczy zbyt wolno?-jeśli na ograniczeniu przekraczam szybkość o 5km/h to jadę zbyt wolno?,a Ty siedzisz mi na zderzaku-popychając mój samochód wzrokiem i mruczeniem przekleństw po nosem?.Prędkość nie zabija?.Porównanie do samolotów,F-1 jest największą bzdurą jaką można sobie wymyśleć.Podam przykład na temat tych wyższych prędkości:nie tak dawno dojeżdżając do zakrętu,gdzie droga za zakrętem była niewidoczna-ujrzałem dwa auta (dwie kupy złomu).Okazało się,że Jeden debil właśnie przekroczył prędkość i podwójną ciągłą.Uderzył w tego który jechał "zbyt wolno-ale pewnie.Skutek 3 karetki dalej nie wiem.Dlaczego tak często się słyszy :zjechał na przeciwny pas ruchu?.Widzisz gościu wyobraż sobie że przy dużej szybkości minimalny ruch kierownicą spowodowany jakimś nie oczekiwanym zdarzeniem (dzoniący telefon,mucha,itp) powoduje,że samochód też w zaskakująco ngły sposób zmienia kierunek jazdy o kąt kilku stopni.Awaria koła też może się przydarzyć.Piszesz o czasie reakcji przy większej szybkości,że jest krótszy otóż nie masz racji.W przypadku niebezpiecznej sytuacji czas reakcji jest ten sam.Różnica jest taka,że ten szybszy przelatuje dłuższy odcinek drogi,a wtedy tu się "kapkę" zgadzam z Tobą to nie szybkość zabiła tylko nagłe zatrzymanie ...na przeszkodzie.Skoro masz takie ciągoty do "latania"-to są inne maszyny do tego celu-wymienione przez Ciebie.Mając takie nawyki psycholog pewnie by cię nie dopuścił do kat. D-testy są owiele trudniejsze.Myślisz za innych to za kółkiem normalna sprawa-musisz się przyzwyczaić.Myślenie podobno nie boli-no...nie wszystkich.Nie lubię tych co omijają kolejkę do skrętu w prawo-są to cwaniaczki,a wdalszej kolejności,brak kultury,czyli zwykłe cha...o.Rozumiem tylko tych z obcą rejestracją. "Przepisy stworzone z myślą o Idiotach"- ja myślę,że to właśnie oni tak uważają ( też poczułem się obrażony).Przepisy dobrze stanowią:Prawo jazdy i samochód należą się każdemu, kto wykaże się znajomością przepisów i umiejętnością prowadzenia auta.Biorę pod uwgę ludzi starszych i niepełnosprawnych.Im się nie śpieszy, zdąża na czas.Nie lubią latać po asfalcie.Czy każdy musi się śpieszyć?.Tacy jak Ty gdyby mogli to zepchnęli by do "rowa".Nie lubię,gdy ktoś "siedzi mi na zderzaku" dłuższy czas.Mam dwa wyjścia: mrugnę prawym kierunkiem dając do zrozymienia-wyprzedzaj,albo gdy jadę w kolumnie i też chciałbym wyprzedzić naciskam lekko pedał hamulca i już szybki i wściekły mnie nie oślepia bo oddalił się do odpowiedniego odstępu.Po za tym w artykule mnóstwo przechwałek.DzIwię się,że naczelny puścił Ci te przechwałki i promowanie jazdy (latania) w Twom stylu.Zwłaszcza teraz jesienią ,zimą.Apelują do kierujących "młodych,szybkich,wściekłych"-adrenaliny szukajcie gdzie indziej -NIE NA DROGACH.Przez was giną ludzie-NIEWINNI.

    Odpowiedz
  • tomasz(2014-09-03 12:43) Zgłoś naruszenie 01

    świetny tekst , a z ograniczeniami prędkości 100% prawdy , stawiają je jełopy co więcej jak 40 nigdy nie jechali !!

    Odpowiedz
  • Lucjan(2014-12-18 21:45) Zgłoś naruszenie 00

    Jeszcze pytanie mi się nasunęło na myśl?: Gazeta Prawna namawia do" łamania " prawa drogowego???.

    Odpowiedz
  • D(2014-08-30 10:12) Zgłoś naruszenie 00

    Widze że to autor musi zacząć używać mózgu choć wątpie że go ma...tak jakos mi wychodzi po przeczytaniu tego artykułu..

    Odpowiedz
  • ślązak z górnego(2014-09-02 00:49) Zgłoś naruszenie 00

    Dużo pisanego cwaniakowania jednak. Mam wrażenie że autor jest piratem drogowym, który na swoje usprawiedliwienie pisze ze w terenie zabudowanym jest aniołkiem i na dodatek mocno zabudowanym hehe. Następne odczucie po przeczytaniu tych wpocin te takie że autor nagminnie siedzi na dupie pojazdom jadącym przed nim. Trzecie wrażenie to takie że autor na drodze i również za komputerami uważa wszystkich za idiotów. Kochany piracie w Niemczech jeżdżą na autobanach szybko ale też przestrzegają przepisów ruchu drogowego, ty na przepisy w Polsce(wiem wiem głupia Polska) się wypinasz . Przepisy ruchu drogowego w Polsce powinny być wyraźnie zaostrzone i egzekwowane, wtedy będzie ginęło mniej ludzi (jesteśmy w czołowce UE pod względem wypadków i wypadków śmiertelnych) a Polacy będą jeździć jak Czesi i Słowacy.Ich przepisy i kary nauczyły porządku.Wiem jak jeżdzili kiedyś.

    Odpowiedz
  • AdiTulej(2014-10-30 21:03) Zgłoś naruszenie 00

    DGP powinien się mocno zastanowić kogo zatrudnia, bo jeżeli propaguje się taki styl jazdy, o jakim pisze autor, to efektem może być tylko większa ilość wypadków w Naszym kraju. Drogi Panie Łukaszu więcej pokory i odpowiedzialności w życiu, bo z tego artykułu wnioskuję, że jest Pan mocno nie dojrzały...artykuł mogły przeczytać dzieci właśnie 14-letnie, które jeżeli będą jeździły jak Pan, to nasza populacja zaniknie, Pana ojciec wiedział co robił, choć Pan ewidentnie ma z tym jakiś problem skoro tyle razy o nim wspominał... Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że artykuł czytają mądrzy ludzie.

    Odpowiedz
  • sdf(2014-09-08 22:46) Zgłoś naruszenie 00

    ślązak z górnego - popieram!!!

    Odpowiedz
  • NaszKraj to nic(2014-09-06 18:38) Zgłoś naruszenie 00

    Ja chciałbym jezdzic autem jedynie do szkoły, natomiast nie mogę bo nie chcą mi egzaminu zaliczyć z praktyki.

    Odpowiedz
  • Brad PIT i CIT(2014-08-29 20:09) Zgłoś naruszenie 00

    Szerrokości i Arek, polecam felietony motoryzacyjne autora tego materiału:) O ile mi wiadomo to testuje też auta. I za 300 tys., i tańsze, i jeszcze droższe. Więc chyba nie należą do niego...

    Odpowiedz
  • Arek(2014-08-29 15:52) Zgłoś naruszenie 00

    Sam miałem przypadek jadąc na trasie Poznań Świecko.Jadę autostradą normalnie sielanka piękna wakacyjna pogoda droga pusta w druga strone pełna,jade 220km/h widze auta mniej wiecej w odleglosci 1km przedemna zbizajac sie do nich jeden zajezdza mi droge 75km/h wyprzedza TIRa czy to jest normalne.Wiekszosc osob patrzy w lusterko ale co z tego jak nie potrafi ocenic odleglosci i predkosci nadjezdzajacego.Takim osobom powinni zakazywac jezdzenia po autostradach badz zabrac prawojazdy.Popieram w 100% artykul i osobe ktora go napisala zachowuje sie identycznie w mniej wiecej wiekszej polowie jak on i jeszcze zyje niedostalem ani jednego mandatu nie mialem zadnej stluczki i wypadku a jezdze od 6lat rocznie przejezdzam ok 20tys km a w szczegulnosci trasa niemcy polska i spowrotem i sam tam rowniesz glupie oznaczenia zakazy znaki itp.Nie rozumiem pana zazdrosci panie 2: Szerokości z IP: 31.179.212.* (2014-08-29 12:49) to ema ktos auto za 300tys i co z tego widocznie stac go natoalbo ma fajnego tatusia a wiekszosc Polakow zrzera zazdrosc ze ktos ma cos lepszego odemnie.Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Szerokości(2014-08-29 12:49) Zgłoś naruszenie 00

    W 99 proc. popieram. sam dostałem mandat na drodze dwujezdniowej (dwa pasy w każdym kierunku), gdzie nie było przejść i skrzyżowań. Ale był to obszar zabudowany - najbliższy budynek około 1 kilometra na przełaj, gdzieś w szczerym polu. Prędkość sama w sobie nie jest niebezpieczna pod pewnymi warunkami - m.in,. sprawne auto. Niebezpieczna jest różnica prędkości - jeden jedzie 180, a drugi 80 Ten wolniejszy zazwyczaj myśli, że ten z tyłu jedzie podobnie i często zajeżdża drogę. Najwięcej niebezpiecznych przygód miałem nie, gdy ktoś pędził, ale gdy ktoś nie włączał kierunkowskazu przed wykonaniem manewru. Nie jestem w stanie czytać w myślach i wiedzieć co ktoś zamierza, jeżeli tego nie sygnalizuje. W mieście też jeżdzę wolniej. Czasem wolniej niż 50, bo są miejsca, gdzie i 30 jest za dużo. Ale są i takie, gdzie owa 50-tka zostaje mocno za wskazówką prędkościomierza. Trzeba zawsze jednak zachować zdrowy rozsądek. Swoją drogą zastanawia mnie tylko, skąd redaktor gazety, która nie jest pismem motoryzacyjnym i nie robi testów, ma auta za 300 tys. zł... ;)

    Odpowiedz
  • gui(2014-08-29 12:29) Zgłoś naruszenie 00

    Ze zdumieniem przeczytałem artykuł Pana Bąka. DGP prowadzi akcję "Wyższa Kultura Jazdy" i jednocześnie zamieszcza tekst swojego dziennikarza, w którym ten chwali się, że łamie przepisy i jeszcze uważa to za powód do dumy, bo przecież przepisy wymyślili idioci dla idiotów, a nie dla takiej elity, jak autor.
    Panie Łukaszu, nie wątpię w Pana umiejętności. Ale po pierwsze nikt nie jest nieomylny i nawet Panu może się zdarzyć błąd na drodze. Po drugie, bez względu na to czy wydaje się to Panu słuszne czy nie na drodze spotyka się kierowców o różnym poziomie umiejętności. I nawet jeśli to błąd takiego kierowcy jest bezpośrednią przyczyną kolizji, to pańskie przekroczenie prędkości może być przyczyną tragedii.

    Odpowiedz
  • Łukasz K(2014-10-23 09:11) Zgłoś naruszenie 00

    Łukasz gratki za kolejny dobry artykuł pipieram wszystko o stylu jazdy i jak akurat mam autko i dobre drogi mam ta samą zasadę jazdy po naszych drogach a punkty jakoś się udaję raz do roku redukcja i 24 jeszcze nie przekoryczłęm luimitu ;)

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!