« Powrót do artykułu

Prawo jak rzeka, czyli czy nadmiar musi szkodzić

Prawo jest przeładowane. I nie tylko dlatego, że reguluje coraz więcej aktywności obywateli. Także dlatego, że kolejne zbędne akty prowadzą do jego inflacji. Co jednak, gdy potrzebna regulacja zbytnio koncentruje się na języku? I kiedy ten zbytek się pojawia?

paragraf, prawo

żródło: ShutterStock

W każdym języku naturalnym występuje pewna doza nadmiarowości. Nie inaczej jest w przypadku tekstów prawnych, w tym także tych o najwyższym znaczeniu dla państwa

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (2)

  • Kpiarz (2018-11-11 11:49) Zgłoś naruszenie 30

    Bałagan się stanie bo Pis ustawy " klepie na kolanie"..... 😁

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2018-11-11 18:21) Zgłoś naruszenie 03

    Od 1989 r. , czyli za - też niePOdległej III Ż-F RP - ilość ubeckich ustawek wzrosła o 1.000 % . Słownie : jeden tysiąc procent ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!