Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nowe znaki drogowe już obowiązują. Rowerzyści uprzywilejowani

Ten tekst przeczytasz w mniej niż minutę
Najważniejszą z punktu wiedzenia rowerzystów zmianą jest wprowadzenie możliwości poruszania się rowerem w obydwu kierunkach na drogach jednokierunkowych. Wystarczy, że pod znakiem "Zakaz wjazdu" umiejscowiona zostanie tabliczka T-22 "Nie dotyczy rowerów".
Najważniejszą z punktu wiedzenia rowerzystów zmianą jest wprowadzenie możliwości poruszania się rowerem w obydwu kierunkach na drogach jednokierunkowych. Wystarczy, że pod znakiem "Zakaz wjazdu" umiejscowiona zostanie tabliczka T-22 "Nie dotyczy rowerów". / ShutterStock

Powiązane

Reklama

Komentarze(13)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • Bea
    2015-10-13 10:51:28
    Oby tylko byłe respektowane. Na razie jedzie się z "duszą na ramieniu". Choć muszę przyznać, ze w tym roku nie spotkałam się już z kierowcami sprawdzającymi prawa fizyki "czy powiew wiatru powali rower czy nie" (wyprzedzając zachowują bezpieczną odległość) - to już jakiś postęp.
    1
  • Bini
    2015-10-14 15:10:52
    Przecież te nowe przepisy wcale nie poprawką bezpieczeństwa rowerzystów.Będzie więcej wypadków gdyż rowerzyści w tym momencie łamią przepisy ruchu drogowego a co to będzie niewiem
    1
  • Jery13613
    2015-10-12 15:27:38
    Szkoda tylko że współczynnik śmiertelności ulegnie zwiększeniu. Jak dotychczas kierujący jednośladem zwracali większa uwagę na możliwość zagrożenia - teraz będą roszczeniowi że to się należy. mam nadzieję że u większości użytkowników jednośladów pozostanie świadomość że w kontakcie z pojazdem samochodowym nie mają żadnych szans i obudzi się w nich instynkt samozachowawczy.
    1
    pokażodpowiedzi (1)
  • aaa
    2015-10-13 11:32:39
    oczywiście już kolejny raz zignorowano widoczność rowerzystów na drodze. coraz więcej przywilejów ale światła w dalszym ciągu nie są obowiązkowe, kamizelki odblaskowe i oczywiście kaski. nowe szpanerskie zwyczaje wprowadziły obowiązek jazdy w kasku dla każdej niedojdy na nartach, ale rowerzystów to ominęło. niedawno w GP było o wyroku dla kierowcy "za niezachowanie" przy orzeczonej winie rowerzysty. jak widać w planach jest status świętych krów.
    1
  • Tomasz
    2015-10-13 16:58:55
    Powinny jeszcze wrócić karty rowerowe, żeby znajomość przepisow była obustronna.
    3
  • asas
    2015-10-12 15:56:05
    Ograniczyć prędkość rowerów do 20 km/h
    3
    pokażodpowiedzi (1)
  • oblatany
    2015-10-15 14:13:41
    Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym, która powstała w 1968 r. a Polska jest jej sygnatariuszem od 1988 r. powoli zaczyna docierać do Kraju Nad Wisłą (jak na razie w zakresie ruchu rowerowego). Niestety, nawet najlepsze przepisy nie zlikwidują typowo polskiego podziału uczestników ruchu: pieszy, rowerzysta, kierowca i ich wzajemnych, delikatnie mówiąc, związków. Wszyscy nienawidzą się wzajemnie, przy czym pieszy ma najmniej do gadania, bo może być rozjechany przez kierowcę lub rowerzystę, co zdarza się w naszym kraju częściej niż gdzie indziej. Rowerzyści nie są uwielbiani przez kierowców (z wzajemnością), co widać chociażby na tej stronie. Względnie komfortowo czują się kierowcy, bo to i lobby za nimi stoi (patrz odrzucenie przez Sejm projektu najnowszej ustawy o ruchu drogowym) a i kiedy wyczerpują się już argumenty można zawsze na pieszym czy rowerzyście coś wymusić, np. pierszeństwo, które wspomniana Konwencja Wiedeńska zapewnia i jednocześnie jej zapisy nie są uwzględnione w polskim prawie od blisko 30 lat pod pretekstem "zapewnienia bezpieczeństwa". Rozumując w ten sposób uznaje się, że obecne przepisy są bezpieczniejsze od tych, które miałyby być wprowadzone. I to jest prawda. Kierowca może czuć się całkiem bezpiecznie, gdy rozjedzie na przejściu pieszego pod warunkiem, że udowodni przed sądem, że "pieszy nagle wtargnął" na jezdnię. Okazuje się, że nie jest to takie trudne wszak jezdnia to miejsce dla kierowców a pieszy powinien poruszać się chodnikiem a jeśli chce już koniecznie przejść na drugą stronę niech czeka aż przejedzie ostatni samochód. A że w niektórych miejscach się nie doczeka, to już jego zmartwienie. Jeszcze gorzej z rowerami. Jedzie taki głupek i świata wokół siebie nie widzi. I tylko trzeba na niego uważać zamiast rozjechać jak pieszego (który wtargnął). I jak tego było mało, to jeszcze teraz będzie mógł jechać POD PRĄD! Bez kasku na głowie! Nawet jak ktoś niechcący potrąci i stanie się krzywda to nie będzie się można wyłgać, że wtargnął (bo rowerów to zgodnie z prawem nie dotyczy). I jedno tylko zastanawia, ze gdy Polak pojawi się za granicą (Niemcy, USA) to bez problemu przepuszcza na przejściu pieszych, jest szarmancki i wspaniałomyślny wobec rowerzystów i nawet się dziwi jak to w tej Polsce może być, że jest tyle wypadków? Schizofrenia drogowa?
    0
  • Eu
    2015-10-12 19:16:17
    Czy jest tajemnicą nazwisko autora tych bzdurnych przepisów? Może to ktoś z Państwa Islamskiego ,który
    chce spowodować liczne wypadki na polskich drogach ? Należy jeszcze wprowadzić znak "Uwaga kierowcy
    samobójca na rowerze" . Polska służba zdrowia nie jest na to przygotowana.
    1
  • Gosc
    2015-10-12 09:58:42
    Tak powinno byc a nie jechac w strachu tylko zeby te znaki drogowe byly wszedzie zeby byla swiadomosc.
    0
  • wjw
    2015-10-12 10:15:55
    To teraz będzie niezły burdel...
    Wiocha z całego kraju.
    2
  • ala
    2016-04-14 20:58:21
    oczywiście egzamin będzie kosztował parę tysięcy a każdy będzie zdawał po kilkanaście razy, przecież państwo musi zarobić na reformy!
    0
Reklama
Reklama

Zobacz więcej