Jeżeli strona nie wykaże naruszenia prawa lub procedury w postępowaniu arbitrażowym, to nie może skutecznie podważać orzeczenia uzyskanego w tym trybie. Sądy powszechne bowiem nie oceniają wyroków zapadłych przed sądem polubownym. Tak uznał Sąd Najwyższy.
Sprawa dotyczyła uznania za niezgodny z prawem i uchylenia wyroku sądu arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej. Chodziło o orzeczenie, które zapadło na skutek pozwu złożonego przez spółkę C. Spór dotyczył umowy o opracowanie i wdrożenie systemu komputerowego. Spółka C. uważała bowiem, że jej druga strona – towarzystwo P. wykonało umowę nienależycie, gdyż przygotowane oprogramowanie ostatecznie nie zostało wdrożone. Towarzystwo P. odstąpiło więc od umowy i odmówiło zapłaty. Spółka C. skierowała pozew do sądu arbitrażowego, żądając zapłaty równowartości ponad 8,4 mln euro (ok. 35,7 mln zł). Z kolei towarzystwo ubezpieczeniowe odpowiedziało pozwem wzajemnym, zapłaty przez spółkę C. kary umownej w kwocie prawie 72 mln zł za zerwanie umowy.
Arbitraż orzekł niekorzystnie dla towarzystwa P. – uznano, że musi ono zapłacić spółce niemal 17,2 mln zł. W pozostałym zakresie sąd polubowny obydwa powództwa oddalił.