Decyzję o nieprzyjęciu na pokład w takiej sytuacji podejmuje przedstawiciel linii lotniczej – wyjaśnia Katarzyna Słupek z Europejskiego Centrum Konsumenckiego.

Inną grupą są przypadki usunięcia pasażera z samolotu. Te w Europie zdarzają się ostatnio coraz częściej. „Bezpieczeństwo przede wszystkim”– takie jest pryncypium linii lotniczych oraz załogi samolotu, zatem niewinne żarty o posiadaniu bomby albo nawet bombowy nastrój mogą być źle odebrane i źle się skończyć. A do tego dużo kosztować.

Przepisy wymieniają tylko przykładowe sytuacje, które nie zezwalają na przewóz statkiem powietrznym. Może to spotkać m.in. osoby, które wydają się być pod wpływem alkoholu lub środków odurzających w stopniu mogącym powodować zagrożenie dla bezpieczeństwa samolotu lub osób znajdujących się na jego pokładzie, albo też osoby deportowane lub aresztowane, jeżeli ich przewóz stwarza dodatkowe zagrożenie.

Do zapewnienia bezpieczeństwa znajdujących się na pokładzie osób i rzeczy zobowiązany jest dowódca samolotu. I to on podejmuje decyzję lub zobowiązuje pracowników załogi do odpowiednich działań. Większość z nich słyszymy podczas każdego lotu. Na czas startu i lądowania (oraz gdy kapitan włączy sygnalizację „zapiąć pasy”) stewardesy wydają polecenia zapięcia pasów bezpieczeństwa, umieszczenia bagażu podręcznego w schowkach na bagaż lub wsunięcie go pod poprzedzający fotel, a także wyłączenia urządzeń elektronicznych, podniesienia oparcia fotela do pozycji pionowej, zamknięcia stolików.

Wszelkie sytuacje odbiegające od normy załoga samolotu ma prawo uznać za niebezpieczne, a tym samym zadecydować o usunięciu pasażera z lotu. Może to być siadanie na cudzym miejscu i wielokrotne zmienianie miejsca, przekładanie bagażu, częste wychodzenie do toalety, przebieranie się. Jeśli załoga zwróci pasażerowi uwagę (zwłaszcza wielokrotnie), a on nie zastosuje się do poleceń, może to skutkować wyproszeniem go albo nawet całej rodziny, jeśli dzieci biegają po pokładzie i nie chcą zapiąć pasów bądź głośno krzyczą, a rodzicom nie udaje się ich uspokoić. Obsługa samolotu, jeśli tylko ma jakiekolwiek wątpliwości, woli wyprosić pasażera albo zdecydować się na przymusowe śródlądowanie i wezwanie służby operacyjno-technicznej niż ryzykować.

Kapitan ma nawet prawo użycia środków przymusu w stosunku do pasażerów, którzy nie wykonują jego poleceń albo zagrażają w inny sposób bezpieczeństwu lotu lub porządkowi na pokładzie, wraz z zatrzymaniem osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa (do czasu przekazania jej właściwym służbom). 

Podstawa prawna

Art. 115 ustawy z 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 605). Art. 2 lit. j, ust. 2, art. 8–9 rozporządzenia nr 261/2004/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lutego 2004 r. ustanawiającego wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów (Eur-Lex, 32004R0261 – en). Art. 105, art. 110 rozporządzenia Komisji (UE) nr 965/2012, zał. IV (Eur-Lex, 32014R0379 – en).

OPINIA EKSPERTA

Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego orzeka wyłącznie w kwestii naruszenia (bądź braku naruszenia) przez przewoźników lotniczych postanowień rozporządzenia (WE) nr 261/2004. Orzekanie w sprawie roszczeń o naprawienie szkody powstałej w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania przez przewoźnika lotniczego umowy przewozu (np. roszczenia związane z rekompensatą dodatkowych kosztów, w tym kosztów dodatkowej podróży, jak również kosztów związanych z zorganizowaniem na własną rękę noclegu itp.) oraz roszczeń niemajątkowych pasażerów (np. przeprosiny, przyznanie stosownego zadośćuczynienia pieniężnego) nie mieści się w kompetencjach prezesa urzędu. Odpowiedzialność z tego tytułu nałożona jest na przewoźników lotniczych zgodnie z przepisami prawa cywilnego, w tym kodeksu cywilnego, a także Konwencji o ujednolicaniu niektórych prawideł dotyczących międzynarodowego przewozu lotniczego, sporządzonej w Montrealu. Pasażerowie mogą dochodzić roszczeń na drodze sądowej, przed sądami powszechnymi, z powództwa cywilnego.