Immunitet rzecznika praw obywatelskich i prezesa NIK chroni ich przed odpowiedzialnością za wykroczenia drogowe. Paradoksalnie bardziej to dotkliwe niż sam mandat.
W tym tygodniu Sejm będzie głosował w sprawie uchylenia immunitetu prezesowi Najwyższej Izby Kontroli, by można go było ukarać mandatem za popełnione w lutym wykroczenie drogowe. Choć Krzysztof Kwiatkowski nie kwestionował swojej winy, nie zasłaniał się immunitetem i od razu zapłacił mandat, to kara nie mogła być skutecznie nałożona. W tej sytuacji policja musiała wystąpić do Prokuratury Krajowej, by ta zwróciła się do Sejmu z wnioskiem o możliwość pociągnięcia prezesa NIK do odpowiedzialności za wykroczenie. Po uzyskaniu zgody komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych uchylenie immunitetu musi jeszcze przegłosować ogół posłów. Dopiero wtedy będzie można ukarać osobę, która osiem miesięcy wcześniej dobrowolnie poddała się karze.
Kara za zgodą Sejmu