Obywatel ma prawo do informacji na temat wynagrodzenia zasadniczego osób zatrudnionych w administracji publicznej. Wynagrodzenie rzecznika prasowego ministerstwa stanowi informację publiczną. Co więcej, ujawnienie jego zarobków to dopuszczalna ingerencja w prywatność osoby fizycznej, która nie przekracza granicy intymności wyznaczonej w Konstytucji RP. Jak orzekł niedawno Naczelny Sąd Administracyjny, udostępnienie takich danych jest obowiązkiem organu (sygn. akt I OSK 3217/14).
Reklama
Tym samym odrzucił argumentację, którą przez lata forsował minister sportu i turystyki, odmawiając obywatelom informacji na temat pensji rzecznika. Orzeczenie ma duże znaczenie dla praktyków – dotyka fundamentalnego konfliktu prawa do informacji z prawem do prywatności. Wyjaśnia też, w jakich wypadkach osoba pracująca w administracji musi się pogodzić z mniejszym zakresem prawa do prywatności oraz jakie informacje o wynagrodzeniu powinny być udostępniane.
– Jawność tych danych jest ważna, bo dotyczy wydatkowania środków publicznych. Dużym problemem w praktyce jest jednak ocena, czy określona osoba pełni funkcję publiczną, czy też nie – uważa Bartosz Wilk, prawnik, członek zarządu Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska. Dotyczy to np. osób pracujących na stanowisku rzecznika prasowego.
Ogromne znaczenie ma w tej kwestii wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 20 marca 2006 r. (K 17/05). – Na jego podstawie można dojść do wniosku, że osobami pełniącymi funkcje publiczne są zarówno te, które podejmują rozstrzygnięcia i wydatkują środki publiczne, jak i te, które mają na to wpływ – dodaje Wilk.
Problem w tym, że organy dość swobodnie interpretują wyrok TK. – Brak jawności wynagrodzeń wszystkich pracowników prowadzi do praktycznych problemów. Dwie osoby mogą w rzeczywistości wykonywać podobne zadania, ale jeżeli pierwsza z nich pracuje na umowę o pracę, to nie poznamy jej wynagrodzenia. Jeżeli zaś z urzędem wiąże ją umowa cywilnoprawna, to informacje te raczej otrzymamy – podkreśla Wilk.
Kazus rzecznika
Sprawa, w której orzeczenie wydał właśnie NSA, dotyczyła dwukrotnej odmowy szefa resortu sportu i turystyki ujawnienia danych na temat wysokości miesięcznego wynagrodzenia netto ministerialnego rzecznika prasowego (bez względu na tytuł, na podstawie którego otrzymywał on wynagrodzenie). Minister tłumaczył, że rzecznik nie zgodził się na podanie informacji publicznej. Podkreślał, że ujawnianie tego rodzaju danych podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej. Minister przekonywał też, że rzecznik prasowy nie jest osobą pełniącą funkcję publiczną. Nie ma więc do niego zastosowania przepis wyłączający ograniczenie prawa do informacji publicznej ze względu na prywatność osoby fizycznej. Jak dowodził szef resortu, rola rzecznika prasowego sprowadza się do prezentowania i komentowania stanowiska właściwego ministra oraz zadań przez niego wykonywanych.
WSA w Warszawie był przeciwnego zdania. Uznał, że rację ma obywatel, który zainicjował postępowanie, i uchylił obie decyzje ministra (sygn. akt II SA/Wa 674/14). Szef resortu wniósł skargę kasacyjną od wyroku, ale NSA uznał ją za bezzasadną. Przypomniał, że prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu ze względu na prywatność osoby fizycznej lub tajemnicę przedsiębiorcy. Ale ograniczenie to nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne.
Prawo do prywatności
NSA w orzeczeniu skłania się ku szerokiej wykładni pojęcia osoby pełniącej funkcję publiczną. Nie obejmuje ono zatem tylko funkcjonariuszy publicznych, lecz i osoby mające związek z realizacją zadań publicznych.
Czy w takiej sytuacji całość wynagrodzenia takich pracowników powinna podlegać udostępnieniu? Zdaniem NSA – nie. Konieczne jest bowiem spełnienie drugiego warunku: żądana informacja o osobie pełniącej funkcję publiczną musi mieć związek z zajmowanym przez nią stanowiskiem w administracji. „Z pewnością takiego związku nie ma w odniesieniu do niektórych składników wynagrodzenia, wynikających ze statusu rodzinnego lub socjalnego pracownika” – stwierdził NSA.
Prawo do informacji publicznej / Dziennik Gazeta Prawna
Natomiast związek istnieje w odniesieniu do wynagrodzenia zasadniczego osoby pełniącej funkcję publiczną oraz sposobu ustalenia tego wynagrodzenia.
– Warto odnotować też ważny wyrok NSA z maja 2016 r. (I OSK 3238/14), za sprawą którego przesądzono o jawności wynagrodzeń członków gabinetu politycznego ministra – zauważa Wilk. I dodaje, że kluczowe jest zwłaszcza udostępnianie informacji o zarobkach osób zatrudnionych w urzędach na stanowiskach politycznych, np. asystentów wójtów, burmistrzów, prezydentów miast czy ministrów. – Jawność informacji w przypadku stanowisk niewymagających konkursów przeciwdziała nepotyzmowi – wyjaśnia Wilk.
Rząd za jawnością oświadczeń sędziów
Oświadczenia majątkowe sędziów i prokuratorów będą udostępniane w Biuletynie Informacji Publicznej. To jedna z najważniejszych zmian zawartych w projekcie nowelizującym ustawę o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Wczoraj został on przyjęty przez Radę Ministrów. Oświadczenia mają być dostępne w BIP nie później niż do 30 czerwca każdego roku – z zaczernieniem adresów nieruchomości czy np. dokładnych danych dotyczących posiadanych aut.