Mimo trwałego rozpadu pożycia małżeńskiego, sąd może nie orzec rozwodu ze względu na dobro małoletnich dzieci, niezgodność z zasadami współżycia społecznego lub w sytuacji, gdy tego rozwiązania żąda wyłącznie małżonek winny rozstania. Jednak pozew wolno składać wielokrotnie.

Jeżeli ustały więzi emocjonalne oraz fizyczne i nie ma perspektyw na poprawę relacji, to istnieje szansa, że małżeństwo zostanie zakończone. Ale gdyby wskutek orzeczenia miały ucierpieć małoletnie dzieci, to sąd na podstawie art. 56§2 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego oddali pozew. Dlatego sędzia musi wziąć pod uwagę ich wiek. Rozstanie matki i ojca inaczej przeżywają kilkulatki, a w inny sposób nastolatkowie.

- Ważne jest zatem wnikliwe sprawdzenie negatywnych przesłanek rozwodu i ustalenie, jaki mają one wpływ na ich dalszy rozwój oraz relacje z rodzicami. Sąd zbada je wszystkie i dokładnie przeanalizuje. Kiedy uzna to za konieczne, zwróci się z prośbą o opinię do psychologa lub Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego. Szczególnie dotyczy to sprawy rozwodowej, w którą zaangażowani są rodzice posiadający dzieci, mówi adwokat Michał Wiktor Kołodziejczyk.

Reklama

Zdarza się, że małżonkowie decydują się na rozwód, pomimo wielu wspólnie przeżytych lat. Przykładowo jedna osoba ulega wypadkowi samochodowemu i staje się niepełnosprawna, a druga uważa, że nie będzie w stanie podołać obowiązkom pielęgnacyjnym i postanawia się rozstać. Wówczas urząd sądowy nie wyda zgody, ponieważ poszkodowany pozostanie bez możliwości opieki. Podobnie jest w sytuacji, kiedy jeden z partnerów życiowych zmaga się z ciężką chorobą.

- W przypadku zasad współżycia społecznego, musimy mieć na uwadze to, że nie są one unormowane ani w kodeksie, ani w przepisach prawnych. Wynikają z niepisanych reguł, jakie powinny obowiązywać w społeczeństwie, a polegają na tym, jak chcielibyśmy być traktowani i jak chcemy traktować innych. Dlatego sąd bada, czy wskutek orzeczenia rozwodu nastąpiłoby ich naruszenie, tłumaczy ekspert.

Reklama

Często zdarza się sytuacja, że pozew rozwodowy składa małżonek ponoszący winę za rozpad związku. Sąd nie wydaje mu zgody, jeżeli współmałżonek nie wyraża akceptacji. Osobę, która doprowadziła do kryzysowej sytuacji, uważa się za łamiącą normy społeczne. Przykładem może być brak wierności lub zaprzestanie wykonywania obowiązków małżeńskich. Występują jednak wyjątkowe okoliczności, kiedy rozwód jest udzielany – mąż lub żona założyli nową rodzinę i nie żyją ze sobą od dłuższego czasu.

- Konsekwencją nieudzielenia rozwodu jest obarczenie strony wnioskującej kosztami procesu, które mogą wynieść 600 zł jako wpis sądowy od pozwu oraz 720 zł lub 1080 zł z tytułu zastępstwa procesowego małżonka – w przypadku reprezentowania go przez profesjonalnego pełnomocnika. Małżonkowie mogą mieć także poważniejszy problem. Wciąż łączy ich bowiem wspólnota majątkowa i wobec tego odpowiadają solidarnie za swoje zobowiązania finansowe, dodaje Kołodziejczyk.

Z pozwem o rozwód wolno występować wielokrotnie. Jeżeli dana osoba chce się rozstać, ale obawia się, że sąd go nie udzieli, z uwagi na normy wynikające z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, to należy złożyć pozew do sądu, wnioskując o uzyskanie separacji. Po jej zakończeniu sąd może uznać, że nie przyczyniła się ona do poprawy relacji i nie ma już absolutnie żadnych szans na uratowanie małżeństwa.