Amerykańskie firmy będą podlegać unijnym przepisom o ochronie danych osobowych, każdy będzie miał prawo do bycia zapomnianym, a naruszenia mogą się kończyć nałożeniem kary do 20 mln euro. Parlament Europejski właśnie przegłosował długo oczekiwane rozporządzenie dotyczące ochrony danych.
Już za dwa lata dane osobowe będą tak samo chronione we wszystkich państwach UE. Przyjęte rozporządzenie będzie bowiem obowiązywać wprost, w przeciwieństwie do obowiązującej dotychczas dyrektywy. Ma to zapewnić lepszą ochronę prywatności obywateli.
- Reforma, rozpoczęta pod hasłem standardów ochrony dla obywateli i prostszych reguł dla biznesu, zataczała meandry, które momentami stawiały pod znakiem zapytania jej sens i kierunek. Jednak ostatecznie udało się wypracować kompromis znośny dla biznesu i obiecujący dla obywateli – uważa Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon.
- Z naszej perspektywy najważniejszą zdobyczą wydaje się objęcie zagranicznych firm, z których usług korzystamy, europejskimi standardami i wzmocnienie konkretnych uprawnień - takich jak prawo do informacji, prawo sprzeciwu (np. wobec profilowania) czy przeniesienia własnych danych – dodaje.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.