To, ile posiadacz nieruchomości zapłaci za wycięcie drzewa, będzie zależało m.in. od tego, gdzie ono rośnie. Tak wynika z projektu rozporządzenia ministra środowiska w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów.
Ministerstwo Środowiska (MŚ) proponuje zmianę zasad naliczania opłat za wyrąb. Obecnie stawka ta jest zależna głównie od obwodu drzewa. Będzie zaś uzależniona od jego lokalizacji i tempa przyrostu pnia (jego grubości). Resort wyróżnił cztery lokalizacje. Najwięcej trzeba będzie zapłacić za wycinkę z terenów uzdrowiskowych, wpisanych do rejestru zabytków oraz pasa przy drodze. Drugi przelicznik dotyczy terenów zielonych, trzeci miast, a czwarty – najniższy – wiejskich.
– Najwyższe koszty odtworzenia drzewa są w miejscach, gdzie zarówno wartości estetyczne, jak i ekologiczne mają podstawowe znaczenie. Ponadto w związku z tym, że otoczenie dróg i placów to miejsca koncentracji uciążliwości urbanizacyjnych, gdzie odtworzenie drzew stwarza trudności, również przyjęto wyższą ich wartość – tłumaczy ministerstwo.