Czy decyzja jednego człowieka może wywrócić do góry nogami cały system? Sędzia Jankowski udowodnił, że tak.

Dzięki jego niesztampowemu myśleniu wszyscy dłużnicy banków, a więc zdecydowana większość polskiego społeczeństwa, nie muszą już drżeć przed bankowym tytułem egzekucyjnym. Jankowski nie postąpił tak jak 99,9 proc. jego kolegów i zawahał się przed przybiciem taśmowo klauzuli wykonalności na kolejnym BTE. Zamiast tego zapytał Trybunał Konstytucyjny, dlaczego banki, które są takimi samymi uczestnikami obrotu gospodarczego jak np. sprzedawca samochodów, cieszą się przed sądami przywilejami. I TK nie udało się znaleźć uzasadnienia ku temu. Efekt? Obecnie bank, jeżeli chce wyegzekwować swoje należności musi, tak jak każdy inny wierzyciel, przejść przez katorgę całego postępowania sądowego. A dłużnik ma szanse przedstawić sądowi swoje racje.

Reklama

MK