Ustawodawca dał przedsiębiorcy cztery różne warianty postępowania restrukturyzacyjnego. Ich wybór zależy w dużej mierze od sytuacji danej firmy, a także stanu i kondycji zadłużenia.
Reklama
Celem postępowania restrukturyzacyjnego jest uniknięcie ogłoszenia upadłości dłużnika przez umożliwienie mu restrukturyzacji w drodze zawarcia układu z wierzycielami, a w przypadku postępowania sanacyjnego – również przez przeprowadzenie działań naprawczych, przy zabezpieczeniu słusznych praw wierzycieli.
Przedsiębiorcy chcący skorzystać z restrukturyzacji będą mogli wybrać jedną z czterech możliwości, w zależności od tego, czy mają do czynienia z przejściowymi trudnościami ekonomicznymi, czy z takimi, które wymagają już radykalnych działań.
1. Postępowanie o zatwierdzenie układu – umożliwia zawarcie układu w wyniku samodzielnego zbierania głosów wierzycieli przez dłużnika bez udziału sądu. Może być prowadzone, jeżeli suma wierzytelności spornych uprawniających do głosowania nad układem nie przekracza 15 proc. sumy wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem. PRZYKŁAD 1
2. Przyspieszone postępowanie układowe – umożliwia dłużnikowi zawarcie układu po sporządzeniu i zatwierdzeniu spisu wierzytelności w uproszczonym trybie. Może być prowadzone, jeżeli suma wierzytelności spornych uprawniających do głosowania nad układem nie przekracza 15 proc. sumy wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem. PRZYKŁAD 2

Reklama
3. Postępowanie układowe – umożliwia dłużnikowi zawarcie układu po sporządzeniu i zatwierdzeniu spisu wierzytelności. Może być prowadzone, jeżeli suma wierzytelności spornych uprawniających do głosowania nad układem przekracza 15 proc. sumy wierzytelności uprawniających do głosowania nad układem. PRZYKŁAD 3
4. Postępowanie sanacyjne – umożliwia dłużnikowi przeprowadzenie działań sanacyjnych oraz zawarcie układu po sporządzeniu i zatwierdzeniu spisu wierzytelności. Działaniami sanacyjnymi są czynności prawne i faktyczne, które zmierzają do poprawy sytuacji ekonomicznej dłużnika i mają na celu przywrócenie dłużnikowi zdolności do wykonywania zobowiązań przy jednoczesnej ochronie przed egzekucją.
PRZYKŁAD 1
Niewielkie tarapaty, samodzielne działania
Firma dostarczająca urządzenia grzewcze zalega swoim dostawcom z zapłatą za ostatnie trzy miesiące, a także przestała odprowadzać składki na ubezpieczenia społeczne pracowników. Wygrała jednak w ostatnich dniach ważny przetarg, który pozwoli jej już za kilka tygodni stanąć na nogi. W tym celu decyduje się samodzielnie wystąpić do wierzycieli z wnioskiem o zatwierdzenie układu.
PRZYKŁAD 2
Szybko, z pomocą sądu
Firma dostarczająca urządzenia grzewcze po kilku latach ponownie popadła w tarapaty finansowe. I znów potrzebuje kilku miesięcy, aby stanąć na nogi, gdyż ma ogromne szanse na wygranie dużego przetargu. Sęk w tym, że jeden z wierzycieli stracił zaufanie do swojego kontrahenta i uważa, że ten nie daje rękojmi wykonania układu. Rozwiązaniem okazuje się przyspieszone postępowanie układowe, w ramach którego wybrany zostaje niezależny nadzorca sądowy, czuwający nad tym, by układ został zrealizowany.
PRZYKŁAD 3
Trudna sytuacja, pod lupą sądu
Firma budowlana znajduje się na skraju bankructwa. Jest dobrze zarządzana, ale potężnie na jej działalności odbił się kryzys na rynku deweloperskim. W każdej chwili biznes może upaść, tym bardziej że długi narastają.
Zapada decyzja o złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości układowej. W tej sytuacji zarząd nad firmą nadal będzie w rękach przedsiębiorcy, ale ten znajdzie się pod stałą kontrolą wierzycieli oraz sądu, którzy w razie błędnych w ich ocenie działań będą mogli reagować.
Firma więc dalej będzie prowadzona przez obecnego właściciela, ale nie będzie on już mógł np. zawrzeć ryzykownej dla funkcjonowania biznesu umowy.
Sanacja biznesu
Jest szczególnie interesującym rozwiązaniem. W praktyce ten typ postępowania restrukturyzacyjnego przyznaje wiele uprawnień dłużnikowi, a ogranicza część praw wierzycieli
Bezwzględnym wymogiem zastosowania postępowania sanacyjnego – i czuwa nad tym sąd – jest to, aby dłużnik rzeczywiście podejmował kroki w kierunku uratowania firmy, a nie jedynie dłużej czerpał korzyści z biznesu, którego wcale nie chce ocalić.
Postępowanie sanacyjne jest przeznaczone dla tych przedsiębiorców, którzy nie są w stanie zawrzeć układu z wierzycielami (np. dlatego że proponowany układ nie zadowoli wierzycieli lub będą wątpili w to, że dłużnik zdoła go zrealizować). Zarazem jest to forma ostatecznego ratunku, jako że trudno wyobrazić sobie bardziej korzystne instrumenty dla znajdującej się w kłopotach firmy.
Ma ona bowiem możliwość:
● odstąpić od niekorzystnych dla siebie umów,
● dostosować poziom zatrudnienia do rzeczywistych potrzeb z pominięciem pewnych procedur ochronnych wynikających z prawa pracy,
● sprzedać zbędne składniki majątkowe ze skutkiem sprzedaży egzekucyjnej.
Ustawodawca przyjął, że po skorzystaniu z takiej formy uzdrowienia możliwe będzie zawarcie układu na warunkach satysfakcjonujących również wierzycieli.
Zarazem jednak ustawodawca uznał, że profity wynikające z objęcia firmy postępowaniem sanacyjnym są tak duże, że nie można pozwolić na to, aby wszelkie decyzje nadal podejmował jej właściciel. Dlatego wprowadzono jako zasadę konieczność odbierania dłużnikowi zarządu własnego i ustanowienia zarządcy.
Ministerstwo Sprawiedliwości w toku prac nad ustawą przekonywało, że to logiczne rozwiązanie, jeśli bowiem ktoś doprowadził biznes do tak złego stanu, to potrzebuje pomocy profesjonalisty wyposażonego w odpowiednie narzędzia. Tym profesjonalistą będzie właśnie zarządca doradca restrukturyzacyjny, narzędziami zaś – instrumenty dostępne w ramach sanacji.
Jednocześnie art. 293 prawa restrukturyzacyjnego określa, że otwarcie postępowania sanacyjnego powoduje wygaśnięcie prokury oraz innych pełnomocnictw udzielonych przez dłużnika. Natomiast zarządca w toku postępowania sanacyjnego może udzielać pełnomocnictw, w tym prokury.
W praktyce więc wszystkie osoby mogące podejmować decyzje co do funkcjonowania firmy zostaną tych uprawnień pozbawione wraz z rozpoczęciem uzdrawiania firmy. A jednocześnie doradca restrukturyzacyjny będzie mógł wybrać swoich pomocników. W takiej sytuacji to zarządca, udzielając pełnomocnictw i ustanawiając prokurę, weźmie na siebie odpowiedzialność za działania umocowanych osób.
Warto wszak wiedzieć, że w niektórych przypadkach – jeżeli skuteczne przeprowadzenie postępowania sanacyjnego wymaga osobistego udziału dłużnika lub jego reprezentantów, a jednocześnie dają oni gwarancję należytego sprawowania zarządu – sąd może zezwolić dłużnikowi na wykonywanie zarządu nad całością lub częścią przedsiębiorstwa w zakresie nieprzekraczającym zakresu zwykłego zarządu. PRZYKŁAD 4
WAŻNE Firma poddana sanacji będzie miała prawo odstąpić od umów.
PRZYKŁAD 4
Rezygnacja bez konsekwencji
Przedsiębiorca z branży budowlanej zawarł umowę na dostawę ogromnej ilości drewna. Okazało się jednak, że planowana inwestycja nie wypaliła. W efekcie zdecydowano się na ostateczny krok mający na celu uratować firmę: postępowanie sanacyjne. Towar nie został jeszcze dostarczony przez kontrahenta. Zarazem nie zostały poczynione jeszcze żadne nakłady finansowe związane z jego przygotowaniem do dostawy. Zarządca odstąpił więc od umowy za zgodą sędziego-komisarza. Firma dostarczająca drewno ma prawo na taką decyzję złożyć zażalenie.
Nowa definicja niewypłacalności
Dzięki jej zmianie firma zalegająca z dwiema fakturami nie musi już zgłaszać wniosku o ogłoszenie upadłości. A jeśli mimo wszystko okaże się to konieczne – zarząd ma na podjęcie działań więcej czasu
Już art. 1 pkt 1 prawa restrukturyzacyjnego stanowi, że ustawa reguluje zawieranie przez dłużnika niewypłacalnego lub zagrożonego niewypłacalnością układu z wierzycielami oraz skutki układu. Kluczem do zrozumienia, kogo obejmują nowe regulacje, jest więc definicja niewypłacalności.
W tym zakresie nowa ustawa odsyłała do prawa upadłościowego. Zarazem jednak definicja niewypłacalności została znowelizowana. TABELA 1, S. C32

Co się zmieniło

Stara definicja była bardzo szeroka, gdyż obejmowała zarówno sytuację, w której wymagalne wierzytelności nie są spłacalne, jak i taką, gdy zobowiązania przekraczają wartość majątku.
W praktyce mogło się więc okazać, że wystarczyło zalegać z zapłatą za dwie faktury, aby spełnione zostały przesłanki do uznania biznesu za niewypłacalny. A wtedy członek zarządu miał obowiązek w ciągu dwóch tygodni złożyć wniosek o ogłoszenie upadłości spółki. PRZYKŁAD 5, S. C32
Zgodnie z nowym brzmieniem art. 11 prawa upadłościowego definicja niewypłacalności jest mniej restrykcyjna. Utrata zdolności do wykonywania swoich zobowiązań wiąże się teraz bowiem z przyczynami ekonomicznymi. Dlatego też jeśli nawet firma nie zapłaci kilku faktur, ale dłużnik udowodni, że nie wynika to z problemów finansowych, wszelkie wnioski wierzycieli dotyczące upadłości należy oddalić.
W praktyce więc to wnioskodawca musi udowodnić, że dłużnik nie jest w stanie spłacać swoich zobowiązań trwale i z powodu braku środków, a nie na przykład niefortunnego zbiegu okoliczności.

Więcej czasu na złożenie wniosku

Zarazem ustawodawca postanowił wydłużyć czas na złożenie wniosku przez członka zarządu. Do tej pory wynosił on dwa tygodnie, a począwszy od 1 stycznia 2016 r. – wynosi miesiąc. Ma to pozwolić uniknąć składania wniosków przez menedżerów wyłącznie po to, aby uniknąć odpowiedzialności za zobowiązania spółki.
Jednak zdaniem niektórych ekspertów taka liberalizacja przesłanek niewypłacalności to błąd. – Twórcy ustawy uważają, że doprowadzi ona do tego, że więcej przedsiębiorstw się uratuje i będzie dalej działać po restrukturyzacji. Ale to nic pewnego, a wręcz może być odwrotnie, tzn. jeszcze mniejsza liczba przedsiębiorstw będzie czuła się zobligowana, żeby taki wniosek składać, i będzie go składać w jeszcze gorszym stanie niż są obecnie – wskazywał Artur Zawadowski, partner w warszawskim biurze kancelarii Weil, na niedawnym kongresie zorganizowanym przez Instytut Allerhanda. Jego zdaniem złożenie wniosku oznacza bowiem duże ryzyko dla dłużnika, gdyż można mu odebrać zarząd nad firmą, a wierzyciele mogą zrobić wiele wbrew zamierzeniom dłużnika, w tym na przykład złożyć własną propozycję układową czy wprowadzić własny zarząd.

Nowe zasady odpowiedzialności członków zarządu

Zgodnie ze znowelizowanym brzmieniem art. 116 par. 1 ordynacji podatkowej członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i spółki akcyjnej odpowiadają solidarnie całym swoim majątkiem, jeżeli egzekucja z majątku spółki okazała się w całości lub w części bezskuteczna, a członek zarządu:
– nie wykazał, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęto postępowanie zapobiegające ogłoszeniu upadłości (postępowanie układowe);
– nie wykazał, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości lub niewszczęcie postępowania zapobiegającego ogłoszeniu upadłości (postępowania układowego) nastąpiło bez jego winy;
– nie wskazuje mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części.
Tabela 1. Niewypłacalność po nowemu
Stara definicja Nowa definicja
Przesłanka 1: brak spłaty długów
Za dłużnika niewypłacalnego uważa się każdego, kto nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Dłużnik jest niewypłacalny, jeżeli utracił zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych (domniemywa się, że utracił ją, jeżeli opóźnienie w wykonaniu zobowiązań pieniężnych przekracza trzy miesiące).
Przesłanka 2: przewaga długów nad majątkiem
Za niewypłacalnego uważa się dłużnika, gdy jego zobowiązania przekroczą wartość jego majątku – nawet wówczas, gdy na bieżąco te zobowiązania wykonuje. Dłużnik jest niewypłacalny, gdy jego zobowiązania pieniężne przekroczą wartość jego majątku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający 24 miesiące.
PRZYKŁAD 5
Sąd już się tym nie zajmie
Dysponent rachunku bankowego spółki utracił do niego dostęp. Procedura odzyskania dostępu zajmuje kilka tygodni. W związku z tym przedsiębiorca nie reguluje swoich zobowiązań. Trudno jednak uznać to za przesłankę do ogłoszenia upadłości spółki. Dziś jednak sąd musi się zająć sprawą, bo członkowie zarządu wolą dmuchać na zimne. Co ciekawe, zdarzały się przypadki, w których – ku zdziwieniu zarówno zarządzających spółką, jak i wierzycieli – sędziowie upadłość ogłaszali.
Zmieniona kolejność zaspokajania wierzycieli
Ustawodawca uznał, że aby reforma odniosła sukces, trzeba osłabić pozycję wierzycieli publicznych. Tak aby i oni chcieli się porozumieć z dłużnikiem
Urzędnicy reprezentujący ZUS oraz fiskus nie byli dotychczas chętni do zawierania układu. Z przepisów wynikało bowiem, że i tak podatki i zaległe składki zostaną pokryte w pierwszej kolejności. To się zmieniło.
Ustawodawca wprowadził zmiany w kolejce wierzycieli zaspokajanych z funduszów masy upadłości (art. 342 prawa upadłościowego). TABELA 2
Dotychczasowy podział na kategorie wprowadzał uprzywilejowanie należności publicznoprawnych kosztem interesów innych wierzycieli.

ZUS na równi z przedsiębiorcą

Ustawodawca postanowił co do zasady zrównać pozycje ZUS czy urzędu skarbowego z pozycją przedsiębiorcy, któremu należy się zapłata. Wyjątek dotyczy składek na ubezpieczenia społeczne za ostatnie trzy lata. Chodzi o to, aby w ramach postępowania upadłościowego nie dochodziło do pokrzywdzenia pracowników.
Powodów zrównania pozycji wierzycieli publicznych z prywatnymi jest co najmniej kilka.
Po pierwsze: ograniczenie efektu domina, czyli sytuacji, w której upadłość jednego podmiotu powoduje kłopoty finansowe oraz niewypłacalność jego kontrahentów i wierzycieli. Dotychczas wierzyciel, który nie otrzymywał żadnych pieniędzy, sam często popadał w tarapaty. Teraz ma odzyskać chociaż część środków.
Po drugie: zniesienie uprzywilejowania ma skłonić wierzycieli publicznoprawnych do głosowania za układem, a zatem ułatwić restrukturyzację dłużników. Do tej pory np. przedstawiciele ZUS regularnie sprzeciwiali się upadłości układowej.
Po trzecie wreszcie, co dostrzegł resort sprawiedliwości w uzasadnieniu do projektu prawa restrukturyzacyjnego, obecna regulacja prowadzi do faktycznego i ekonomicznego obciążenia długami podatkowymi upadłego jego nieuprzywilejowanych i niezabezpieczonych wierzycieli. Ciężary publiczne, do których ponoszenia obowiązany jest upadły, są zatem przeniesione na osoby trzecie, które nie mają żadnej możliwości przeciwdziałania takiej sytuacji.
WAŻNE Należności wierzycieli spłacane są dopiero po zaspokojeniu szeroko pojętych kosztów postępowania (m.in. wynagrodzenia syndyka).
Tabela 2. Kategoryzacja wierzycieli
Kategorie Do 31 grudnia 2015 r. Od 1 stycznia 2016 r.
pierwsza ● koszty postępowania upadłościowego, ● przypadające za czas po ogłoszeniu upadłości należności alimentacyjne oraz renty za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci oraz z tytułu zamiany uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę, ● należności z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia masy upadłości, ● należności z zawartych przez upadłego przed ogłoszeniem upadłości umów, których wykonania zażądał syndyk, ● należności powstałe z czynności syndyka albo zarządcy oraz należności, które powstały z czynności upadłego dokonanych po ogłoszeniu upadłości, niewymagających zgody nadzorcy sądowego lub dokonanych za jego zgodą; ● przypadające za czas przed ogłoszeniem upadłości należności ze stosunku pracy (z wyjątkiem roszczeń z tytułu wynagrodzenia reprezentanta upadłego lub wynagrodzenia osoby wykonującej czynności związane z zarządem lub nadzorem nad przedsiębiorstwem upadłego), ● należności rolników z tytułu umów o dostarczenie produktów z własnego gospodarstwa rolnego, ● należności alimentacyjne oraz renty z tytułu odszkodowania za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci i renty z tytułu zamiany uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę, ● przypadające za trzy ostatnie lata przed ogłoszeniem upadłości należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne w rozumieniu ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 121, 689 i 978), ● należności powstałe w postępowaniu restrukturyzacyjnym z czynności zarządcy albo należności powstałe z czynności dłużnika dokonanych po otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego niewymagających zezwolenia rady wierzycieli albo zgody nadzorcy sądowego lub dokonanych za zezwoleniem rady wierzycieli albo zgodą nadzorcy sądowego, jeżeli upadłość ogłoszono w wyniku rozpoznania uproszczonego wniosku o ogłoszenie upadłości, jak również należności z tytułu kredytu, pożyczki, obligacji, gwarancji lub akredytyw lub innego finansowania przewidzianego układem przyjętym w postępowaniu restrukturyzacyjnym i udzielonego w związku z wykonaniem takiego układu, jeżeli upadłość ogłoszono w wyniku rozpoznania wniosku o ogłoszenie upadłości złożonego nie później niż trzy miesiące po prawomocnym uchyleniu układu;
druga ● przypadające za czas przed ogłoszeniem upadłości należności ze stosunku pracy, ● należności rolników z tytułu umów o dostarczenie produktów z własnego gospodarstwa rolnego, ● należności alimentacyjne oraz renty za wywołanie choroby, niezdolności do pracy, kalectwa lub śmierci i renty z tytułu zamiany uprawnień objętych treścią prawa dożywocia na dożywotnią rentę, ● przypadające za dwa ostatnie lata przed ogłoszeniem upadłości należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, wraz z odsetkami i kosztami egzekucji; ● inne należności, jeżeli nie podlegają zaspokojeniu w innych kategoriach, w szczególności podatki i inne daniny publiczne oraz pozostałe należności z tytułu składek na ubezpieczenie społeczne;
trzecia ● podatki i inne daniny publiczne oraz pozostałe należności z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne, wraz z odsetkami i kosztami egzekucji; ● odsetki od należności ujętych w wyższych kategoriach w kolejności, w jakiej podlega zaspokojeniu kapitał, a także sądowe i administracyjne kary grzywny oraz należności z tytułu darowizn i zapisów;
czwarta ● inne należności, jeżeli nie podlegają zaspokojeniu w kategorii piątej, wraz z odsetkami za ostatni rok przed datą ogłoszenia upadłości, z odszkodowaniem umownym, kosztami procesu i egzekucji; ● należności wspólników albo akcjonariuszy z tytułu pożyczki lub innej czynności prawnej o podobnych skutkach, w szczególności dostawy towaru z odroczonym terminem płatności, dokonanej na rzecz upadłego będącego spółką kapitałową w okresie pięciu lat przed ogłoszeniem upadłości, wraz z odsetkami.
piąta ● odsetki, które nie należą do wyższych kategorii w kolejności, w jakiej podlega zaspokojeniu kapitał, a także sądowe i administracyjne kary grzywny oraz należności z tytułu darowizn i zapisów.  
Kluczowy mankament, czyli czy sądy są gotowe
Sprawy będą prowadzone w rejonach. Eksperci się obawiają, czy nie stanie się to słabym punktem reformy
Prawnicy – zarówno teoretycy, jak i praktycy – co do zasady chwalą nowe przepisy. Ich zdaniem rzeczywiście mogą przełożyć się na zmianę modelu upadłości: mniej likwidacyjnych, a więcej układowych
Czy to oznacza, że prawo restrukturyzacyjne nie ma wad? Niestety ma jedną, bardzo poważną.
Problem wprowadza art. 14 ustawy, zgodnie z którym sądem restrukturyzacyjnym jest sąd rejonowy – sąd gospodarczy. I tu pojawia się wątpliwość większości ekspertów: czy sędziowie sądów rejonowych są przygotowani do zajmowania się tak skomplikowanymi prawnie i gospodarczo sprawami, jak restrukturyzacyjne? Może się okazać, że sędzia, który orzeka raptem od kilku miesięcy, dostanie sprawę, w której będzie decydował o losie wartej dziesiątki milionów złotych firmy i setek pracowników.
Kłopotem jest także organizacja sądów. Zgodnie z przepisami w postępowaniu restrukturyzacyjnym musi być trzech sędziów stanowiących skład sądu, jeden sędzia-komisarz i jeden jako zastępca sędziego-komisarza. Łącznie więc minimalna obsada kadrowa – której nie ma ponad połowa wydziałów rozpatrujących sprawy upadłościowe w kraju – to pięciu sędziów. Najlepiej zaś, gdyby orzekających w sądzie było co najmniej ośmiu. W razie uchylenia postanowienia do ponownego rozpoznania potrzebnych jest bowiem kolejnych trzech sędziów.
Co ciekawe, z problemu zdawał sobie sprawę również resort sprawiedliwości podczas przygotowywania przepisów. Dlaczego więc nie postanowiono, że właściwy będzie sąd okręgowy? Powód okazał się prozaiczny: brak środków na etaty tylu sędziów w sądach wyższego szczebla.
! Z raportu przygotowanego w sierpniu 2015 r. przez Instytut Allerhanda wynika, że w 45 wydziałach sądów rejonowych rozpoznawane są sprawy upadłościowe. Zaledwie zaś w 4 zapewniona jest optymalna obsada kadrowa dla prowadzenia postępowań restrukturyzacyjnych.
KOMENTARZ EKSPERTA
Pre-pack, czyli przygotowana sprzedaż
Nowym i istotnym instrumentem restrukturyzacji przewidzianym w postępowaniu upadłościowym jest możliwość sprzedaży przedsiębiorstwa lub jego części w trybie przygotowanej likwidacji. Od 1 stycznia 2016 r. dłużnik może wraz z wnioskiem o ogłoszenie upadłości przedłożyć projekt umowy sprzedaży przedsiębiorstwa albo jego części wraz z opisem i oszacowaniem majątku firmy, sporządzonym przez biegłego, i wskazaniem zainteresowanego nabywcy.
W razie ogłoszenia przez sąd upadłości zawierana jest umowa sprzedaży przedsiębiorstwa – wolnego od długów i zobowiązań masy upadłości. Przedsiębiorstwo, jako całość, zmienia właściciela. Nie traci jednak na wartości na skutek długotrwałego postępowania upadłościowego, konieczności ponoszenia kosztów likwidacji. Nie traci również na wartości rynkowej, jak na przykład w wypadku firm zainteresowania publicznego, gdzie niewypłacalność albo samo zagrożenie niewypłacalnością wpływa na zewnętrzną percepcję i rynkową wycenę firmy. Taka firma nie musi w ogóle zwalniać pracowników ani też tracić licencji i koncesji.
Cena sprzedaży, zabezpieczona na czas trwania postępowania i uiszczana natychmiast po sądowym zatwierdzeniu sprzedaży, przeznaczana jest na zaspokojenie wierzycieli. Kontrahenci nie muszą oczekiwać na spieniężenie majątku upadłej firmy i ponosić kosztów wieloletniej likwidacji majątku.
Podkreślić należy, że sąd powinien uwzględnić taki wniosek tylko wtedy, gdy zapłacona albo zabezpieczona cena sprzedaży jest wyższa niż kwota możliwa do uzyskania w postępowaniu upadłościowym przy likwidacji na zasadach ogólnych, to znaczy po pomniejszeniu o koszty postępowania, które należałoby ponieść w związku z likwidacją w takim trybie. Jest to prosta i ekonomicznie uzasadniona kalkulacja. W interesie wierzyciela jest też bowiem unikanie zatorów płatniczych związanych z odzyskiwaniem należności. Prawa wierzycieli zabezpieczane są poprzez kontrolę wyceny przez biegłego i sąd, ale także możliwością zaskarżania sprzedaży przez wierzycieli w toku postępowania. Wierzyciel ma możliwość wykazywania wszystkimi środkami dowodowymi, że cena powinna być wyższa, niż wynika z umowy.
DGP