statystyki

Znaki towarowe: Kto pierwszy, ten lepszy. Chyba, że była zła wiara

autor: Patryk Słowik06.12.2015, 08:30
Ocena tego, czy zgłoszenie zostało złożone w złej wierze, ma kolosalny wpływ na rezultat postępowania

Ocena tego, czy zgłoszenie zostało złożone w złej wierze, ma kolosalny wpływ na rezultat postępowaniaźródło: ShutterStock

Jeśli ktoś spóźnił się z rejestracją oznaczenia towarowego na polskim rynku, nie pomoże mu wcale to, że posiada stosowne uprawnienia w wielu państwach. Nie ma też znaczenia, że jest światowym potentatem.

Takie wnioski można wyciągnąć z niedawnego wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z 21 października 2015 r. (sygn. akt II GSK 1912/14) w sprawie sprzeciwu wobec decyzji z 2008 roku o udzieleniu prawa ochronnego na słowny znak towarowy „GlassLock”.

Główna teza orzeczenia brzmi: „Sam fakt wiedzy uprawnionego - w chwili dokonywania zgłoszenia do rejestracji spornego znaku towarowego w Polsce - o używaniu przez wnoszącego sprzeciw identycznego oznaczenia zarejestrowanego przez niego jako znaku towarowego za granicą – nie jest sam w sobie okolicznością wystarczającą dla wykazania złej wiary dokonującego takie zgłoszenie”.

Kwestia złej wiary

Ocena tego, czy zgłoszenie zostało złożone w złej wierze, ma kolosalny wpływ na rezultat postępowania. Artykuł 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1410 ze zm.) stanowi bowiem wprost, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeśli w złej wierze zostały zgłoszone do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony.

Problem w tym, że pojęcie złej wiary jest bardzo różnie interpretowane przez sądy. W ostatnich latach orzekający coraz częściej uznawali, że dawało się ją z różnych powodów dostrzec po stronie zgłaszających. Co interesujące, najczęściej zgłaszającymi były niewielkie firmy, skarżącymi zaś globalne korporacje. Sędziowie wielokrotnie uznawali, że prawa ochronne należy coraz mocniej postrzegać w kategoriach globalnych, a nie tylko krajowych. W przeciwnym razie wielu lokalnych przedsiębiorców żerować będzie na sukcesie wielkich firm, które z reguły wydają majątek na reklamę swoich produktów. A to w ocenie sądów niedopuszczalne.


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane