Mieszkamy w świeżo powstałej wspólnocie mieszkaniowej, tworzymy dla niej podstawy, zarząd, regulaminy – opowiada pan Karol. – Podczas jednego ze spotkań roboczych wywiązała się między nami dyskusja, w jakich godzinach powinna u nas obowiązywać cisza nocna. Jedni byli za tym, by wyznaczyć ją na godziny 22–6, tak jak jest wszędzie. Inni znów, że to anachronizm, że ludzie teraz później chodzą spać i później wstają, więc i godziny ciszy nocnej powinniśmy ustawić po nowemu.
I znów pojawiły się rozbieżności, bo jedni chcieli, żeby cisza trwała od godz. 23 do 7, a byli i tacy, którzy proponowali od godz. 24 do 8. Cud, że się nie pokłóciliśmy. Chciałbym się zatem dowiedzieć, czy istnieje jakiś ogólniejszy przepis, który by wyznaczał konkretne godziny ciszy nocnej – pyta czytelnik.
Reklama
W naszym prawie nie ma żadnych konkretnych przepisów, które wyznaczałyby godziny ciszy nocnej. Pora, w jakiej powinniśmy powstrzymać się od powodowania hałasu, wynika raczej z powszechnie przyjętego obyczaju.

Reklama
Jedynym paragrafem, który się do tego problemu odnosi i wspomina godziny 22 i 6, jest art. 221 kodeksu postępowania karnego. Zapisano tu, że policja może dokonać przeszukania zamieszkanych pomieszczeń w porze nocnej tylko w wypadkach niecierpiących zwłoki, a za porę nocną uważa się czas od godziny 22 do 6. To tylko tak na marginesie, bo trudno ten zapis odnosić bezpośrednio do problemu przedstawionego przez pana Karola.
Kodeks cywilny niewiele wnosi w tej sprawie. Stanowi jedynie, że właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
Natomiast osoby zakłócające ciszę nocną mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności na podstawie art. 51 kodeksu wykroczeń, w którym zapisano, że kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spoczynek nocny podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Karane są w tym przypadku też podżeganie i pomocnictwo.
Odniesienia do ciszy nocnej, acz bez określenia jej godzin, zawiera także art. 16 ustawy o własności lokali, który mówi: jeżeli właściciel lokalu wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko obowiązującemu porządkowi domowemu albo przez swoje niewłaściwe zachowanie czyni korzystanie z innych lokali lub nieruchomości wspólnej uciążliwym, wspólnota mieszkaniowa może w trybie procesu żądać sprzedaży lokalu. Do tego zapisu odwołuje się też art. 17 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
Ostatecznie więc konkretne zapisy dotyczące godzin obowiązywania ciszy nocnej spółdzielnie mieszkaniowe, wspólnoty czy administracje osiedli mieszkaniowych zapisują w regulaminach. I choć nie ma przeszkód prawnych, by wyznaczyły godziny ciszy według własnego uznania, to jednak warto wziąć pod uwagę powszechny obyczaj.
Podstawa prawna
Art. 221 par. 1 ustawy z 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego (Dz.U. z 1997 r. nr 89, poz. 555 ze zm.). Art. 144 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.). Art. 51 par. 1 ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (Dz.U. z 2015 r. poz. 1094). Art. 16 ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz.U. z 2000 r. nr 80, poz. 903 ze zm.). Art. 1710 ustawy z 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U. z 2013 r. poz. 1222 ze zm.).