Sąd w Radomiu ogłosił właśnie upadłość 11-latka. To rekord w skali kraju. Wszystko przez to, że przepisy prawa spadkowego są tak skonstruowane, że można odziedziczyć długi.

Problemem okazało się to, że matka chłopca zamiast odrzucić spadek w jego imieniu, go przyjęła. Rozwiązaniem okazało się więc ogłoszenie upadłości konsumenckiej. Od końca ubiegłego roku, po nowelizacji przepisów prawa upadłościowego i naprawczego, jest ono znacznie prostsze. W uproszczeniu mówiąc, teraz to sąd powinien udowodnić dłużnikowi, że niewypłacalność powstała wskutek umyślnego działania dłużnika lub rażącego niedbalstwa. W przypadku 11-latka oczywiście o takich wątpliwościach nie mogło być mowy.

Ustawodawca jednak jeszcze przed ogłoszeniem upadłości przez dziecko zdawał sobie sprawę z tego, że mogą takie sytuacje występować. Stąd też postanowiono znowelizować kodeks cywilny w ten sposób, że domyślnym modelem dziedziczenia będzie dziedziczenie z dobrodziejstwem inwentarza, co ogranicza odpowiedzialność spadkobiercy za długi spadkowe do wysokości dziedziczonych aktywów (art. 1031 par. 2 kodeksu cywilnego w nowym brzmieniu stanowił będzie, że w razie przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza spadkobierca ponosi odpowiedzialność za długi spadkowe tylko do wartości ustalonego w wykazie inwentarza albo spisie inwentarza stanu czynnego spadku).