Podczas przyjęcia w jednym z mieszkań ktoś wyrzucił przez otwarte okno butelkę. Przy okazji spadła też doniczka. Pod oknem parkował samochód w miejscu do tego wyznaczonym. Wyrzucone przedmioty uszkodziły karoserię, a wylany płyn pobrudził ubranie kierowcy, który stał w pobliżu pojazdu. Poszkodowany pan Jan ustalił jedynie, z którego mieszkania zostały wyrzucone przedmioty, ale nie wie, kto był sprawcą. Pyta, kto ponosi odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę: właściciel mieszkania czy najemca, który zorganizował przyjęcie? Czy ma szanse na odszkodowanie za straty?
Pan Jan ma prawo wystąpić z roszczeniem o odszkodowanie za uszczerbek, jaki poniósł on sam oraz za uszkodzoną karoserię samochodu. Za szkodę wyrządzoną przez przedmiot wyrzucony z pomieszczenia i z należących do niego tarasu albo balkonu lub taki, który stamtąd spadł, albo przez wylaną ciecz, odpowiedzialność ponosi ten, kto pomieszczenie zajmuje, czyli włada nim na podstawie tytułu prawnego, bądź posiada je bez takiego tytułu nawet w złej wierze (tzn. wie, że żadne prawa do lokalu mu nie przysługują). Może więc to być właściciel, najemca, posiadacz spółdzielczego prawa do lokalu, a także podnajemca pod warunkiem, że zajmuje wyodrębnione pomieszczenie.
Reklama
Jeśli mieszkanie, z którego wyrzucono butelkę i z którego wypadła doniczka, są wynajmowane przez właściciela na podstawie umowy najmu, to pan Jan z roszczeniem powinien wystąpić do podnajemcy. Ta osoba odpowiada również za swoich domowników, zaproszonych gości oraz wykonawców, którzy świadczyli jakieś usługi w mieszkaniu (np. wykonywali prace remontowe) i faktycznie byli sprawcami szkody. Dlatego wystarczy, że poszkodowany wskaże, z którego lokalu została wyrzucona butelka i wypadła doniczka, nie musi wcale ustalać, kim jest sprawca czynu. Gdy zajmujący pomieszczenie wypłaci odszkodowanie poszkodowanemu, będzie mógł zażądać zwrotu tej kwoty od sprawcy. Pan Jan powinien jednak udowodnić, że szkoda rzeczywiście powstała i została spowodowana konkretnym zdarzeniem oraz określić jej rozmiar.

Reklama
Bezpośredniemu sprawcy grozi też odpowiedzialność karna. Gdy przez okno wyrzuca ciężkie przedmioty lub nieczystości, wylewa płyny albo bez należytej ostrożności wystawia lub wywiesza ciężkie przedmioty lub też doprowadza do wypadania ich bądź wylewania, to popełnia wykroczenie.
Może zostać na niego nałożona kara grzywny do 500 zł bądź nagana, a gdy popełnił czyn ze złośliwości – kara ograniczenia wolności albo grzywny.
Osoba zajmująca mieszkanie może uchylić się od odpowiedzialności jedynie wtedy, gdy wykaże, że do szkody doszło z wyłącznej winy poszkodowanego (ma to miejsce np. wówczas, gdy przedmiot spadnie, bo sam go strącił), z powodu siły wyższej (np. wskutek zdarzenia zewnętrznego niemożliwego do przewidzenia bądź wtedy, gdy występował niski stopień prawdopodobieństwa, że ono wystąpi) lub z wyłącznej winy osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec.©?
Podstawa prawna
Art. 433 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121 ze zm.). Art. 75 ustawy z 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 482 ze zm.).