Minister sprawiedliwości opowiada się za surowym karaniem sprawców przemocy domowej. Borys Budka podkreśla, że są możliwości - wynikające z nowych przepisów - zwiększenia skuteczności działań przeciwko takim przestępcom.
Podczas audycji na antenie radiowej Jedynki zaznaczył, że wśród nowych narzędzi są takie jak zakaz zbliżania się do ofiary. Sądy mogą je stosować, ale działania państwa to nie wszystko, bo często problemem jest przyzwolenie społeczne - obojętność sąsiadów i rodziny na przemoc.
- Nienawiść w zawiasach
- Reforma Kodeksu karnego: Rzadziej do więzienia, częściej do prac społecznych
- Wchodzi w życie konwencja o zapobieganiu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej
- Więcej bitych dzieci odbieranych rodzicom
- Fuszara: Gdy ofiara zgłasza się po pomoc, służby nie mogą mieć wątpliwości
- Sądownictwo: Będzie mniej litości dla przestępców seksualnych
- Sejm za większymi prawami dla poważnych przestępców
Minister sprawiedliwości dodaje, że państwo ma za zadanie pomagać w jak największym zakresie ofiarom przemocy domowej, a sprawców izolować. Podkreśla, że ofiary przemocy nie mogą być same, a wspierać je powinni funkcjonariusze państwa - policjanci czy kuratorzy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu