Sąd może nakazać usunięcie drzew rosnących przy granicy z działką sąsiada

autor: Natalia Ryńska06.01.2015, 19:30; Aktualizacja: 06.01.2015, 20:42
Pomiędzy właścicielami sąsiadujących ze sobą działek doszło do konfliktu na temat roślinności, ulokowanej przez jednego z nich, na obszarze przylegającym do granicy.

Pomiędzy właścicielami sąsiadujących ze sobą działek doszło do konfliktu na temat roślinności, ulokowanej przez jednego z nich, na obszarze przylegającym do granicy.źródło: ShutterStock

By do tego doszło muszą zaistnieć szczególne warunki. Jednym z nich jest stanowienie zagrożenia dla zabudowań. Jednak do naruszeń musi dochodzić w chwili zgłoszenia żądania. Powód nie może powoływać się na przyszłe okoliczności.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (31)

  • Ewa(2020-07-15 13:26) Zgłoś naruszenie 00

    A co jeśli ktoś wybudował budynek 4 m od granicy przy szpalerze starych drzew i teraz twierdzi, że mu zasłaniają światło i należy je wyciąć??

    Odpowiedz
  • Paweł(2018-06-10 23:20) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli na mojej działce jest las od 50 lat a drzewa mają ok 15-20 metrów (brzozy,dęby) podkreślam że jest to las to czy sąsiad który zakupił działke i chce się budować twierdzi że drzewa mu zagrażają, może dojść do tego w drodze sądowej, że będę musiał wyciąć te drzewa? zaznaczam że ten las istniał od 50-60 lat a gość kupił działkę obok lasu. Proszę o poradę.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Dorota(2018-04-15 10:39) Zgłoś naruszenie 173

    Karolu opowiadasz TOTALNE BZDURY!!! Szpaler wysokich tui (i nie tylko) wzdłuż ogrodzenia z sąsiadem to cień, wilgoć, mech na trawniku, zielony nalot na kostce brukowej i na wszystkim co tam się znajduje, Ten wysoki (6-7 m) i długi na 15-20 m mur z gęstej zieleni drzew zabiera tlen a nie produkuje. W ogrodzie panuje zaduch i zapach stęchlizny!!! A kiedyś, kiedy żywopłot miał normatywną wysokość (2 m do 2,5) moja działka była słoneczna i panował w niej zupełnie inny klimat. Kiedyś moje rośliny pięknie kwitły, a teraz pomimo ciągłych starań, zabiegów pielęgnacyjnych nic nie chcę kwitnąć lub kwitnie bardzo anemicznie. WYSOKIE ŻYWOPŁOTY I WYSOKIE DRZEWA ROSNĄCE ZBYT BLISKO GRANICY Z SĄSIADEM TO PRAWDZIWE UTRAPIENIE DLA SĄSIADA!!!!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • kaka(2018-04-05 12:44) Zgłoś naruszenie 181

    drzewa które zaslaniaja słońce ogrzewajace np dom pasywny, lub zasilajace fotowoltaike są niezbyt mile widziane przez sąsiada, który dzięki tym promieniom słonecznym czerpie korzyści finansowe w postaci oszczędności. A jeżeli sąsiad zasadził las zeby wkur... sąsiada to sie nie dziwie ze kobita sie irytuje. Zieleń jest fajna ale w odpowiednim miejscu :)

    Odpowiedz
  • Sąsiad(2018-01-09 21:13) Zgłoś naruszenie 00

    Ty ku..o

    Odpowiedz
  • olo.pl(2017-07-24 14:04) Zgłoś naruszenie 126

    Ja przez kilka lat dyskretnie podsypywałem dwumetrowe krzaczory sąsiada solą gdyż niszczyły mi ogrodzenie... cierpliwie i konsekwentnie solą. W zimie... Po czterech latach sąsiad sam usunął badyle uznając , że po prostu zachorowały...he, he...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • elaisa(2016-06-26 18:27) Zgłoś naruszenie 243

    Też sadzę drzewa...i inne krzewy..o to wszystko trzeba dbać, a to znaczy odpowiednio podcinać kazdego roku.Inaczej,gdy drzewa rosną na otwartej przestrzeni, inaczej, gdy jest skupisko działek sasiadujących ze sobą.Absurdem jest dopuszczać, aby w takiej ciasnocie sadzić drzewa i nie kontrolować ich wzrostu.Uważam,że mieszkając na małych działkach należy sadzić rośliny , które nie będą wyższe niż 3m i tyle w temacie.Zielony ogródek wcale nie musi być wysoki i szkodzić po sasiedzku.A więc rozsądek i regularne podcinanie wzrostu, gałezi naszyc drzewek i krzewów- dobre i logiczne rozwiązanie...

    Odpowiedz
  • Daria(2016-06-12 19:04) Zgłoś naruszenie 73

    O ile z wycięciem tych wielkich drzew mogę się zgodzić (można wywnioskować, że były posadzone zbyt blisko płotu), tak żądanie usunięcia bzów, malin, czy przycięcia jałowca do 1,5m wysokości, to zwykła zawiść. Przecież bzy wystarczy odpowiednio przyciąć (nawet ładniej będą wtedy się rosły, bo zazwyczaj te wielkie są gęste na górze, a łyse bliżej ziemi), a malin wystających za płot sama chętnie bym korzystała :P, a rządnie przycięcia jałowca do takiej wysokości, to głupota. 1,5 metra dorosłego człowieka nie zasłoni, to jak niby może ograniczać dostęp światła?

    Odpowiedz
  • kaletan(2016-05-12 18:59) Zgłoś naruszenie 387

    Jak będę chciał mieszkać w ciemnicy to zakopię sie pod ziemię,nie wiecie co znaczy zacieniona przez sosny sąsiada działka,dach porasta,ściany zielenieją,nic nie można burakowi zrobić,a ja mam dość mycia ścian i dachu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Karol(2015-11-09 00:37) Zgłoś naruszenie 2669

    Ludzie, czy Ci wszyscy ktorym drzewa przeszkadzają dobrze się czują? Przecież bez drzew, bez tlenu nie byłoby zdrowego, czystego powietrza, a więc naszego zdrowia! Zastanówcie się, w czym Wam przeszkadzają gałęzie drzewa od sąsiada? Bo to nie Wasze drzewo? Cieszcie się, że macie zieleń, za darmo (!) której nie trzeba pielęgnować, a jedyna opłata za świeże powietrze i zbawienny cień przy upałach > 30 stopni w lecie to ten niewielki czas poświęcony na grabienie liści jesienią (darmowy fitness na świeżym powietrzu - dla zdrowia i kondycji). Dbajcie i pielęgnujcie te drzewa, wspólnie z sąsiadami, we własnym interesie i dla drobra swoich dzieci i wnuków.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Robert(2015-01-30 09:32) Zgłoś naruszenie 91

    Czy właściciel posesji mając wyrok sądu nakazujący usunięcie drzewa z jego posesji musi zgłaszać to jeszcze do urzędu gminy by uzyskać zgodę na wycinkę drzewa?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • 209836(2015-01-11 19:08) Zgłoś naruszenie 14

    Loona, wydaje mi się, że Teo pisząc "chwasty" miał na myśli maliny rosnące wzdłuż płotu, jednak myślę, że akurat w tym przypadku jest to przesada ze strony sąsiadki. Wystarczy przecież we własnym zakresie usuwać kłaczą, bo ile spraw trafiałoby do sądów, gdyby każdy sąsiad wnosił skargę na rośliny po drugiej stronie płotu, które mu się nie podobają. W tym przypadku zabrakło po prostu zwykłej ludzkiej empatii, zdolności do dogadania się i porzucenia wzajemnej agresji.

    Odpowiedz
  • koko(2015-01-11 16:37) Zgłoś naruszenie 1530

    Ludzie jak swinie żrą się o byle co...

    Odpowiedz
  • Loona(2015-01-10 14:32) Zgłoś naruszenie 40

    Ech Teo, sąd nakazał ścięcie drzew, które naruszają własność właścicielki, przecież chwasty to już prywatna sprawa sąsiada. A co do tych budynków 209836, to z tego co się orientuje to już w czasie planów budowy musi być określona wysokość budynku i nie może być wyższa niż zabudowania w pobliżu.

    Odpowiedz
  • 209836(2015-01-09 22:46) Zgłoś naruszenie 86

    A co w przypadku, kiedy nie drzewo, a budynek zasłania sąsiadowi światło słoneczne? Czy właściciel gruntu musi uzyskać specjalną zgodę od sąsiadów na wybudowanie większego budynku? Zastanawia mnie, czy prawo reguluje tę kwestię, ponieważ jak widać Sąd ujęła sprawa światła słonecznego, ale drzewo łatwo jest ściąć, usunąć nieruchomość już trudniej. Poza tym zgadzam się z Teo, ostatnio w Polsce wycina się zdecydowanie za dużo pięknych drzew, które niegdyś były wizytówką naszego kraju. I tu rodzi się inny problem. Co, jeśli, nie jest to "zwykła" jabłoń czy brzoza, a na przykład cis, czy inne drzewo czy krzew zagrożone wyginięciem i objęte ochroną? Nie mogę doszukać się żadnych wzmianek w prawie dotyczących tego, może ktoś mi pomoże...

    Odpowiedz
  • MT(2015-01-08 13:04) Zgłoś naruszenie 273

    Dawniej były przepisy w jakiej odległości można posadzić drzewo od granicy sąsiada. Obecnie nie ma takich przepisów. A to wszystko po to aby sędziowie mieli pracę i zarabiali.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Lucjan(2015-01-07 11:05) Zgłoś naruszenie 12

    Do "sławka". Witam. Moim zdaniem powinieneś jednak ustalić granicę działki poprzez geodetów i to jak najwcześniej.Bo ten cwaniak wytnie Ci połowę twoich drzew wzdłuż swojej działki i będzie dalej twierdził, że to jego.Moim zdaniem koszty ustalenia tej granicy powinniście pokryć do spółki, ale..w tym wypadku będzie to dla sąsiada nie korzystny stan rzeczy.Powie Ci, że jemu to nie potrzebne-doskonale wie gdzie granica przebiega.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • sławek(2015-01-07 10:00) Zgłoś naruszenie 52

    a co zrobić, gdy jestem skłócony z sąsiadem, który wycina drzewa przy granicy i dalej w moją działkę z lasem i mówi, że mu ch.. zrobie. na policji sprawa zgłoszona - umorzyli (bo nie ma granicy wymierzonej i źle wyliczyli ilość drzew wyciętych), a ze starostwa pozwolenie na wycinkę miał tylko, że zamiast swoich wyciął moje. śmieje mi się w twarz i nie wiem co dalej z tym wszystkim robić. rozgraniczenie potrwa nie wiadomo ile bo geodeci nie chca takich spraw brać. koszty nerwy itd. jak powstrzymać sąsiada przed dalszą wycinką w chwili obecnej? jak udowodnić ilość wycietych drzew i ich cenę? pomoże ktoś?

    Odpowiedz
  • Teo(2015-01-07 08:49) Zgłoś naruszenie 622

    Sąd zarządził egzekucję pieknym drzewom, pozwolił zostawić chwasty.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane