statystyki

Zderzenie samolotu z trapem nie jest nadzwyczajną okolicznością. Pasażerom należy się odszkodowanie

autor: Dobromiła Niedzielska – Jakubczyk25.11.2014, 16:00
Lotnisko

Konieczność wywiązywania się z obowiązków wobec pasażerów nie zmienia uprawnień linii lotniczychźródło: ShutterStock

Uderzenie w samolot schodów, po których wchodzą i schodzą pasażerowie, nie jest nadzwyczajną okolicznością, której przy dołożeniu starań nie da się uniknąć – orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości. Dlatego przewoźnik, któremu przydarzyła się na lotnisku tego rodzaju kolizja, nie może być zwolniony z konieczności wypłacenia pasażerom odszkodowań za znaczące opóźnienie lotu.

Pytanie do europejskiego sądu o interpretację prawa Unii wywołał proces, który wytoczyły przed niemieckim sądem trzy panie Siewert. Kupiły bilety na samolot firmy Condor, który miał je przewieźć z Antalyi w Turcji do Frankfurtu nad Menem. Doleciały na miejsce z 6,5-godzinnym opóźnieniem. Przewoźnik nie chciał wypłacić pieniędzy, których zażądały zgodnie z rozporządzeniem 261/2004 ustanawiającym wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w razie odmowy przyjęcia na pokład, odwołania lub dużego opóźnienia lotu. Mogą to być kwoty od 250 do 600 euro na osobę, w zależności od dystansu i spóźnienia.

Condor dowodził, że powinien mieć zastosowanie wyjątek od reguły pozwalający na odmowę wypłaty, jeżeli opóźnienie wywołały nadzwyczajne okoliczności. Czy jednak kolizja samolotu ze schodami na lotnisku może być za taką uznana? – zastanawiał się niemiecki sąd.

Trybunał Sprawiedliwości w zasadzie nie musiał na to pytanie odpowiadać, ponieważ – zdaniem jego sędziów – wątpliwości rozwiewa dotychczasowe orzecznictwo. Lecz sprawa wydała się orzekającym na tyle ważna, że wydali postanowienie. Żeby nikt nie miał już wątpliwości w podobnych sytuacjach. Orzekli, że nie jest niczym niespotykanym używanie trapów dostawianych do samolotów i linie lotnicze muszą mieć wkalkulowane w działalność takie wypadki. Dlatego jeśli nawet – jak tym razem – przyczyną opóźnienia okaże się zdarzenie z poprzedniego dnia w innym miejscu niż to, z którego samolot zabiera pasażerów, to przewoźnik nie jest usprawiedliwiony. Tym bardziej że nic nie wskazywało ani na akt terroryzmu, ani na sabotaż jako przyczynę wypadku na lotnisku w Stuttgarcie, gdzie został uszkodzony samolot Condora.


Pozostało 50% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane