statystyki

Zaleta zawodu sędziego? Może bezkarnie łamać prawo drogowe

autor: Tomasz Żółciak20.11.2014, 07:27; Aktualizacja: 20.11.2014, 09:01
Ile razy pociągano sędziów do odpowiedzialności za wykroczenia drogowe w latach 2011-2014

Ile razy pociągano sędziów do odpowiedzialności za wykroczenia drogowe w latach 2011-2014źródło: ShutterStock

Sędziowie przekonują, że woleliby zapłacić mandat za wykroczenie drogowe, niż podlegać karom dyscyplinarnym, jak to ma miejsce obecnie. Ale jak wynika z danych zebranych przez DGP, praktycznie nigdy nie ponoszą realnej odpowiedzialności za swoje występki drogowe.

Świadczą o tym statystyki. Jak pisaliśmy, w okresie od 1 lipca 2011 r. do 23 października 2014 r. fotoradary GITD łapały na przekroczeniu prędkości osoby z immunitetem niemal tysiąc razy. Z tego aż 613 dotyczyło sędziów. Czy to przełożyło się na podobną liczbę faktycznych kar dyscyplinarnych? Nie.

W okresie od 1 stycznia 2011 r. do 31 października 2014 r. wszczęto siedem tego typu postępowań – z czego trzy sprawy są w toku. W pozostałych zapadł jeden wyrok uniewinniający, dwa wyroki skazujące na kary upomnienia i nagany oraz jeden wyrok stwierdzający popełnienie przewinienia, z odstąpieniem od wymierzenia kary dyscyplinarnej.

Poza tym, jak informuje Wioletta Olszewska z resortu sprawiedliwości, rzecznik dyscyplinarny oraz zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy sądach apelacyjnych i okręgowych nadesłali do Ministerstwa Sprawiedliwości zawiadomienia o podjęciu czynności dyscyplinarnych (wyjaśniających) w 11 sprawach dotyczących popełnienia przez sędziów wykroczeń przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji. W 10 sprawach odmówiono wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, a w jednej czynności wyjaśniające są w toku.

Jak wynika z naszej analizy historycznych danych z sądów okręgowych i apelacyjnych, bardzo rzadko się zdarza, by rzecznicy dyscyplinarni w ogóle wszczynali postępowania w sprawach o wykroczenia drogowe. – Zgodnie z treścią orzecznictwa Sądu Najwyższego, „zwykłe” przekroczenie prędkości w ruchu drogowym nie jest uznawane za delikt dyscyplinarny, uprawniający do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Musiałby równocześnie zaistnieć dodatkowy warunek, tzn. czyn taki musiałby uchybiać godności sprawowanego urzędu – tłumaczy Włodzimierz Hilla, rzecznik sądu okręgowego w Bydgoszczy.


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (21)

  • k(2014-11-21 07:55) Zgłoś naruszenie 00

    należy raczej znieść to całe sądownictwo dyscyplinarne, co to i inne obchodzi osoby trzecie, i tak tam wybiórczo „gnębią” kogo i jak chcą, tak samo z większością pracodawców, że niby ten to kto, poza zagarnianiem czego się da z reguły mało co go obchodzi, mało mnie to obchodzi ale policja pewnie też w ogóle nie odpowiada, chyba że „na bani” któregoś zatrzymają i dziennikarze się zjawią, opowiadając później niektórzy w tym prostym fachu proste rzeczy, ale tak mają, czasy się zmieniają przybywa tylko darmowych albo słabo płatnych obowiązków, deprecjacja człowieka, upadek możliwe, że już wszelkich autorytetów, większość rodzin niestety żyje coraz biedniej i tym się trzeba zająć w pierwszej kolejności, poza tym ceny samochodów dla kogo set tysięcy itp., drogi wg NIK przed Rumunią i nikt nie odpowiada, nawet jak wziął wielką kasę, nie tylko tu zresztą, wszelkie tematy powinny zejść na drugi plan, poza szerzeniem rzeczywistego dobrobytu w narodzie, ale kto to potrafi, ten będzie „guru, mistrz” itd., co z tego , że różne osoby z tzw. władzy, którą nierzadko same sobie przydzieliły i uzurpują, dyskutują, spotykają się, piszą, że to i tamto jak efektów finansowych dla wielu, większości obywateli tego kraju nie widać albo nie ma woli albo świadczy to też o ich niekompetencji, jawnym lekceważeniu innych !

    Odpowiedz
  • młody(2014-11-20 10:02) Zgłoś naruszenie 00

    ad. 3
    Nigdy nie jest za późno - wyjedź zamiast narzekać

    Odpowiedz
  • Lokopodium(2014-11-20 20:06) Zgłoś naruszenie 00

    Kiedyś ktoś śpiewał:
    "Panie Waldku pan się nie boi, dwie trzecie sejmu za panem stoi".

    Do rzeczy:
    Wyrok Sądu Najwyższego z 18.02.2009 (SNO 6/09)

    Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego oskarżył sędziego Sądu Okręgowego o to, że w dniu 24 lutego 2008 r. o godz. 1118 na 115,7 km drogi krajowej A-4 (gm. U.) kierując samochodem marki Fiat (...) jechał z prędkością 171 km/h w sytuacji, gdy znak drogowy B-33 nakazywał ograniczenie prędkości do 110 km/h, tj. o wykroczenie określone w art. 92 § 1 k.w.

    Sąd Apelacyjny - Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 31 października 2008 r., sygn. akt ASD (...), uniewinnił obwinionego od zarzucanego mu czynu.

    Powyższy wyrok został zaskarżony odwołaniami wniesionymi na niekorzyść obwinionego przez:
    1) Ministra Sprawiedliwości
    2) Krajową Radę Sądownictwa
    3) Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Apelacyjnego

    Sąd Najwyższy - Sąd Dyscyplinarny z udziałem sędziego Sądu Apelacyjnego - Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego oraz sędziego - członka Krajowej Rady Sądownictwa oraz protokolanta po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 2009 r. sprawy sędziego Sądu Okręgowego w związku z odwołaniem Ministra Sprawiedliwości, Krajowej Rady Sądownictwa i Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego w Sądzie Apelacyjnym od wyroku Sądu Apelacyjnego - Sądu Dyscyplinarnego z dnia 31 października 2008 r., sygn. akt (...)
    1. zaskarżony wyrok utrzymał w mocy,
    2. kosztami postępowania odwoławczego obciążył Skarb Państwa.

    Panie Waldku pan się nie boi :)
    Pisać o problemie i to głośno, a takie tłumaczenia sędziów, że oni by woleli mandaty od postępowania dyscyplinarnego (które kończą się tak jak wyżej) możecie weryfikować takimi właśnie wyrokami sądów dyscyplinarnych.

    Odpowiedz
  • Wodora(2014-11-20 18:46) Zgłoś naruszenie 00

    Hela
    Każda sprawę rozkminia w 10 sekund taka mondra jest nawet bez głupawych studiow. sędziowie celowo przedłużają proste sprawy żeby mieć ładniejsza kolekcje 500 spraw a trzeba było pytać Heli wazona

    Odpowiedz
  • Hela(2014-11-20 18:35) Zgłoś naruszenie 00

    Do młodego - nic trudnego postudiować - nie są to trudne studia - jako ławnik (już w nowym ustroju) przekonałem się jaką wiedzą prawniczą dysponowali sędziowie - jak prowadzili wokandy - dopiero na rozprawie przypominali sobie akta sprawy, na pól godzinną rozprawę zapraszali 10 świadków itd. , niektóre sprawy prowadzone były latami a można by wydać wyrok w wielu sprawach po 2 maksymalnie 3 wokandach.

    Odpowiedz
  • qaduq(2014-11-20 13:41) Zgłoś naruszenie 00

    Po takiej wykładni rzecznika znad Brdy brew sama podnosi się do góry ze zdumienia, a jednocześnie zaczynam rozumieć sens tłumaczenia z łaciny dura lex na durne prawo. Zgadzam się, że łamanie jakiegokolwiek prawa, a zwłaszcza kodeksu drogowego nie uchybua godności sprawowania urzędu. Do spotkania z przydrożnym drzewem, albo ścianą na zakręcie oznakowanym 30 na godzinę. Szerokiej drogi!

    Odpowiedz
  • jorry123(2014-11-20 11:54) Zgłoś naruszenie 00

    może lepiej napiszcie o zaletach bycia w Państwowej Komisji Wyborczej:
    - zero odpowiedzialności za cokolwiek,
    - zero poczucia odpowiedzialności i zwykłej przyzwoitości,
    - wysokie uposażenia,
    - bezczelność wyrażająca się w postawie: i tak nam nic nie zrobicie!

    Odpowiedz
  • myślący bardziej racjonalnie(2014-11-20 11:09) Zgłoś naruszenie 00

    1 111 516 wykroczeń związanych z łamaniem przepisów ruchu drogowego - SM
    1 421 782 wykroczeń związanych z łamaniem przepisów ruchu drogowego - ITD

    To dane za 2013 rok. Czyli mamy 2,5 miliona wykroczeń, polegajacych na przekroczeniu prędkości przez osoby "bez immunitetu". Nie jestem sędzią i ne mam powodu żeby bronić tego środowiska ale wydaje mi się, że podawanie w tytule o jakiejś masowości i bezkarności sędziów, to po prostu pie..dolenie, które ma na celu pod płaszczykiem sędziów wprowadzenie kar administracyjnych dla każdego. Czyli skończy się sytuacja wyrzucania ponad połowy nieczytelnych zdjęć, a zacznie nakładanie kar na każdego właściciela auta.
    I w takiej sytuacji to ja dziwię się głupim komentarzon o dokopaniu sedziom. <My wszyscy jeszcze będziemy płakać... Co to jest 600 wykroczeń na 10tys osób? Jaki to procent w stosunku do 2,5 mln ogółu?

    Odpowiedz
  • pozywam.blogspot.com(2014-11-20 10:41) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma co się denerwować na artykuł i autora. Piszę to do wszystkich sędziów. Większość osób i tak nie zrozumie statusu sędziego ze wszystkimi uprawnieniami i obowiązkami. Niewielu chce zrozumieć niuanse prawne. O czym tu pisać, skoro społeczeństwo chce wydalić z zawodu sędziów (z wieloletnim doświadczeniem orzeczniczym i dorobkiem naukowym) PKW z tego względu, że zawalił się system informatyczny opracowany przez zewnętrzny podmiot. Lepiej dążyć do tego, aby nie łamać przepisów i prawa. I tyle. Dla osób, które tak łatwo krytykują mam pytanie, czy naprawdę uważają, że np. za nieprawidłowe parkowanie powinni tłumaczyć się u swojego pracodawcy ? A może powinna to być również podstawa do potrącenia jego wynagrodzenia w pracy ? A może powinna to być podstawa rozwiązania z nim stosunku pracy ? Zachęcam tak szczerze, aby się zastanowić. Bez złośliwości.

    Odpowiedz
  • myślący bardziej(2014-11-20 10:02) Zgłoś naruszenie 00

    1 111 516 wykroczeń związanych z łamaniem przepisów ruchu drogowego - SM
    1 421 782 wykroczeń związanych z łamaniem przepisów ruchu drogowego - ITD

    To dane za 2013 rok. Czyli mamy 2,5 miliona wykroczeń, polegajacych na przekroczeniu prędkości przez osoby "bez immunitetu". Nie jestem sędzią i ne mam powodu żeby bronić tego środowiska ale wydaje mi się, że podawanie w tytule o jakiejś masowości i bezkarności sędziów, to po prostu pie..dolenie, które ma na celu pod płaszczykiem sędziów wprowadzenie kar administracyjnych dla każdego. Czyli skończy się sytuacja wyrzucania ponad połowy nieczytelnych zdjęć, a zacznie nakładanie kar na każdego właściciela auta.
    I w takiej sytuacji to ja dziwię się głupim komentarzon o dokopaniu sedziom. <My wszyscy jeszcze będziemy płakać... Co to jest 600 wykroczeń na 10tys osób? Jaki to procent w stosunku do 2,5 mln ogółu?

    Odpowiedz
  • Jann Gud(2014-11-20 09:56) Zgłoś naruszenie 00

    Do abbo. Co ma piernik do wiatraka .Coś pokiełbasiło Ci śię w głowie.Tu w artykóle chodzi o zlikwidowanie bezkarności sędziów w pospolitych wykroczeniach.Dlaczego mogą bezkarnie przekraczać prędkości,za które to przekroczenia karają innych.Prędkość nie ma nic wspólnego z ich wykonywaniem obowiązków.Wręcz przeciwnie,procesy trwają latami.Jesteśmy w ogonie Europy przez te pośpiech na drodze ,a nie w sądzie.Proste.Nie szkuać dziury w całym.

    Odpowiedz
  • młody(2014-11-21 12:49) Zgłoś naruszenie 00

    ad 12
    Szkoda dla całego wymiaru sprawiedliwości, że się trochę nie pomęczyłeś i nie skończyłeś tych studiów, potem aplikacji.

    Odpowiedz
  • Jann Gud(2014-11-20 09:38) Zgłoś naruszenie 00

    Kiedy IPN zlikwiduje ten relikt PRLu.Immunitet to hańba.Święty krowy mają się dobrze.Dlaczego mają prawo łamać prawo które sami powinni chronić?Nigdy tego nie zlikwidują,to podcięcięcie gałęzi na której siedzą.Powinni świecić przykładem,i być surowiej ukarani za łamanie prawa.Dziki kraj,to delikatne powiedzenie.Wstyd mi żę mieszkam w tym burdelu. Ze względu na wiek skazany jestem na ten burdel stworzony przez elity.

    Odpowiedz
  • Abbo(2014-11-20 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    Czy przekroczenie prędkości uzasadnia wymierzenie sędziemu 10.000 zł grzywny? - bo taka jest konsekwencja każdej kary dyscyplinarnej, z upomnieniem włącznie.

    No cóż, jak widać dziennikarze dostali zlecenie na nagonkę na sędziów żeby przygotować grunt dla nowelizacji przepisów, zgodnie z którymi kara za przekroczenie prędkości nie będzie już nakładana na kierowcę tylko na właściciela pojazdu, i będzie to kara administracyjna, a nie kara za wykroczenie. Efekt będzie taki, że ITD czy kto tam jeszcze utrzymuje fotoradary nie będzie już musiał ustalać kto prowadził pojazd tylko od razu wyśle wezwanie do właściciela pojazdu a ten nie będzie się mógł od niego nawet odwołać. Oczywiście jednym ze skutków tego będzie to, że przed taką karą nie będzie chronił immunitet - sędziowie więc też będą płacili takie kary. Ale prawdziwym skutkiem będzie to, że 40% zdjęć z fotoradarów, które dzisiaj idą do kosza bo nie można ustalić sprawcy będzie można zamienić na pieniądze. A że przy okazji dokopie się sędziom? No cóż, sędziowie od dawna przeszkadzali operatorom fotoradarów w zarabianiu na nich, więc będzie dodatkowy zysk.

    Odpowiedz
  • młody(2014-11-20 08:50) Zgłoś naruszenie 00

    Od zawsze chciałem być sędzią, żebym mógł bezkarnie łamać przepisy drogowe. Moje marzenia się ziściły.

    Odpowiedz
  • młody(2014-11-21 23:58) Zgłoś naruszenie 00

    ad 23

    Ale tu jest pełna zgoda. Co innego przekroczyć prędkość o 20 km na autostradzie, co innego to samo wykroczenie rano pod szkołą, czy przedszkolem.
    Dlatego się nie zgodzę, że przytoczony fragment to dyrdymały.

    Odpowiedz
  • Joanna Żakowska(2014-11-21 15:27) Zgłoś naruszenie 00

    Z moich doświadczeń oskarżyciela posiłkowego wynika , że sędzia , prokurator może robić wszystko bezkarnie . WSZYSTKO. Kto im coś zrobi ?

    Odpowiedz
  • młody(2014-11-21 15:12) Zgłoś naruszenie 00

    ad 20
    No i...? Jakie było przekroczenie? 80 km/h w strefie zamieszkania, czy 170 km/h na autostradzie? Rano, przed szkołą, czy w nocy na, znowu autostradzie?
    O co chodzi? Zainicjuj akcję zmiany ustawy w tym zakresie i będzie ok. Sędziowie, przynajmniej większość, ma gdzieś ten arcyważny przywilej

    Odpowiedz
  • Lokopodium(2014-11-21 14:40) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowny sędzia1. Problemem nie jest to, że ludzie przekraczają prędkość na drodze, a nawet to czy osoba taka zostanie złapana czy też nie zostanie, ale to, że zachodzi nierówność pomiędzy osądem osoby nie będącej sędzią, która popełniła taki czyn, a osobą, która sędzią nie jest.
    Przykład? Proszę bardzo.

    Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 31.10.2008 (ASD 6/08).

    W związku z popełnieniem wykroczenia zastępca rzecznika dyscyplinarnego w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku (...) wniósł o uznanie obwinionego winnym (...) wykroczenia z art. 92 § 1 k.w. i domagał się wymierzenia mu kary dyscyplinarnej w postaci upomnienia, ewentualnie wnioskował o rozważenie możliwości uznania to za przypadek mniejszej wagi uzasadniający odstąpienie od wymierzenia kary.
    (..)
    Skoro tak to pomimo, że z-ca rzecznika formułując zarzut wskazał jedynie na fakt dopuszczenia się przez obwinionego wykroczenia drogowego z art. 92 § 1 k.w. rzeczą Sądu orzekającego było rozważenie, czy w okolicznościach niniejszego wypadku wykroczenie polegające na jeździe przez obwinionego z nadmierną prędkością stanowiło przewinienie dyscyplinarne w rozumieniu art. 107 u.s.p.

    W konkretnych okolicznościach tej sprawy, (...) przy uwzględnieniu także okoliczności zdarzenia związanych z wyjątkową sytuacją (...) nie można uznać aby zdarzenie jednostkowe jakiego dopuścił się sędzia stanowiło przewinienie dyscyplinarne. Nie było ono związane ze służbą ani też nie uchybiało godności urzędu w takim znaczeniu, w jakim przesłanka została powyżej zdefiniowana. W sytuacji nasilonego ruchu drogowego wykroczenia drogowe są również udziałem sędziów i fakt ich zaistnienia nie może być automatycznie oceniany jako uchybienie godności urzędu.

    Odpowiedz
  • sędzia 1(2014-11-21 14:00) Zgłoś naruszenie 00

    Czy jest jakaś szansa, żeby Gazeta Prawna dotarła do informacji, co to były za przekroczenia prędkości? Ilu sędziów przekroczyło prędkość o ponad 50 km/h, ile razy i o ile przekroczono prędkość w obszarze zabudowanym? A ile razy fotoradar złapał sędziego na jeździe 20 km/h na początku miejscowości albo na jej końcu, gdzie ten radar postawiono nie dla bezpieczeństwa, ale dla wpływów budżetowych?
    Jestem sędzią i jak jadę 50 km/h po mieście, to mnie wszyscy wyprzedzają...Tymczasem na tym forum jak widać zgromadzili się sami święci kierowcy...
    Też uważam, że jak ktoś jeździ niebezpiecznie, to powinien być karany, zwłaszcza, jeśli jest sędzią.
    Z drugiej strony w tym kraju jeszcze długo sędziom będzie potrzebny immunitet. Pamiętam, jak się nowemu komendantowi naszej miejscowej policji nie spodobało, że uniewinniamy w sprawach o wykroczenia w tym drogowe, zatem kazał w każdej sprawie wykroczeniowej składać wnioski o uzasadnienia, co oznaczało znaczny wzrost obciążenia sędziów. Trochę się przeliczył, ale jak szanowni komentujący myślą, gdyby taki komendant mógł, to czy nie nakazałby wpływać na orzecznictwo sędziego, który za bardzo uniewinnia poprzez zarzucenie mu wykroczeń drogowych? Założę się, że każdego kierowcę da się złapać na tym jak zamiast 30 km/h jedzie 41 km/h lub tym podobne...
    Może nie do końca w temacie, ale może przypomnę kierowcom, że kierunkowskaz służy do sygnalizowania innym zamiaru skrętu i się go włącza przed wykonaniem manewru, a nie w trakcie albo wcale...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane